Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.



Karl Van Deun & Ruben Machtelinckx

Dwie gitary akustyczne i banjo. Mistrz i uczeń.

Z tego duetu najlepiej znam postać Rubena Machtelinckxa, o którym wielokrotnie pisałem na łamach Nowej Muzyki, choćby nie tak dawno w kontekście znakomitego projektu VVolk i płyty „Book Of Air” (recenzja). Ten belgijski gitarzysta udziela się również w wielu innych interesujących przedsięwzięciach, takich jak Linus + Skarbø/Leroux, Linus + Økland/Van Heertum czy Machtelinckx/Jensson/Badenhorst/Wouters. Z kolei Karl Van Deun to gitarzysta, kompozytor i pedagog tworzący od końca lat 80. Jako profesjonalny muzyk był szczególnie aktywny w późnych latach 80. i na początku 90. Ze względu na problemy ze słuchem Van Deun został zmuszony zająć się w większym stopniu komponowaniem niż samym graniem. Ale wciąż pozostaje aktywnym wykładowcą w Królewskim Konserwatorium w Antwerpii. Właśnie tam Machtelinckx poznał Van Deuna.

„Shapes” (26.07.2016 | el NEGOCITO Records) to ich drugie wspólne wydawnictwo. Większość utworów napisał Van Deun, gdzieś między rokiem 1990 a 2016. Ich kompozycje są bardzo intymne, osobiste, ale nie pozbawione wirtuozerii i skomplikowanych układów harmonicznych, a zarazem luzu i swobody. Panowie zahaczają o bluesa, folk, jazz, muzykę współczesną i improwizowaną. Słuchając „Shapes” przypomniał mi się znakomity album Jima Halla i Pata Metheny’ego z 1999 roku, a także tegoroczny krążek Pedro Solera i Gaspara Clausa – „Al Viento” (recenzja).

 

Strona artysty Rubena Machtelinckxa »Strona el NEGOCITO Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.