Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.

Jónsi & Alex Somers – Lost and Found
Jarek Szczęsny:

Dla przyjemnego słuchania.

Conforce – Dawn Chorus
Paweł Gzyl:

Mistrzowski popis holenderskiego producenta.

Tunes Of Negation – Reach The Endless Sea
Jarek Szczęsny:

Problem leży gdzie indziej.



Rimbaud – Rimbaud

Niewinny początek, a dalej już tylko otchłań… Wejdziecie w nią?

Dokładnie rok temu zrobiło się głośno o projekcie Rimbaud, w skład którego wchodzą: Mikołaj Trzaska (Miłość, Łoskot, The Users, Shofar, Ircha), Tomasz Budzyński (Siekiera, Armia, 2Tm2,3, Budzy, Trupia Czaszka) i Michał Jacaszek. W lipcu 2014 roku artyści zaprezentowali się przedpremierowo w Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, później zaczęli intensywnie dopracowywać materiał, a dopiero teraz album ujrzał światło dzienne.

Inicjatorem przedsięwzięcia Rimbaud jest Tomasz Budzyński, o czym dowiedziałem się ze świeżej rozmowy z nim przeprowadzonej przez Marka Horodniczego (do odsłuchania w całości – tutaj). Siłą sprawczą, która popchnęła Budzyńskiego do powołania tej formacji była twórczość słynnego francuskiego poety Arthura Rimbauda żyjącego w XIX wieku.

Pierwsze takty, dźwięki na płycie to jacaszkowa delikatna elektronika, po czym „Armata” sieje piękne muzyczne spustoszenie – free jazzowe i agresywne sola Trzaski, podbite mroczną oraz dynamiczną elektroniką Jacaszka (zdecydowanie mocniej brzmiącą niż w okresie „Lo-Fi Stories”) i demoniczny głos Budzyńskiego. W nagraniu „Potop” zalewa nas przyjemny i transowy beat o industrialnej proweniencji, połamane partie dęciaków (m.in. klarnet) i „skowyt szakala” Budzyńskiego. Niemal filmowy klimat w „Matinee d’ivresse” świetnie łączy się ze śpiewem Budzyńskiego w języku francuskim, swobodnie przechodzącego od krzyków, jęków aż po falset. Kolejne uderzenie elektroniczno-industrialno-dubową pięścią mamy w „Fetes de la faim”, zaś pozornej ciszy dostarcza nam kontemplacyjny fragment „Enfance”, by następnie znów rzucić się w nieznane i ekscytujące czeluści („Phrases”, „Jesteście fałszywymi murzynami”). Tą fascynującą podroż przedłuża a zarazem kończy utwór „Ja to ktoś inny”, gdzie mglista elektronika Jacaszka (trochę jak z „Trenów”) w zestawieniu z zaczepną i głęboką grą Trzaski (na granicy akustycznych dronów) nabiera dzikości, a ta z kolei prowokuje Budzyńskiego do eksperymentowania z głosem.

Wizjonerska, buntownicza i przełamująca ówczesne konwenanse twórczość Arthura Rimbauda stała się punktem wyjścia dla polskich artystów do przygotowania dawki muzyki, która obezwładnia wszystkie zmysły, a jednocześnie sprawia, że przez te czterdzieści minut nasze emocje są zapędzone do jakiegoś ogromnego kotła, gdzie szaleńczy wir muzyki tria nieustannie je miesza.

05.06.2015 | Gusstaff Records (CD/winyl – pojawi się w sierpniu)

 

Strona Gusstaff Records »Profil na Facebooku »

„Fêtes de la faim” – „Uczta Głodu”

Anno, Anno, poślę

Mój głód na twoim ośle.

 

W czym zasmakować mi jeszcze,

Jeśli nie w ziemi i głazach!

Dziń! dziń! dziń! Jedzcie powietrze,

Węgle, kawały żelaza.

 

Głody me, paście się, głody,

Na dźwięków łące!

Ciągnijcie z łodyg

Wesołe soki trujące.

 

Jedzcie tłuczone kamyki,

Głazy kościelnych stropów,

Moreny, dzieci potopów,

Bochny w kotlinie dzikiej.

 

Głody me, rymy piosenki czarnej,

Lazur, co dźwięczy;

– To mój żołądek mnie dręczy,

A to męczarnie.

 

Z ziemi wylazły listeczki:

Na owoc przejrzały liczę.

Pozrywam na skraju steczki

Fiołki i stopy wilcze.

 

Anno, Anno, poślę

Mój głód na twoim ośle.

 

*Tłumaczył: Adam Ważyk, „Antologia poezji francuskiej, tom 4”, Jerzy Lisowski, Czytelnik 2006.

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.