Wpisz i kliknij enter

Artur Maćkowiak – If It’s Not Real

Nie ma miejsca na zbędne słowa czy wyimaginowane opowiastki, ale za to jest muzyka przez duże „M”.

Jesienią ubiegłego roku ukazał się album duetu Maćkowiak/Pleszyński – „A sound of the Wooden Fish” (nasza recenzja). Materiał okazał się być na tyle dobry, że wskoczył do mojego podsumowania roku 2014 (tutaj). Przypomnę tylko, że Artur Maćkowiak to muzyk, performer, animator kultury alternatywnej oraz założyciel oficyny Wet Music, związany z zespołami Innercity Ensemble, Something Like Elvis i Potty Umbrella.

Już poprzednia solowa płyta Maćkowiaka – „Before The Angels Play Their Trumpets” (2013) była niezwykle ciekawą pozycją, na której udało mu się wyszlifować swoje brzmienie. Mam tu na myśli oczywiście brzmienie gitary w zestawieniu z elektroniką. Podobnie ma się sprawa w przypadku longplaya „If It’s Not Real”, gdzie Maćkowiak z jednej strony kontynuuje swoje poszukiwania w obrębie gitarowych melodii w połączeniu z elektroniką i syntezatorami, a z drugiej – wciąż szuka nowych brzmień i rozwiązań, chwyta za inne instrumenty oraz zaprasza do współpracy różnych artystów.

Tym razem nie dostaliśmy żadnego dodatkowego opisu do krążka, poza tym, że nagrania powstały w ramach projektu „Obserwatorium dźwięku” realizowanego przez MCK w Bydgoszczy. Twórca stwierdził, że szkoda czasu na gadanie i pisanie elaboratów, które niczemu nie służą, lepiej dać szansę słuchaczom, aby w pełni skupili swoją uwagę na tym, co najważniejsze – muzyce.

Płytę otwiera świetne nagranie „Some Sort of Trouble”, gdzie dzikie, szorstkie, psychodeliczne i wręcz noise’owe partie gitary ocieplają syntezatorowe wstawki. W „The Light of The First Dance” mamy free jazzowe solo na saksofonie Tomasza Gadeckiego (Olbrzym i Kurdupel, 250kg, Bikomutant) i dubowy, podskórny trans. Czy ktoś pamięta album „936” Peaking Lights? Tak, to dobry kierunek. Z kolei w „Float On My Red Yes” Maćkowiak zbudował napięcie na ambientowo-gitarowych flangerach, kontrapunktując je mocnym riffem. „Where Are You Mr. Alcando?” to spaghetti western w oparach psychodelii, zaś w „Flying Everywhere” powiało afrykańską nutą. W „Up Ahead” znów powraca ten miły dla ucha gitarowy noise, jaki pojawił się w pierwszym numerze, okraszony free jazzowymi figlami Gadeckiego na saksofonie. Album zamykają dwa urocze i nieco wyciszone fragmenty o post-rockowej proweniencji („Windy Song”, „You Are Sitting In The Pavilion”).

Na sam koniec ograniczę się do kilku słów i powiem tyle, że „If It’s Not Real” to cholernie prawdziwa i szczera muzyka.

18.02.2015 | Wet Music

 

Strona Wet Music »
Profil na Facebooku »
Profil na BandCamp »







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Polecamy