Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



Magnus International – Echo To Echo

Kosmiczne disco czy balearyczny house? Wybór należy do Was.

Ten pochodzący z Oslo norweski producent zadebiutował na lokalnej scenie nowego disco już na początku minionej dekady. Wchodził wtedy w skład tria Kalle, Magnus & Daniel, które po wydaniu dwóch singli zwróciło uwagę samego Prinsa Thomasa, prowadzącego wytwórnię Full Pup. Najlepiej wyszedł na tym nasz bohater – gdyż po rozwiązaniu projektu rozpoczął z powodzeniem solową karierę jako Magnus International. Materiał na jego debiutanckim albumie ma zdecydowanie bardziej urozmaicony charakter niż ten, który zwierały trzy dotychczasowe single wydane przez Full Pupp.

Krążek otwierają dwa nagrania wpisujące w house’ową estetykę połamane rytmy o balearycznymi rodowodzie. „Big Red” i „Energi” brzmią niemal identycznie, łącząc funkowe basy z popiskującymi melodyjkami na rozmarzonym tle. „Homecooking” trwa niewiele ponad minutę – ale zaskakuje zwrotem w stronę zbasowanego electro. Ten obiecujący wstęp rujnują niestety dwie kolejne kompozycje. „Rise Above” i „No Release” to przeciętny tech-house o minimalowym sznycie, który zupełnie nie pasuje do poprzednich utworów. Z obu tych nagrań lepiej wypada to drugie – ze względu na wyraźne nawiązania do chmurnego trance’u.

Cale szczęście w drugiej połowie zestawu, norweski producent porzuca podbijanie Ibizy, serwując zamiast tego soczyste disco z klubów Oslo. „Metroid Boogie” uderza warczącymi syntezatorami, które otaczają przestrzenne efekty. Bardziej skoczny puls ma „A Man Called Anthony”, atakując dziecinnymi melodyjkami wygrywanymi na „plastikowych” klawiszach. Najlepiej wypada w tym zestawie „Fun And Games” – zestawiając ze sobą kosmiczne arpeggia i dubowe basy. „Echo To Echo” to ambientowa miniatura w stylu Ash Ra Temple – szkoda, że nie rozwinięta w pełną kompozycję. Płytę wieńczy „Zap The Cat” – elektroniczny poemat o detroitowym brzmieniu.

„Echo To Echo” słucha się przyjemnie, ale nie jest to płyta, którą trzeba koniecznie mieć w kolekcji. Norweski producent ma wyczucie stylu, nie wyszedł jednak poza jego ramy, pozostając w kręgu klasycznych chwytów rodem z disco czy house’u. Potraktujmy zatem jego debiutancki album jako pozycję wyjściową – być może na kolejnych płytach Magnus International odciśnie mocniej swoją własną indywidualność.

Full Pup 2016

www.facebook.com/Magnus-International-233345050036373/

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.