Rafael Anton Irisarri – Peripeteia
Jarek Szczęsny:

Ambient wagi ciężkiej.

Bouchons d’oreilles – Stray Dog with a Collar
Jarek Szczęsny:

W połowie drogi.

Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.



Shadows – Fear Of The Imagination

Industrialny łoskot w postnuklearnej rzeczywistości.

Zafascynowany muzyką Birmingham lat 90. Chafik Chennouf założył w Amsterdamie label, którego zadaniem ma być połączenie technicznych korzeni oraz fascynacji industrialem i electro. Sprawdźmy piąte wydawnictwo Leyla oraz umiejętności Shadows aka AnD.

Zaczynamy od noise’owej etiudy „Leaves In The Wind” z przestrzennymi i sprężynowymi syntezatorami – idealnie wprowadzającymi nas w postnuklearny świat. Słychać wystrzały laserów oraz wrzące w powietrzu perkusjonalia, które składają się na łańcuch przyczepiony do nóg więźniów z koloni karnej. Duża dawka dekonstrukcji, świsty, brzęki giętej blachy oraz elektroniczny skowyt nie dają wytchnienia grupie osadzonych.

W „What If They Are Watching You” zauważamy zbliżający się w tempie 120 BPM opancerzony pojazd. Chwilę później grupa mężczyzn znajduje się na pokładzie jeżdżącej fortecy oraz wysłuchuje komunikatów puszczanych przez głośniki. Pomiędzy metalicznymi zakłóceniami oraz pociętymi wokalizami słychać powtarzaną jak mantra frazę: Zostaliście wybrani. Jeśli uda się wam dojść do zony „B” i cało powrócić z próbkami, będziecie wolni. Warczący sub-bas informuje nas o dotarciu w miejsce przeznaczenia. Właz został otwarty.

„On A Mad Train” jest obrazem opuszczonej i pokrytej radioaktywnym pyłem stacji kolejowej. Eksplodująca stopa inwokuje wibrujący bas oraz będące w opozycji delikatne cymabałki. Kilka metrów od pojazdu dochodzi do wybuchu oraz oberwania jednej z rur doprowadzającej wodę do oddalonej stąd o 1000 km bazy. Wsadzeni w kombinezony więźniowie wchodzą do znajdującej się obok wyrwy, by chwilę później zniknąć w cumulusach pary. Gitarowe drony łączą się z pitchowanymi podźwiękami oraz szalejącymi syntami. Prawdziwa groza dopiero nadchodzi.

„Light Out” prezentuje moment podziemnej eskapady przy ledwo oświetlonym tunelu oraz detonowanych modulatorach. Brzmienie tłuczonego szkła, rosnące pasma syntezatorów, elektryczne wyładowania oraz lawirujące na biegunowych skalach wokale niszczą wszelkie oświetlenie oraz wprowadzają całkowitą ciemność. Po chwili, do znajdujących się w bojowym wozie żołnierzy dochodzi komunikat jednego z więźniów: Teraz jestem jednym z nich. Idę po was.

Leyla Records | 01-07-2016

https://leylarecords.bandcamp.com/

FP Leyla Records na Facebooku

FP AnD na Facebooku

 

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.