Wpisz i kliknij enter

Harmonious Thelonious – Plong

Uspokojona energia.

Pierwsza dekada XXI wieku niewątpliwie należała do Stefana Schwandera. Ten pochodzący z Düsseldorfu artysta przeżywał wtedy prawdziwą erupcję swego talentu, ożywiając nim wręcz niezliczoną ilość projektów. Najważniejszym był oczywiście Antonelli Electr., który na przestrzeni sześciu albumów stworzył wysmakowaną wizję minimalowego tech-house’u, będącego wówczas muzyczną wizytówką wytwórni Italic, dla której niemal od początku nagrywał. Równie oryginalne utwory Schwander publikował pod innymi pseudonimami – choćby A Rocket In Dub, Repeat Orchestra czy Rhythm Maker.

Nagły zwrot w twórczości niemieckiego producenta nastąpił wraz początkiem tej dekady. Mając poczucie wyeksploatowania tech-house’owej estetyki, Schwander powołał do życia zupełnie inny projekt – Harmonious Thelonious. Poświęcił go penetracji afrykańskich polirytmii, miksując je zarówno z plemiennym industrialem, jak i nowojorską minimal music. Efektem tego były cztery wydane do tej pory przez Italic albumy artysty oraz liczne koncerty, podczas których emitowane przezeń perkusyjne kanonady porywały widzów do ekstatycznego tańca.

Nowa płyta Harmoniousa Theloniousa jest w tym kontekście najbardziej przystępnym dziełem. W jej klimat wprowadza od razu otwierający ją utwór „Original Member Of A Wedding Band”. To marszowy tribal, którego główną ozdobą jest bliskowschodnia melodia, przywołująca dokonania takich post-punkowych grup, jak Minimal Compact czy Tuxedomoon. Bardziej transowy charakter ma „Höhlenmenschenmuziek”, koncentrując się na pobrzękującym motywie klawiszowym, będącym swoistym odpowiednikiem gitarowego riffowania Jonathana Richmana i jego The Modern Lovers. Echa gorącego afro-beatu dochodzą z kolei  z „Geistertrio Booking”, który łączy plemienną rytmikę z wyciszoną melodyką w stylu klasycznych nagrań Feli Kutiego.

„Abu Synth” i „Young Kong” osadzone są na stukających breakach rodem z brytyjskiej bass music. Schwander ozdabia jednak te połamane rytmy w niekonwencjonalny sposób: popiskującymi klawiszami w stylu Neue Deutsche Welle w pierwszym przypadku i psychodeliczną elektroniką w drugim. W „The Roller” niemiecki producent nasyca swe perkusyjne połamańce dubowymi efektami, kontrastując je wibrafonowymi wariacjami, wywiedzionymi z minimal music Steve’a Reicha czy Philipa Glassa. Płytę wieńczy „Totentanz” – rozedrgany tribal o bliskowschodniej melodyce w stylu dawnych dokonań grupy C Cat Trance.

Jeśliby próbować odczytywać „Plong” w kontekście wcześniejszych dokonań Stefana Schwandera, to nowa płyta Harmoniousa Theloniousa lokuje się najbliżej twórczości takich projektów, jak Antonelli Electr. czy Rhythm Maker. Dziewięć umieszczonych na krążku nagrań kontynuuje co prawda tribalowe peregrynacje niemieckiego artysty, ale zaskakuje uspokojoną energią, wyciszonym brzmieniem i pastelową melodyką. Podobne podejście artysta z Düsseldorfu zaprezentował już na poprzednim krążku swego projektu – ale tym razem uzyskuje ono jeszcze pełniejszą i ciekawszą realizację.

Bureau B 2020

www.bureau-b.com

www.facebook.com/bureaub

www.harmoniousthelonious.com







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
abstrakt
abstrakt
2 miesięcy temu

może następny to będzie już doskonałe połączenie tego wspaniałego perkusyjnego projektu z wcześniejszymi tech-dokonaniami , może lepiej bardziej w stronę dubu = byłoby super.

Polecamy