Wpisz i kliknij enter

Prefuse 73 – Rivington Não Rio

„Pojawiam się i znikam, taka rola magika”.

Guillermo Scott Herren najprawdopodobniej swoje opus magnum stworzył już kilkanaście lat temu, a i jego blask związany z byciem „twarzą” wytwórni Warp skończył się już jakiś czas temu. Oczywiście Prefuse 73 to jeden z ojców założycieli glitch-hopu, twórca który jako jeden z pierwszych zaczął szatkować sample w duchu połączenia jazzu z hip-hopem, niemniej jednak przez ostatnie 10 lat jego twórczość nie wzbudzała większych emocji. W tym roku producent z Atlanty postanowił przypomnieć o sobie i to dość intensywnie, gdyż zaproponował premierowy tryptyk składający się z dwóch EP („Forsyth Gardens” i „Every Color of Darkness”) oraz omawianego tu albumu. Już na dzień dobry można stwierdzić, że glitchujący pionier powrócił wreszcie do formy.


Prefuse 73 feat. Sam Dew – „Infrared”

„Rivington Não Rio” zawiera 11 kawałków, a ich sound mocno przypomina wczesną, powszechnie docenianą twórczość Amerykanina. Nieco ospałe, ciepłe brzmienia organów elektrycznych, fortepianów czy syntezatorów przedzielają orzeźwiające perkusyjne snary czy kliki w metrach zarezerwowanych dla down tempo. W połowie „Through A Lit And Darkened Path (Pts. 1+2)” pojawiają się interesujące partie skaczących smyczków, które wchodzą w dyskusje ze ścieżkami licznych dzwonków, wibrafonu czy delikatnych sprzężeń. To przykład pomysłowo rozpisanego polifonicznego aranżu. Oparty na gitarze akustycznej „Quiet One” zwraca się w stronę piosenki, swego głosu udziela tu Rob Crow (lider indie rockowej grupy Pinback), podobnie zresztą rzecz ma się w przypadku „Infrared”, gdzie kołysankowo śpiewa wschodząca gwiazda hip-hopowej wokalistyki – Sam Dew. Na longplay’u nie brakuje też rasowego rapu, w „140 Jabs Interlude” słyszymy nawijki niedawnego debiutanta Milo oraz bardzo sprawnego technicznie reprezentanta wytwórni Big Dada – Busdrivera. Na tle reszty na szczególną uwagę zasługuje również „See More Than Just Stars”, który w sennym rozbujaniu zbudowanym na zapętlonych przewinięciach podąża za kojącym wokalem Helado Negro (stałym współpracownikiem Herrena).


Prefuse 73 – „Applauded Assumptions”

Niespełna 44 minuty najnowszego krążka Prefuse 73 okazują się być dość spokojne, a charakterystyczne sprzężenia i samplowe zderzenia są tu użyte z dużym wyczuciem (w „Applauded Assumptions” słychać je chyba najwyraźniej). Praktycznie w każdym numerze można odnaleźć choćby fragmencik świadczący o tym, że optujemy z błyskiem geniusza o którym mówiło się w kontekście J-Dilli czy Madliba. Wygląda na to, że nie tylko „Rivington Não Rio”, ale cały tryptyk wskazuje na powrót twórcy „Vocal Studies + Uprock Narratives” do lepszej formy i choć nie są to pozycje przełomowe lub zasługujące na hype FlyLo to jednak sprawiają słuchaczowi sporo przyjemności, zwłaszcza jeżeli jest on fanem tego oryginalnego producenta.

12.05.2015 | Temporary Residence

Wszystkie 3 pozycje dostępne są na bandcampie artysty:
www.prefuse73.bandcamp.com/album/rivington-n-o-rio
www.facebook.com/Prefuse73







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy