The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Michel Banabila – Early Works / Things popping up from the past

Niemiecka wytwórnia Bureau B opublikowała płytę z bardzo rzadkimi utworami Michela Banabily, które powstały na początku jego kariery.

Nie tak dawno recenzowałem podwójny album „Tapu sampler” holenderskiego muzyka, kompozytora i producenta, będący zbiorem jego nagrań z lat 2007-2015. Można potraktować ten materiał jako szybki sprawdzian z tego, co w ostatnich latach prezentował Banabila.

W przypadku longplaya „Early Works / Things popping up from the past” cofamy się w czasie jeszcze dalej gdzieś w okolice lat 80., ponieważ z tego okresu pochodzą kompozycje. Przypomnę, że artysta aktywnie działa od 1983 roku. Na „Early Works…” znajdziemy jedenaście różnych utworów nie tylko pod względem brzmienia czy użytych instrumentów, ale przede wszystkim pokazujących szeroki wachlarz możliwości tego utalentowanego kompozytora.

Banabila

W takich fragmentach jak „Harmonium improv #1/improv #2” i „Piano No. #1/#2” można doszukać się – jak trafnie zauważył Marc Weidenbaum w swoim tekście – inspiracji twórczością Michaela Nymana oraz Philipa Glassa. Ale na tym krążku są też takie nagrania, które mogłyby być zarejestrowane dosłownie wczoraj, choćby dwa ambientowe „Des Traces Retrouvées I, No. #4”, „The Lost Drones Tape No. #2” i bardziej eksperymentalne „The Workers”. W lekko etnicznym „A Sharp Silver Line” z kolei mamy solówkę gitarową Banabily bliższą stylowi Adriana Belewa z King Crimson.

Niesamowite jest to – jak już wspomniałem – że większość utworów z tego zestawu nie kojarzy się z kiczem lat 80., nawet nie ma przepychu jeśli chodzi o syntezatory, a jak już są to raczej w aranżacjach z pogranicza minimalizmu i muzyki klasycznej. Mimo dużej rozpiętości stylistycznej, „Early Works/Things popping up from the past” słucha się jako całości.

03.06.2016 | Bureau B

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Bureau B »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.