A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.

Planetary Assault Systems – Plantae
Paweł Gzyl:

W stronę psychodelii.

Sleep D – Rebel Force
Paweł Gzyl:

Muzyczny zapach minionego lata.

Levitation Orchestra – Inexpressible Infinity
Jarek Szczęsny:

Podpalacze wzniecają eutymię.

Innercity Ensemble – IV
Jarek Szczęsny:

Luz i bogactwo.

Grischa Lichtenberger – RE:PHGRP
Paweł Gzyl:

Free jazz w „rasterowej” wersji.



Melt Yourself Down vs The Heliocentrics

Dwa brytyjskie składy oraz dwa różne spojrzenia na szeroko rozumianą muzykę afrykańską. Nie przegapcie tych płyt!  

Melt Yourself Down

Melt Yourself Down – „Last Evenings On Earth” (29.04.2016 | The Leaf Label)

Melt Yourself Down to londyńska grupa powołana do życia w 2012 roku z inicjatywy saksofonisty Petera Warehama (Acoustic Ladyland, Polar Bear). Oprócz niego mamy też saksofonistę Shabaka Hutchingsa (Sons Of Kemet, The Comet Is Coming, The Heliocentrics), perkusistę Toma Skinner (Sons of Kemet, Mulatu Astatke, Hello Skinny), wokalistę Kushala Gaya (Zun Zun Egui), basistkę Ruth Goller (Acoustic Ladyland) i Satina Singha grającego na instrumentach perkusyjnych (Fela!, Transglobal Underground). Na ich pierwszym krążku zatytułowanym po prostu „Melt Yourself Down” (2013) warstwę elektroniczną generował Leafcutter John.

Po świetnie przyjętym debiucie zarówno przez krytyków, jak i słuchaczy, w 2014 roku ukazał się koncertowy materiał Melt Yourself Down – „Live At The New Empowering Church” w ramach Record Store Day. Tytuł najnowszego longplaya „Last Evenings On Earth” został zaczerpnięty ze zbioru opowiadań autorstwa nieżyjącego już chilijskiego pisarza Roberto Bolaño. Wydaje się, że nagrania z „Last Evenings On Earth” są jeszcze bardziej bezkompromisowe i odważne niż te z poprzedniego wydawnictwa skądinąd bardzo udanego.

Nowe nagrania Melt Yourself Down to przede wszystkim dzikość, energia, drapieżność wyrażająca się choćby w brzmieniu basu Goller (post-punk?) i świetnych wokalizach Gaya śpiewanych nie tylko w języku angielskim (jego kreolskie korzenie znakomicie podkręcają etniczność tego projektu, ale bez nawiązania do jakichkolwiek mydlin z okolic world music), nieprzewidywalność (oszałamiające zmiany tempa) oraz swobodne przemieszczanie się wśród rozmaitych stylistyk (od rockowej awangardy, free jazzu, syntezatorowej elektroniki, różnych odmian muzyki afrykańskiej po arabskie wpływy). Te wszystkich czynniki składają się w niepowtarzalną całość, czyniąc z „Last Evenings On Earth” jeden z najważniejszych albumów tego roku!

Strona Melt Yourself Down »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona The Leaf Label »Profil na Facebooku »

The Heliocentrics

The Heliocentrics – „Quatermass Sessions: From The Deep” (19.02.2016 | Now-Again Records)

Londyńską grupę The Heliocentrics założyli Malcolm Catto oraz Jake Ferguson. Formacja zadebiutowała w 2007 roku albumem „Out There”. Początkowo była to fuzja funku (James Brown), jazzu (Sun Ra) i muzyki filmowej (Ennio Morricone). Całe szczęście artyści szybko porzucili wszelakie ograniczenia stylistyczne i zaczęli sięgać po muzykę afrykańską, post-punka, musique concrète, krautrocka czy psychodelię, czego najlepszym dowodem był kolejnych ich longplay „Inspiration Information, Volume 3” (2009) nagrany wraz z gigantem etiopskiego jazzu Mulatu Astatke. Tak na marginesie to 4 kwietnia 2016 roku odszedł w wieku 81 lat wybitny etiopski saksofonista Gétatchèw Mèkurya. Później członkowie The Heliocentrics nawiązali współpracę z Lloydem Millerem, Orlando Juliusem i Melvinem Van Peeblesem.

Obecnie zespół tworzą: Malcolm Catto (produkcja, perkusja, instrumenty klawiszowe, elektronika), Jake Ferguson (bas, wibrafon, instrumenty klawiszowe, elektronika), Nigeryjczyk Ade Owusu (gitara), Ollie Parfitt (fortepian, instrumenty klawiszowe, elektronika), Tom Hodges (elektronika), Jack Yglesias (instrumenty perkusyjne, flet) i Mike Burnham (oud, perkusja).

To, co łączy The Heliocentrics i Melt Yourself Down to postać świetnego saksofonisty tenorowego Shabaka Hutchingsa, który pojawił się w nagraniu „The Pit” na tegorocznym krążku „Quatermass Sessions: From The Deep”. Brytyjczycy podzielili swój najnowszy album na 19 hipnotyzujących utworów, gdzie z jednej strony mamy dużo jazzu w odcieniach spirituals i free, psychodelicznego funku, muzyki afrykańskiej (szczególnie etiopskiej), a z drugiej – współczesna produkcja, eksperymenty z elektroniką i syntezatorami analogowymi. „Quatermass Sessions: From The Deep” potwierdza bardzo wysoką formę Brytyjczyków i zarazem utwierdza mnie w przekonaniu, że The Heliocentrics to obecnie jeden z najważniejszych składów na świecie nawiązujący w oryginalny sposób do kultury muzycznej Czarnego Lądu.

Strona Facebook The Heliocentrics »Strona Now-Again Records »Profil na Facebooku »

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.