Shed – Oderbruch
Paweł Gzyl:

Szperając w zbiorowej pamięci.

KTLH – Azathoth
Jarek Szczęsny:

Egzorcyści będą mieć pełne ręce roboty.

Koenraad Ecker & Frederik Meulyzer – Carbon
Paweł Gzyl:

Wizyta na Spitsbergenie.

Planetary Assault Systems – Live At Cocoon Ibiza
Paweł Gzyl:

Techno z saksofonem? Czemu nie!

Olo Walicki & Jacek Prościński – Llovage
Jarek Szczęsny:

Uciekająca sekcja rytmiczna.

Abul Mogard – Kimberlin
Maciej Kaczmarski:

Elegia na odejście.

Tobias Preisig – Diver
Łukasz Komła:

Skoncentrowana powódź.

Lee Gamble – Exhaust (Flush Real Pharynx Part 2)
Paweł Gzyl:

Powrót do korzeni.

Various Artists – Pop Ambient 2020
Paweł Gzyl:

Ambient jak skała.

FKA Twigs – Magdalene
Jarek Szczęsny:

Jedno płuco.

Sarin – Moral Cleansing
Paweł Gzyl:

EBM wyszlifowany na najwyższy połysk.

Mary Komasa – Disarm
Przemysław Solski:

Rozbrójmy się.

Black Sea Dahu – No Fire in the Sand
Łukasz Komła:

Tonąc w lekkości.

DJ Shadow – Our Pathetic Age
Jarek Szczęsny:

Ilość nie przekłada się na jakość.



Eksperymentalne oblicze RPA – część dwudziesta piąta

Sięgamy po kilka ciekawych pozycji z 2015 roku, choć nie zbrakło nowości w postaci EP-ki od Watermark High.

The Plastics

The Plastics – „In Threes” (listopad 2015)

The Plastics tworzy czterech młodych muzyków z Kapsztadu. Wystartowali w 2008 roku i zaczęli od grania punka. W 2010 roku wydali pierwszy longplay, pt. „Shark”. Z kolei trzeci ich album „In Threes” potwierdza, że chłopaki mają nosa do pisania zgrabnych piosenek z okolic indie-rocka, electropopu i psychodelii. Myślę, że utwory z „In Threes” przypadną do gustu fanom Ariela Pinka, Metronomy czy Tame Impala.

Profil na Facebooku »

Original Swimming Party

Original Swimming Party – „wavs” (maj 2015)

Original Swimming Party to audiowizualna grupa z Kapsztadu. „wavs” to ich druga EP-ka, na której łączą basową i zrytmizowaną elektronikę z tradycyjną muzyką afrykańską, choć więcej odniesień do tradycji znajdziemy w warstwie wizualnej. Nie brakuje też gitarowych brzmień i wokalu. Nawet gdzieniegdzie słychać także subtelne dźwięki instrumentów dętych (np. w „Light On The Water”). Momentami blisko im do Tv on The Radio. Przyznam, że będę wypatrywał długogrającej płyty OSP.

Profil na Facebooku »

Jumping Back Slash

Jumping Back Slash – „ Horses” (listopad 2015)

Brytyjczyk nagrywający jako Jumping Back Slash, jest od lat bardzo mocno związany z kapsztadzką sceną muzyki elektronicznej. Pisałem o nim w części dwudziestej drugiej. Na ostatnio wydanej EP-ce „Horses” JBS zabiera nas w świat niskich rejestrów podlanych techno, house’em i kwaito. W jego muzyce jest też spora dawka pozytywnej energii, ale wykreowanej z dużym smakiem.

Profil na Facebooku »

Watermark High

Watermark High – „Culture Lust Vol. 2” (styczeń 2016)

Przenosimy się na wschód RPA, a dokładnie do Johannesburga, gdzie mieszka Paul van der Walt aka The Watermark High. Można powiedzieć, że van der Walt to stały bywalec mego cyklu: pojawił się w części dwunastej i dwudziestej drugiej. Na „Culture Lust Vol. 2” znajdziemy cztery nagrania utrzymane w dosyć onirycznym klimacie chillwave’u i IDM-u z dodatkiem orientalnych nut. Artysta zapowiada, iż nieustannie pracuje nad debiutanckim albumem. Czekamy!

Profil na Facebooku »

TribalNeed

TribalNeed – „CapeTown Sessions” (sierpień 2015)

TribalNeed to solowy projekt Riccardo Morettiego mieszkającego w Kapsztadzie. Od kilku lat wydaje swoje nagrania, które w dużej mierze opiera na syntezatorowej elektronice. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że uzupełnia całość o dźwięki didgeridoo, instrumentów perkusyjnych, beatboxu czy różnej maści loopów. Artyście udało się wypłynąć na szersze wody i występuje regularnie poza granicami RPA. Posłuchajcie jego setu z 2012 roku, jaki dał w Berlinie. „CapeTown Sessions” to bardzo przyjemny elektroniczny dryf, niekiedy zabierający nas w rejony space disco, dubu, rozmontowanego reggae, electro, techno i house’u, lecz co ważne, w otoczeniu pohukującego didgeridoo.

Profil na Facebooku »

Ruff Majik

Ruff Majik – „The Bear” (październik 2015)

Tym razem mamy zespół z Pretorii oraz zmianę stylistyki z elektroniki na brudnego, garażowego blues-rocka z domieszką stoner/post-rocka, sludge i doom metalu. „The Bear” to debiutancka EP-ka kwartetu. Gdyby spróbować umiejscowić muzykę grupy Ruff Majik to z pewnością najbliżej im do Hugo Race’a, Spiritual Beggars czy wczesnego The White Stripes.

Profil na Facebooku »

Vox Portent

Vox Portent – „Action Through Inaction” (wrzesień 2015)

Z Pretorii udajemy się ponownie do Johannesburga… Tam mieszka DJ i producent ukrywający się pod aliasem Vox Portent. Na początku ubiegłego roku wydał bardzo dobrą EP-kę „Measures” (posłuchaj). Teraz powraca z kolejnym ciekawym wydawnictwem, pt. „Action Through Inaction”, gdzie w interesujący sposób łączy wątki kojarzone z downtempo, ambientem, lounge’em, glitchem, IDM-em. Całość zgrabnie okrasza nagraniami terenowymi i elementami zaczerpniętymi z muzyki afrykańskiej.

Profil na Facebooku »

*Na zdjęciu: członkowie grupy Original Swimming Party 

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze