Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.

Wodorosty – Natura ślepca
Jarek Szczęsny:

Wychłodzona nieustępliwość.

Korzeniecka, Rucki – 2 x perkusja
Jarek Szczęsny:

Nieoczekiwany splot pałeczek i bębnów.



Fred P – Modern Architect

Muzyka taneczna zanurzona w łagodnej melancholii.

To już drugi album Freda Peterkina w minionym półroczu. O ile jednak „5” dla Mule Musiq był celebracją bardziej nastrojowej odsłony muzyki czarnoskórego producenta, tak „Modern Architect” dla Energy Of Sound zawiera typowo klubowe utwory, które powstały w ostatnich latach, a nie zostały do tej pory opublikowane. To nie znaczy jednak, że w sześciu kompozycjach z zestawu brakuje pięknych melodii czy wyrazistego klimatu.

Otwierający album „Tokyo To Chiba” to prawdziwy majstersztyk aranżacyjny. W warstwie rytmicznej mamy tu do czynienia z szeleszczącym łagodnie głębokim pulsem. Oplatają go jeden za drugim niespiesznie nakładające się na siebie dźwięki: od warczącego basu, przez egzotycznie brzmiące flety, po eteryczną wokalizę. W „Sybian” rozbrzmiewają bardziej oszczędne tony poddane dubowym preparacjom. Drżące akordy klawiszy i daleki śpiew w tle tworzą odrealniony charakter utworu. Zgodnie z tytułem w „Dub In The Sky” dostajemy minimalowe granie rozpięte między połamanym rytmem a zwalistym basem, pomiędzy którymi mienią się strzeliste smugi syntezatorów.

„Don’t Be Afraid” osadzone jest na tribalowym podkładzie, który wnosi ze sobą soulowy śpiew niejakiej Minako. Wszystko to zanurzone jest w kosmicznej elektronice, ale utrzymanej w ciepłym, nocnym nastroju. Mocniejszą energią emanuje „Memory P”, uderzając szybkim bitem i pulsując onirycznymi klawiszami, ukrywającymi tajemnicze szepty. Album kończy „Down Under” skoncentrowany na organicznym pasażu łagodnych syntezatorów podszytym klaskanymi uderzeniami automatu perkusyjnego.

„Modern Architect” to przykład unikalnego talentu Freda Peterkina. Potrafi on bowiem tworzyć wyjątkowej urody muzykę klubową. Osadzoną w kontekście „czarnych” brzmień, zanurzoną w głębokiej elektronice, tchnącą pozytywną energią, ujmującą melancholijnym nastrojem. Tak brzmi sześć kompozycji z najnowszej płyty artysty – i szkoda tylko, że amerykański producent nie zdecydował się zamieścić nań większej ilości nagrań ze swego archiwum.

Energy Of Sound 2015

www.soulpeoplemusic.net

www.soulpeoplemusic.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.