Wpisz i kliknij enter

Architectural – Amour

Jak opowiedzieć o miłości za pomocą… techno?

Hiszpański producent Juan Rico dał się głównie poznać z funkcjonalnego techno realizowanego pod pseudonimem Reeko. Ma on jednak swoje alter ego – to projekt Architectural, który firmuje bardziej nastrojową wersję jego muzyki. Do tej pory pod tym szyldem ukazało się kilka winylowych dwunastocalówek oraz jeden pełny album – „Secret Chapter”. Teraz do zestawu tego dołącza kolejny krążek pod wiele mówiącym tytułem „Amour”.

Już rozpoczynający zestaw utwór „Aura” oddaje klimat całości – jest to bowiem eteryczny ambient wypełniony strzelistymi partiami przestrzennych klawiszy. „Saphire” przenosi nas co prawda na teren minimalowego techno, rozpiętego między rozwibrowanymi loopami, ale i tak jego tło tworzą strzeliste syntezatory. Anielskie chóry rozbrzmiewają z kolei w „Il Mare”, układając się w łagodną pieśń o niemal kościelnym tonie.

Masywne deep techno uderza w kompozycji „Lacrimosa”. Jej centrum stanowią zamaszyste klawisze w stylu Tangerine Dream rodem z niemieckiej kosmische musik. Równie pochmurny charakter reprezentuje „Delicatezza”, w której zredukowany bit zalewają raz za razem sążniste fale onirycznych syntezatorów. Najbardziej romantyczny ton w zestawie ma finałowy „Sentir” – splatając w miłosnych uścisku modulowaną wokalizę z ambientową elektroniką.

Zanim jednak zabrzmi ta kompozycja, trafiamy na dwa utwory o wyjątkowo rozbudowanej konstrukcji. Tytułowy „Amour” początkowo jawi się niczym współczesna wersja krautowego grania. Oto bowiem z kosmicznych odmętów wyłania się mechaniczny rytm w stylu Kraftwerk, a wszystko to uzupełniają szeleszczące perkusjonalia. Z czasem uderza jednak zdubowany puls i nagranie przeradza się w jamajską wersję techno. Odwrotną konstrukcję ma „Kristallin”. Tutaj punktem wyjścia jest epickie techno wypełnione narastającymi klawiszami – które potem zamienia się w wariację na temat kosmische musik, niesioną strzelistymi arpeggiami.

Do tej pory rzadko zdarzało się, by twórcy mocnego techno chcieli nam opowiadać swą muzyką o… miłości. Tego trudnego zadania podjął się hiszpański producent – i trzeba przyznać, że udało mu się to w zaskakująco ciekawy sposób. Nie rezygnując z mocnej rytmiki, połączył on ją z bardziej ilustracyjną elektroniką wywiedzioną z klasyki lat 70. i 80. To pozwoliło mu nie tylko nadać muzyce przestrzenny charakter, ale też nasycić ją głębokimi emocjami. Jeśli więc akurat jesteście zakochani – ten materiał trafi do Was w wyjątkowy sposób.

Wolfskuil 2015

www.wolfskuilrecords.com

www.facebook.com/wolfskuilrecords

www.facebook.com/architecturalrecs

www.soundcloud.com/architectural-1







Jest nas 13 000 na Facebooku:


Polecamy