DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



Romperayo – Romperayo

Psychodeliczna cumbia w wykonaniu Kolumbijczyków w niebywały sposób zmienia obraz muzyki tradycyjnej tego kraju.

Bogota, czyli stolica Kolumbii, to bez wątpienia jedno z najciekawszych miejsc na świecie, jeśli chodzi o świeże eksperymenty opierające się w znacznym stopniu na wątkach wyjętych z tradycji. Na początku tego roku pisałem o kapitalnej kasecie kolumbijskiego duetu Chúpame El Dedo (Eblis Álvarez, Pedro Ojeda), gdzie artyści połączyli grindcore’a i cumbię. Powstało coś na kształt tropikalnego death metalu.

Zespół Romperayo tworzą znakomici instrumentaliści: Pedro Ojeda – perkusja (Los Pirañas, Frente Cumbiero, Ondatrópica), Eblis Álvarez – sampler, syntezatory (Meridian Brothers, Los Pirañas), Ricardo Gallo – organy, syntezatory i Juan Manuel Toro – bas. W kilku nagraniach formację wspiera Marco Fajardo grający na saksofonie, trąbce i klarnecie. Pierwszy swój album, pt. „Descargas Pintorescas” członkowie Romperayo wydali w 2014 roku w wersji cyfrowej. Tegoroczny winyl „Romperayo” to ich pierwsze wydawnictwo opublikowane na fizycznym nośniku.

Twórczość Romperayo jest szalenie plastyczna oraz lubi pochłaniać różne stylistyki, ale podstawą jest cumiba w najróżniejszych konfiguracjach (dominujący składnik to psychodelia). Już od pierwszych sekund w „Alegria por un zumo de naranja con panela” muzycy porywają słuchacza do tańca, lecz nie jest to parkietowa łupanka sklejona z dwóch beatów, ale muzyka stworzona z krwi i kości, gdzie żywa sekcja pracuje na najwyższych obrotach. Demoniczny i przetworzony głos w „Tuntuna rebajada” (podobny patent pojawił się u Chúpame El Dedo) wprowadza nas w tras, a jazzujący dęciak balansuje całość. Tropikalne wygibasy można wywijać przy „El del moño Rojo”, „Tazas de cafe por la mañana” czy „Anibal, vúelvelo a meter”.

Z kolei w nagraniu „Iicoro palenquero” robi spore wrażenie aranż na dęciaki, syntezatory i pulsujący rytm perkusji. W tym numerze czuć, że Kolumbijczycy mają dużą wspólnego z eksperymentalną sceną São Paulo. Wyciszenie przynosi „El lamento de la Burra”, a tuż po nim następuje elektroniczna wariacja na temat cumbii („Tradición destructiva). W przepięknych fragmentach „Dando vueltas en ovni” i „Diadema para Catalina” artyści łączą sample ze starych winyli (są trzaski), genialną ale jakże prostą partię trąbki i kosmiczną sekcję perkusyjną. Knajpianego klimatu dostarcza nam „Afterparis en colegios”, zaś końcówka longplaya należy do „La linerna del Repele”, gdzie znów pojawia się zmodyfikowany wokal i niebywała energia napędzana jazzem.

Album Romperayo to kolejny dowód na to, że eksperymentalne źródło świeżych i pomysłodajnych dźwięków wcale nie musi znajdować się w Europie, tym bardziej w Berlinie. Stawiam na Bogotę!

28.08.2015 | Discrepant   

 

Strona Facebook Romperayo »Profil na BandCamp »Strona Discrepant »Profil na Facebooku »Słuchaj na Soundcloud »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.