Nicolas Jaar – Cenizas
Jarek Szczęsny:

Bez planów na przyszłość.

BOA – Outer Gateways
Paweł Gzyl:

Dubstep ciągle żywy.

Pejzaż – Blues
Bartek Woynicz:

Nostalgiczna nóżka chodzi.

Jacaszek – Music For Film
Mateusz Piżyński:

To nie jest soundtrack, chociaż…

Sleeparchive – Trust
Paweł Gzyl:

Techno sprowadzone do loopów.

Trampique – Life Outside The Mirror
Jarek Szczęsny:

Melancholia codzienności.

Jan Wagner – Kapitel
Łukasz Komła:

Autentyczna bruzda.

Ian William Craig – Red Sun Through Smoke
Jarek Szczęsny:

Mgnienia poczucia straty.

Christian Löffler – Lys
Paweł Gzyl:

Piosenka jest dobra na wszystko?

Various Artists – Velvet Desert Music Vol. 2
Paweł Gzyl:

Soundtrack do współczesnego „acid westernu”.

Skalpel – Highlight
Bartek Woynicz:

Balsam na czas zarazy.

Electric Indigo – Ferrum
Paweł Gzyl:

W atomowym silosie.

Stian Westerhus – Redundance
Jarek Szczęsny:

Ucieczka od tradycyjnych piosenek.

Immortal Onion – XD [Experience Design]
Jarek Szczęsny:

Nie spodziewałem się ich tam spotkać.



These Hidden Hands – Vicarious Memories

Czy to jeszcze IDM? Czy już post-rock?

Tommy Four Seven był jednym z tych producentów, którzy jako pierwsi wykorzystali masywną rytmikę dubstepu do stworzenia nowej wizji techno. W efekcie debiutancki album brytyjskiego producenta sprzed pięciu lat – „Primate” – można z dzisiejszej perspektywy uznać za jedno z ważniejszych wydawnictw w rozwoju tego gatunku w obecnej dekadzie.

Skłonność do połamanej rytmiki objawiana na wspomnianym krążku, połączona z fascynacją bardziej eksperymentalną elektroniką, sprawiła że Anglik powołał do życia w 2013 roku z inżynierem dźwięku, Alainem Paulem, podobnie jak on mieszkającym w Berlinie, duet These Hidden Hands. Jego debiutancki krążek objawił obu artystów jako odnowicieli chmurnego IDM-u – w niemal industrialnej wersji.

Nowy singiel projektu wydany kilka miesięcy temu – „These Moments Dismantled” – wskazywał, że jego muzyka nadal podlega rozwojowi. W nagraniach wzięła bowiem udział hiszpańska wokalistka Lucretia Dalt, wnosząc kobiece tchnienie do zimnej i mechanicznej muzyki Brytyjczyków. Pełnym rozwinięciem tego wątku okazuje się być drugi album These Hidden Hands – „Vicarious Memories”.

Pierwsza część zestawu ma wyjątkowo mroczne i ciężkie brzmienie. W „Glasir” zwaliste bity wnoszą psychodeliczne dźwięki prog-rockowych organów i garage-rockowej gitary. Arabska melodia zanurzona w noise’owych efektach tworzy niepokojący klimat „Dendera Light”. „Telepath” rozbrzmiewa żałobnym śpiewem Julii Kotowski, podszytej trzepoczącym rytmem i łkającym basem. Masywne breaki uderzają ponownie w „SZ31X71”, łącząc się z zawodzącymi klawiszami i trance’owymi arpeggiami. Ten fragment płyty kończy ambientowy „Grelles Licht”, spleciony z elektronicznych skowytów i pomruków.

Na drugiej stronie krążka jest więcej światła. „Angkor” to odświeżony IDM, rozpięty między metalicznymi bitami a strzelistą elektroniką. Nowością jest tu partia gitary o spogłosowanym tonie. „Socotra” pozostaje na tym samym terenie, z tym, że rozedrgane klawisze rodem z Autechre uzupełniają tym razem plemienne conga i jazzowy pochód basu. „Lima 3M” to właściwie… trip-hop o smolistym rytmie, zestawiający hiszpańską melodeklamację ze skorodowaną gitarą. Post-rockowa miniatura „Litla Dimun” rozwija się w rozwichrzoną kompozycję „Hoh Xil” o podobnym tonie, która milknie w powodzi noise’owych przesterów.

Tym razem Tommy Four Seven i Alain Paul przygotowali wyjątkowo bogato zaaranżowany zestaw. „Vicarious Memories” mieni się wieloma barwami – i to nie tylko nowoczesnej elektroniki, ale także rocka. Echa muzyki progresywnej i psychodelicznej z przełomu lat 60. i 70. spotykają się tu z eksperymentami wywiedzionymi z industrialu, przefiltrowanymi z kolei przez doświadczenia techno i dubstepu.

Druga płyta These Hidden Hands ma mocny walor ilustracyjny. Tworzą go nie tylko przestrzenne brzmienia o elektronicznym i akustycznym charakterze, ale też dyskretne nasycenie muzyki niebanalną melodyką. Koncertowa premiera „Vicarious Memories” ma się odbyć podczas tegorocznej edycji Atonal Festivalu w Berlinie. Kraftwerk Halle wydaje się być idealnym miejscem do tego, aby muzyka angielskiego duetu zabrzmiała z pełną mocą.

Hidden Hundred 2016

www.hiddenhundred.com/hh

www.facebook.com/thesehiddenhands

www.thesehiddenhands.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.