Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!

Akwizgram – Nü romantik
Jarek Szczęsny:

Próg do przeskoczenia jest niewielki.

Claro Intelecto – In Vitro – Volume 1 & 2
Paweł Gzyl:

Piękna, ale niemodna muzyka.

Paweł Doskocz / Vasco Trilla – Hajstra
Jarek Szczęsny:

Nieprawidłowości w działaniu zmysłów.

Stenny – Upsurge
Paweł Gzyl:

Połamane rytmy zanurzone w ambiencie.

Justyna Steczkowska – Maria Magdalena. All Is One
Przemysław Solski:

Wędrówka duszy.



Nowości z Denovali

Letni wysyp nowości z niemieckiej Denovali.

12 Jacket (3mm Spine) [GDOB-30H3-007}Hidden Orchestra – Reorchestrations” (26.06.2015 | Denovali)

W marcu pisałem o remiksach utworów brytyjsko-francuskiego projektu Piano Interrupted, gdzie wśród wykonawców pojawił się między innymi zespół Hidden Orchestra w świetnej interpretacji nagrania „Cross Hands”. Ta sama kompozycja otwiera płytę „Reorchestrations”, będącą zbiorem różnych remiksów, jakie członkowie Hidden Orchestra przygotowali od 2012 roku, w tym dwa wcześniej niepublikowane. Szkoci remiksują takich artystów jak Kinetic Fallacy, Poppy Ackroyd, Mary Macmaster, Tomas Dvorak (aka Floex), Long Arm, Piano Interrupted czy Clarinet Factory. Artyści przemycili też własny numer – „The Revival”, który zamyka album. W przeciwieństwie do wielu podobnych wydawnictw, „Reorchestrations” jawi się jako bardzo spójna i przemyślana produkcja. Takich remiksów po prostu chce się słuchać.

Strona Hidden Orchestra »Profil na Facebooku »

MarioDiazDeLeon_TheSoulIsTheArenaMario Diaz De Leon – „The Soul Is The Arena” (17.07.2015 | Denovali)

Mario Diaz de Leon urodził się w Minnesocie. Zaczynał od metalu, hardcore’a i punka. Później odkrył twórczość XX-wiecznych kompozytów takich jak Scelsi, Ligeti, Dumitrescu czy Xenakis. Zwrócił się także w stronę wolnej improwizacji, noise’u, industrialu i muzyki elektronicznej. W 2004 roku przeprowadził się do Nowego Jorku, gdzie ukończył doktorat z kompozycji na Uniwersytecie Columbia. Debiutancki album „Enter Houses Of” opublikował w 2009 roku w oficynie Tzadik. De Leon tworzy też pod szyldem Oneirogen. Albumy tego projektu z kolei ukazały się nakładem Denovali. Na płytę „The Soul Is The Arena” złożyły się trzy nagrania, które bardzo ciężko jest upchnąć do jakiekolwiek szuflady. Artysta w interesujący sposób łączy dynamiczne partie syntezatorów (nieco zakorzenionych w metalu, a miejscami nawiązujących do brzmień syntezatorów w wydaniu Sun Ra) z free jazzową estetyką (głównie klarnet, saksofon), dodając do tego elementy współczesnej muzyki klasycznej („Portals Before Dawn”). Dźwięki klarnetu kojarzą mi się ze stylem gry Davida Rothenberga, zaś w niektórych fragmentach bliżej mu do Ligetiego czy Bena Frosta. Choć Mario Diaz de Leon potrafi umiejętnie gubić tropy i jest poza zasięgiem oczywistych porównać.

Profil na Facebooku »

Na zdjęciu: Mario Diaz de Leon, fot. Katrin Albert

 

Strona Denovali Records »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.