Wpisz i kliknij enter

Daniele Baldelli – Cosmic Drag

Ojciec chrzestny cosmic disco wreszcie w pełnym świetle reflektorów.

To w tej chwili chyba najbardziej wiekowy didżej na świecie. Wszak zaczynał swoją karierę w 1969 roku – kiedy tak naprawdę jeszcze nie istniał termin „disco”. Daniele Baldelli grał wtedy jako jeden z pierwszych we Włoszech „czarną” muzykę – od Jamesa Browna po Wilsona Picketa. W ciągu kolejnych lat młody chłopak peregrynował od klubu do klubu – by wreszcie trafić w 1974 do roku Baia Degli Angeli w Gabbice Mare. Tam brzmiało już prawdziwe disco, a ludzie bawili się do białego rana.

Dzięki wielkiemu kredytowi zaufania, jaki miał u bywalców dyskoteki, didżej pozwalał sobie na ciekawe eksperymenty: grał płyty na wolniejszych obrotach, uzupełniał modne przeboje egzotycznymi nagraniami z dalekich zakątków świata i sięgał po mało jeszcze wtedy znane winylowe dwunastocalówki. Kontynuacja tego niekonwencjonalnego podejścia do muzyki tanecznej doprowadziło go pięć lat później do Werony nad jezioro Gardia, gdzie został rezydentem w klubie Cosmic.

Jego ekwilibrystyczne miksy, łączące dyskotekowe utwory T-Connection z ambientowymi eksperymentami Clustera i egzotycznymi wokalizami Feli Kutiego wywarły ogromny wpływ na kształtowanie się nowego brzmienia muzyki klubowej we Włoszech. Mimo, że Baldelli uznawany jest dziś za ojca chrzestnego psychodelicznego afro-disco i cosmic disco, pierwsze własne nagrania zaczął realizować dopiero na początku następnej dekady, na fali eksplozji popularności house’u.

Choć dziś ma w swym dorobku sześć albumów i kilkanaście winylowych dwunastocalówek, tak naprawdę pozostaje praktycznie nieznany poza swoją ojczyzną. Być może zmieni to jego pierwszy pełnowymiarowy materiał zrealizowany dla powszechnie szanowanej na scenie nowej elektroniki wytwórni – japońskiej Endless Flight, będącej dedykowanym muzyce disco pododdziałem Mule Musiq.

Trzeba bowiem przyznać, że muzyka Baldelliego ma zaskakujący urok. Dwanaście premierowych nagrań na „Cosmic Drag” odsłania najważniejsze motywy w twórczości wiekowego producenta. To przede wszystkim ilustracyjne cosmic disco – osadzone na motorycznym pulsie i wypełnione kolejnymi partiami rozwibrowanych syntezatorów. Słychać w tych kompozycjach zarówno echa mistrzów niemieckiego ambientu („Ballbearing”), jak również wpływy soundtracków Johna Carpentera („Cosmic Biker”), elektronicznej nowej fali New Order („Silence”) i chicagowskiego acid house’u („Cosmic Drag”).

Drugi a równie pokaźny segment swej nowej płyty Baldelli wypełnia własnymi wariacjami na temat syntetycznego funku. Tym razem brzmienie jest mniej przestrzenne, a w rolach głównych występują ciężkie bębny, masywne basy i soczyste partie klawiszy. Wszystko to włoski producent zabarwia dosyć oryginalnymi wtrętami – a to pasażem syntezatorów w stylu Gary Numana („Cosmic Glide”), a to afrykańską egzotyką („Space Dumper”), a to efektownymi partiami rozbuchanych dęciaków („Lowride”).

Stąd blisko do charakterystycznych dla włoskiego didżeja eksperymentów z rytmiką. Pamiętając o tych jego upodobaniach, nie dziwi na płycie zwalisty tribal zanurzony w chmurnych syntezatorach („Chop And Roll”) ani mechaniczne electro podrasowane oldskulowami efektami o 8-bitowym brzmieniu („Pinging”). Wspomnieniem klasycznego italo-disco sprzed trzech dekad są tu z kolei dwie inne kompozycje: „Mooneys” i „Oleopneumatico”. Blisko im do kiczowatej rąbanki Modern Talking – ale przed obciachem bronią je rozbuchane aranżacje o kosmicznym sznycie.

Bardzo dobrze, że Toshiya Kawasaki zwrócił uwagę na dokonania włoskiego weterana. Kiedy młodsi od niego didżeje i producenci czerpią od wielu lat krocie z grania wymyślonej przezeń muzyki – on pozostawał w tym czasie w cieniu. Teraz przynajmniej wiemy, że kto jest „ojcem chrzestnym” afro-disco oraz cosmic disco – i jak brzmią jego autorskie nagrania. Dzięki temu Daniele Baldelli został ocalony od zapomnienia.

Endless Flight 2015

www.mulemusiq.com

www.danielebaldelli.com

www.facebook.com/pages/Daniele-Baldelli/16252262678







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Jędrek
Jędrek
6 lat temu

świetny tekst podaję dalej !!!

Polecamy