SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Kaumwald

W końcu ukazał się długogrający album francuskiego duetu!

Patrząc na tytuł i okładkę wydawnictwa „Rapa Nui Clan” (25.06.2016 | Opal Tapes) mogłoby się wydawać, iż mamy do czynienia z jakąś odmianą world music. Nic bardziej mylnego. Artyści tworzący projekt Kaumwald, czyli Ernest Bergez (Sourdure, Tanz Mein Herz) i Clément Vercelletto, poważnie eksperymentują z elektroniką, a tym samym starają się odciąć od utartych schematów i oczywistych skojarzeń.

Przede wszystkim patrzą na estetykę techno jak na „obiekt” dający się odkształcać na wiele sposobów. Posłuchajcie choćby transowych, mrocznych i brudnych, a także momentami perwersyjnych pod względem dźwiękowym nagrań „Leil” czy „Rapa Nui Clan”, których nie powstydziliby się ich koledzy po fachu, tacy jak Kangding Ray, Emptyset, Lakker oraz Andy Stott. W utworze „Minorque” na pierwszy plan wybija się plemienna rytmika niczym u niemiecko-palestyńskiego artysty Ghaziego Barakata, znanego jako Pharoah Chromium. Również w dwóch kolejnych kompozycjach Francuzów „Hippolyte” i „Albert Le Thouet” nie znalazłem słabych punktów, rutyniarstwa czy przewidywalnych patentów.

Jeśli będzie wam mało, to sięgnijcie po ich tegoroczną EP-kę „Cormoran”.

 

Strona Facebook Kaumwald »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.