Wpisz i kliknij enter

Column One – Cindy, Lorain And Hank

Awangarda nadal w awangardzie.

Niemiecki kolektyw Column One jest dobrze znany w Polsce z licznych występów. Działając ponad ćwierć wieku dał się on poznać z rożnych odsłon swojej muzyki. Generalnie jest to awangarda – ale raz wywiedziona z klasycznego industrialu, innym razem stawiająca na plemienną rytmiczność, a kiedy indziej czerpiąca garściami z musique concrete.

Największą popularność przyniosły formacji dwie płyty z początku minionej dekady – „Electric Light” i „The Audience Is Sleeping”. Muzykom udało się z niewielką pomocą duetu Rechenzentrum przenieść swe eksperymentalne doświadczenia na teren zainfekowanego glitchem ambientu, house’u i techno. Mimo artystycznego sukcesu, nigdy więcej Niemcy nie wrócili do tego typu muzyki.

Dowodem tego nowy album Column One z pierwszym premierowym materiałem od 2011 roku. „Cindy, Lorain And Hank” jest owocem dziesięciu lat zbierania dźwiękowych artefaktów przez członków projektu – w tym niedokończonych sesji ze słynnym zespołem muzyki współczesnej Zeitkrazer, specjalizującym się w przekładaniu na akustyczne instrumenty elektronicznej awangardy w rodzaju Whitehouse czy Terre Thaemlitza.

Większość kompozycji zamieszczonej na dwóch kompaktowych krążkach skoncentrowana jest wokół terenowych rejestracji. To przede wszystkim splecione ze spreparowanych dźwięków otoczenia słuchowiska wieńczące całość – „Der Fluss In Der Truhe” i „Stufe”. Śladów tego typu działań można się doszukać również w „4” – zostają one jednak zdominowane przez manipulacje taśmami pozostałymi po współpracy z Zeitkratzerem. Podobnie dzieje się w „Warsaw Part 1 & 2”, gdzie Column One ocierają się o muzykę improwizowaną w stylu AMM.

Druga strona kompozycji z albumu jest mocniej nasycona elektroniką. „Idiotenmusik” to syntetyczne pulsacje wywiedzione ze szkoły Stockhausena. W „Antiphona#2” odnajdujemy ślady groteskowej zabawy samplami i loopami w stylu wczesnego The Residents. Z kolei „Cherokee” i „Not” przywołują ducha dawnego industrialu, koncentrując się na dronowych wyziewach i fabrycznych odgłosach. Pokłosiem surrealistycznych doświadczeń Nurse With Wound są natomiast psychodeliczne eksperymenty w „Reverend Black” i „Die Truhe Im Fluss#5”.

Pozornie wydawałoby się, że muzyka ta natchniona jest duchem przypadkowości. Nic bardziej mylnego. Przy zachowaniu spontanicznego podejścia do zabawy dźwiękiem, kompozycje z „Cindy, Loraine And Hank” zaskakują przemyślaną strukturą. Nie pozbawia to nagrań zawartych na obu krążkach świeżości i odwagi typowej dla improwizacji. Column One potwierdzają w ten sposób, że nieprzewidywalność podporządkowana konkretnemu konceptowi to jedna z największych wartości awangardy, niedostępna dla wielu innych gatunków muzycznych.

Zoharum 2015

www.zoharum.com

www.facebook.com/zoharum







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Ron Wright & Neil Webb

„Burning Pool” to soundtrack do filmu o Sheffield w wykonaniu dwóch weteranów tamtejszej sceny elektronicznej.