Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.

Moses Sumney – græ Part 1
Jarek Szczęsny:

Przestrzeń okrojona ze skrajności.

Blind Boy De Vita – Cumpà
Łukasz Komła:

Z cienia w ogień!

Camea – Dystopian Love
Paweł Gzyl:

Futurystycznie i kobieco.

Shabaka and the Ancestors – We Are Sent Here By History
Jarek Szczęsny:

On wie więcej.



Kaumwald

W końcu ukazał się długogrający album francuskiego duetu!

Patrząc na tytuł i okładkę wydawnictwa „Rapa Nui Clan” (25.06.2016 | Opal Tapes) mogłoby się wydawać, iż mamy do czynienia z jakąś odmianą world music. Nic bardziej mylnego. Artyści tworzący projekt Kaumwald, czyli Ernest Bergez (Sourdure, Tanz Mein Herz) i Clément Vercelletto, poważnie eksperymentują z elektroniką, a tym samym starają się odciąć od utartych schematów i oczywistych skojarzeń.

Przede wszystkim patrzą na estetykę techno jak na „obiekt” dający się odkształcać na wiele sposobów. Posłuchajcie choćby transowych, mrocznych i brudnych, a także momentami perwersyjnych pod względem dźwiękowym nagrań „Leil” czy „Rapa Nui Clan”, których nie powstydziliby się ich koledzy po fachu, tacy jak Kangding Ray, Emptyset, Lakker oraz Andy Stott. W utworze „Minorque” na pierwszy plan wybija się plemienna rytmika niczym u niemiecko-palestyńskiego artysty Ghaziego Barakata, znanego jako Pharoah Chromium. Również w dwóch kolejnych kompozycjach Francuzów „Hippolyte” i „Albert Le Thouet” nie znalazłem słabych punktów, rutyniarstwa czy przewidywalnych patentów.

Jeśli będzie wam mało, to sięgnijcie po ich tegoroczną EP-kę „Cormoran”.

 

Strona Facebook Kaumwald »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.