Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.



Michał Jabłoński – Fox Die EP

W pogoni za nieznanym.

O umiejętnościach tworzenia muzycznej synergii przez Michała pisałem przy okazji recenzji jego ostatniej epki (recka tutaj). Tydzień temu tłocznia Sonntag Morgen wydała cyfrową wersję produkcji, której cztery utwory przenoszą nas w świat fikcji oraz maniakalnych poszukiwań obcych przez Foxa Muldera. Zaczynamy!

„Fox Die” jest godnym rozpoczęciem tej wariackiej eskapady. Wyniosła stopa nadaje rytm a pod spodem numeru słychać charakterystyczne tykanie diodowych syntezatorów. W chwilę później następuje sprzężenie, by po kilku rejestrach kosmicznych padów otworzyć drogę nieokiełznanym uderzeniom. Hi-haty przypominają wyładowania pourywanych kabli wysokiego napięcia, zaś szeleszczące tętno modulatorów wprowadza klimat grozy. Stworzona przez obcą cywilizację maszyna, stała się więzieniem naszego bohatera. Czy uda mu się przetrwać?

„Mantis” przedstawia moment podczepiania mniejszego promu do „matki”. Świszczące i chłodne pasma syntów głaszczą niewzruszoną konstrukcję statku, a kolosalne uderzenia stopy świadczą o udanym sparowaniu dwóch latających olbrzymów. Obserwujący to wszystko Mulder uświadomił sobie, że jego sny, wizje oraz pragnienia o udowodnieniu istnienia nieznanej nam cywilizacji właśnie się realizują. Warczący bas unosi hydrauliczne werble oraz pomruki gęsto sianych syntezatorów a wrota kokpitu zostały otwarte.

Utwór „Pacyfic” jest intrygującym połączeniem minimalistycznego techno, dubowych wtrąceń oraz całych palet barw kosmiche musik. Szkieletem kompozycji są przepastne pady oraz niesione na nich perkusjonalia. Dowodzący statkiem nie zajmują się obecnością przedstawiciela ludzkości, gdyż przed jego wybudzeniem podano mu specjalne środki hamujące wszelkie przejawy agresji.

W „Roller” Fox zdał sobie sprawę, że szansa na udowodnienie istnienia obcej cywilizacji zmniejsza się do zera, gdyż jego osoba przypomina sztucznego manekina bez możliwości do jakiegokolwiek skutecznego działania. Acidowe plamy przelewają się w ukrytym laboratorium a przelatujący obok meteor uderza i niszczy mniejszy statek. Gwałtowne uderzenia stopy wywołują lawinę zapisów w instrumentach pomiarowych. Metalowe uderzenia świadczą o próbie naprawy uszkodzonej struktury promu. Korzystając z okazji, Mulder zajął miejsce w specjalnej komorze hibernacyjnej wewnątrz awaryjnej kapsuły.

Po otwarciu śluzy zniknął w nieskończonej ciemności, potęgując ją swoim zamkniętymi na zawsze oczami.

Sonntag Morgen | 28-06-2016

Beatport

FP artysty na Facebooku

Sonntag Morgen Discogs

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.