Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.

Apparat – Capri-Revolution (Soundtrack)
Mateusz Piżyński:

Pierwsza odsłona serii muzyki filmowej Saschy Ringa.

Grischa Lichtenberger – KAMILHAN; il y a péril en la demeure
Paweł Gzyl:

Chrzęszczące ballady.

KeiyaA – Forever Ya Girl
Jarek Szczęsny:

Niepasujące do siebie puzzle.

Atom™ & Jacek Sienkiewicz – Stal
Jarek Szczęsny:

Gotujące się chemikalia.

Kush K – Lotophagi
Łukasz Komła:

Zjadacze lotosu.



Kotä Records

Po raz kolejny odwiedzamy katalog moskiewskiej oficyny, a tam free jazz, elektronikę, ambient i field recording podano w nieoczywisty sposób!

Solo Op

Solo.Op + Konstantin Sukhan – „Concert at Mars Center” (10.06.2016 | Kotä)

Solo Operator to projekt Aleksandra Serechenko – aktywisty, eksperymentatora, muzyka i twórcy artystyczno-naukowej enklawy w Moskwie nazywanej Zelenograd (oddalonej około 40 km od centrum miasta). W wieku 7 lat dostał swój pierwszy komputer, a w tym samy czasie zaczął chodzić też do szkoły muzycznej, gdzie uczył się gry na saksofonie. Wówczas pochłonęła go muzyka eksperymentalna, szczególnie free jazz. W późniejszym okresie studiował kryptografię, lecz ostatecznie wybrał muzykę. Udzielał się w wielu lokalnych zespołach, m.in. takich jak Wrist, Magical Unicellular Music czy ADMI ensemble. W swojej solowej twórczości Serechenko niezmiennie bazuje na dźwiękach saksofonu, poddając je rozmaitym zniekształceniom.

Na wydawnictwie „Concert at Mars Center”, zarejestrowanym w tym roku w Mars Center (samo miejsce powstało w 1988 roku), Solo Operator wystąpił z inną ważną postacią moskiewskiej sceny muzyki improwizowanej, czyli Konstantinem Sukhanem (trąbka). „Concert at Mars Center” to zapis improwizowanej sesji, bez wcześniejszego przygotowania ze strony muzyków. Eteryczne partie saksofonu tenorowego Serechenki w połączeniu z loopami oraz elektroniką, stały się podstawą do kreowania wspólnych improwizacji ze znakomitym trębaczem Sukhanem, a ten z kolei prezentuje szeroki wachlarz technik, zresztą podobnie jak Solo Operator. Myślę, że Mats Gustafsson i Colin Stetson powinni usłyszeć ten duet!

Brinstaar, Bred Blondie

Brinstaar, Bred Blondie – „Dream of Stone” (01.06.2016 | Kotä)

Inspiracją do stworzenia swoistego soundtracku „Сон Камня” („Dream of Stone”) była wystawa zatytułowana „0331c and Grisha” (będzie można ją oglądać w Moskwie od 2 czerwca do 9 lipca 2016). Dwaj rosyjscy artyści zafascynowani granitem i jego długowiecznością w kontekście zapisywania na nim różnych informacji, postanowili wyszukać i zebrać kamienie w różnych miejscach Moskwy (trafiły się nawet okazy będące częścią słynnej XVIII-wiecznej drogi, którą poruszali się m.in. ludzie deportowania do syberyjskich więzień, a także fragmenty znalezione na Placu Czerwonym). Jak sami twórcy wystawy podkreślą, że bardzo ważne jest dla nich skąd pochodzą owe znaleziska i jaki mają wydźwięk historyczny. Następnie stworzyli coś na kształt rzeźb, ale utrzymanych w duchu sztuki ulicznej – graffiti.

Album „Dream of Stone” powstał w wyniku współpracy dwóch moskiewskich muzyków znanych jako Brinstaar (Michaił Myasoedov, jeden ze współzałożycieli labelu Kotä) i Bred Blondie (w 2015 roku wydał debiutancką i do tego bardzo interesującą kasetę, a na niej pokazał się od innej strony). Pierwszy odpowiedzialny jest za warstwę dronową, drugi zaś przygotował field recording i loopy. Jeden z nich, czyli Brinstaar, pokusił się o rozbicie kawałka granitu, aby przyjrzeć się przekrojowi i wewnętrznym warstwom tego kamienia. W ich niemal godzinnym materiale poszczególne struktury dźwiękowe mają odzwierciedlać ową konstrukcję granitu. Jak się okazuje, nawet kamieniom można nadać czysto muzyczne znaczenie, przekuć ich siłę, niedostępność i chłód w coś, co będzie wciągające, przyjazne oraz delikatne i ulotne.

Strona Facebook Brinstaar »

 

Strona Kotä Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.