NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



Inwolves – Involves

Belgijskie trio wtłacza nowe życie w rocka progresywnego.

W 2014 roku udało mi się porozmawiać z perkusistką grupy Inwolves Karen Willems (wywiad). Wtedy też ukazała się ich debiutancka EP-ka „Air+” (Smeraldina-Rima). Wcześniej Willems była związana z takimi projektami jak a.o. Yuko, Zita Swoon Group, Cycle i Dirk Serries. Oprócz liderki w Inwolves mamy także Jürgena de Blonde (syntezatory, gitary) i Warda Dupana (syntezatory).

Karen

Doskonale pamiętam nagranie „Hold the Time” z debiutanckiego minialbumu, w którym początkowe sekwencje syntezatora skojarzyły mi się z twórczością Emerson, Lake and Palmer (niedawno Keith Emerson odszedł z tego świata). Moje dosyć karkołomne porównanie można odnieść w jakiś sposób również do tegorocznego krążka „Involves”. Organowe brzmienia wypływające z syntezatorów analogowych (tym razem utrzymane w wolnym tempie) mają posmak art-rocka. Ale bez obaw, gdyż kompozycje Belgów nie mają nic wspólnego z progresywnym kiczem w stylu Galahad, IQ, Arena i Pendragon. Żeby się o tym przekonać wystarczy posłuchać choćby utworu „Be Kind”. Nie od dziś wiadomo, że Willems jest świetną perkusistką, co też potwierdza w nagraniach „Minimal”, „InTown”, „Strange Waltz”, „Dirty Monks” czy wspomnianym „Be Kind”, gdzie obok post-rockowych wpływów przewija się duch kosmische musik.

Członkowie Inwolves odczarowują spojrzenie na rocka-progresywnego. Podobnie jak robią to Nick Grey & The Random Orchestra czy ostatnio Jim O’Rourke.

25.03.2016 | Consouling Sounds

 

Strona Inwolves »Profil na Facebooku »Strona Consouling Sounds »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.