DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.



Oskar Offermann – Le Grand To Do

Jak wegetarianizm i medytacja wpływają na muzykę?

Chociaż Oskar (tak naprawdę Daniel) Offermann zaczynał przygodę z muzyką jako bębniarz w punkowych kapelach, wizyty w berlińskim klubie Ostgut Ton i frankfurckim Robert Jonson sprawiły, że zainteresował się tworzeniem techno i house’u. Zadebiutował już w połowie minionej dekady, lecz dopiero przejście od minimalowych produkcji do realizowania korzennego deep house’u sprawiło, że z roku na rok było o nim coraz głośniej.

Podsumowaniem pierwszej części kariery niemieckiego producenta okazał się debiutancki album o poetyckim tytule „Do Pilots Still Dream of Flying?” wydany w 2012 roku. Krążek opublikowała jego własna wytwórnia – White. Sukces wydawnictwa sprawił, że na Oskara Offermanna zwróciła uwagę japońska wytwórnia Mule Musiq. Zbiegło się to ze zmianą stylu życia artysty – przejściem na wegetarianizm i podjęciem regularnych medytacji.

Być może dlatego jego nowy album rozpoczyna się w wyjątkowo niespieszny sposób. Wokalna introdukcja („August’14”) wiedzie nas wprost do rozwibrowanego breakbeatu wypełnionego dziewczęcymi szeptami („Find Yourself”). Ten eteryczny nastrój znajduje swe zwieńczenie w pierwszym utworze wpisanym w formułę bogato zaaranżowanego deep house’u, łączącym zgrzytające loopy, gitarowe pasaże i oniryczną elektronikę („Carol’s Howl”).

Bardziej typową konstrukcję dla tego gatunku ma „Les Doors” – uwodząc jazzującymi dęciakami wpisanymi w stłumiony podkład rytmiczny. Sporym zaskoczeniem jest natomiast „Banunanas” – tym razem bowiem Offermann z podziwu godną zręcznością przechodzi od podszytego breakami house’u do osadzonego na metalicznych perkusjonaliach IDM-u. Segment ten puentuje również niezbyt typowe dla tego artysty electro – wibrujący ćwierkającymi efektami „Embrace The Condition”.

Klasyczny breakbeat w brytyjskim stylu rodem z końca lat 90. otrzymujemy natomiast w „I Wonder”. Uzupełnienie połamanych rytmów o pejzażową elektronikę sprawia, że kompozycja przypomina dawne nagrania As One. Bardziej house’owy puls powraca w „Stormy Past”, łącząc plumkające akordy z wokalnymi samplami. Ukłonem wobec współczesnych brzmień z angielskiej sceny klubowej jest bliski UK garage’owi „Koleu”. Całość wieńczy jednak chicagowski house, przeszyty melancholijną partią fortepianu – „Understandable”.

„Le Grand To Do” przynosi znacznie bardziej urozmaicony materiał niż „Do Pilots Still Dream of Flying?” Niemiecki producent nie rezygnuje ze swego upodobania do korzennego deep house’u, uzupełniając nagrania utrzymane w tym stylu o produkcje wpisane w inne estetyki. Wszystko to jednak zanurzone jest w mocno eterycznym nastroju, zapewne oddającym duchowe poszukiwania artysty. Dzięki temu płyta brzmi spójnie, tworząc niemal mistyczny klimat.

Mule Musiq 2015

www.mulemusiq.com

www.oskaroffermann.com

www.facebook.com/OskarOffermannOfficial

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. jędrek

    mule ostatnio super dobiera artystów … no i te okładki !!