ISAN – Lamenting Machine
Paweł Gzyl:

Najbardziej wyciszona płyta angielskiego projektu.

Stephen Mallinder – Um Dada
Paweł Gzyl:

Efektowny powrót weterana.

Piernikowski – The best of moje getto
Jarek Szczęsny:

Ile w tobie jest z białasa. (Tekst zawiera przekleństwa)

Pyur – Oratorio For The Underworld
Paweł Gzyl:

Wędrówka do krainy między życiem a śmiercią.

Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.



Przewodnik po festiwalu. Co zobaczyć na Tauron Nowa Muzyka?

Przed nami kolejna edycja festiwalu, którego nazwa inspirowana była nazwą naszej strony. Oto co Nowa Muzyka rekomenduje podczas Festiwalu Nowa Muzyka!

Krzysiek Stęplowski: minęło 10 lat od momentu, w którym organizatorzy katowickiej imprezy zadzwonili do mnie z propozycją współpracy. Chodziło o wspólną nazwę i wsparcie medialne na łamach serwisu. Tak zaczynała się historia Festiwalu Nowa Muzyka, który dziś często nazywany jest po prostu Tauronem. Oto co nasi recenzenci polecają Wam podczas tej edycji.

Roots Manuva

Bartek Woynicz: najbardziej elegancki wśród londyńskich rudeboy’ów, gość o poteżnej charyzmie scenicznej i jedynym w swoim rodzaju głosie. W zeszłym roku powrócił świetnym albumem „Bleeds”, na którego promocji Roots najpewniej się skupi, choć nie powinno również zabraknąć 15-letniego już hitu „Witness (1 hope)” czy młodszego tanecznego sztosu „Watch Me Dance”.

Było mi dane widzieć Rodney’a na Glastonbury w 2009 i była to wspaniała przygoda, mam nadzieję, że w Polsce będzie równie dobrze!

  • Kiedy gra: piątek, 19 sierpnia, godzina 22:00
  • Na jakiej scenie: Tent Stage

Lubomyr Melnyk

Bartek Woynicz: jako klawiszowiec amator zawsze z uwagą ślędzę poczynania oryginalnych pianistów. Występ 67-letniego ukraińca wyciągniętego niedawno z przepaści zapomnienia, wydaje się być czym zupełnie niezwykłym nawet jak na realia TNM.

Pianista znany jest przede wszystkim ze swojej nieprzeciętnie szybkiej techniki gry na fortepianie, mam nadzieję, że moje wyobrażenia na ten temat pokryją się z rzeczywistością, a w konsekwencji przełożą się na przypływ świeżej inspiracji.

  • Kiedy gra: piątek, 19 sierpnia, godzina 22:00
  • Na jakiej scenie: Sala Kameralna NOSPR

Hireoglyphic Being

Paweł Gzyl: Jamal Moss wychowywał się w zastępczej rodzinie. Być może dlatego już jako nastolatek wyfrunął z domu, gdy znalazł jego kolejną namiastkę w klubowym środowisku Chicago. Aby przetrwać był męską prostytutką, potem zarabiał jako tancerz, wreszcie zaczął produkować własną muzykę.

I słychać w niej wszystkie te doświadczenia. Z jednej strony erotyczne napięcie i wulgarną zmysłowość, a z drugiej niewinną tęsknotę za prawdziwą i bezgraniczną miłością. To składa się na niespotykaną wizję chicagowskiego hard house’u – brudną i szorstką, a zarazem rozimprowizowaną i mistyczną.

  • Kiedy gra: piątek, 19 sierpnia, godzina 23:00
  • Na jakiej scenie: Red Bull Music Academy Stage

Levon Vincent

Paweł Gzyl: to jest prawdziwy hipster z krwi i kości – ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Godzinami buszuje w sklepach z winylami, by wygrzebywać niezwykłe krążki. I to nie tylko z muzyką disco czy house, ale też z tanecznymi odmianami dubu, post-punku czy industrialu.

Potem wszystko to słychać nie tylko w jego hipnotycznych setach, ale również we własnych nagraniach. Choć jest aktywny na klubowej scenie (głównie Nowego Jorku, teraz Berlina) już od bardzo dawna, debiutancki album nagrał dopiero w zeszłym roku – i opublikował go za darmo w internecie.

Krążek przyniósł surową i mroczną, ale podszytą klubowym nerwem muzykę, wpisaną w długie i transowe kompozycje.

  • Kiedy gra: noc z piątku na sobotę, godzina 5:00
  • Na jakiej scenie: Red Bull Music Academy Stage

Bartek Kujawski

Filip Roland: „A kto słaby, niech jada jarzyny”, a kto spragniony dziwnej materii dźwiękowej, niech słucha Kujawskiego. Artysta (znany również jako 8rolek) wystąpi na festiwalu w ramach projektu Carbon Continent w sobotę. Fani post-everything (w tym niżej podpisany) już zacierają ręce!

  • Kiedy gra: sobota, 20 sierpnia, godzina 21:00
  • Na jakiej scenie: CARBON CONTINENT

Deadbeat

Filip Roland: koncert projektu prowadzonego przez Scotta Monteitha to propozycja nie tylko dla zorientowanych na transowe rytmy i głębokie basowe brzmienia.

Na wydanej w ubiegłym roku płycie „Walls And Dimensions” kanadyjski producent udowodnił bowiem, że jest otwarty również na bardziej piosenkowe formy. Z udziałem zaproszonych wokalistów – m.in. Finka i Delhii de France – stworzył liryczną odmianę dub techno. Jakie oblicze pokaże w Katowicach?

  • Kiedy gra: sobota, 20 sierpnia, godzina 22:00
  • Na jakiej scenie: Red Bull Music Academy Stage

DMK

Filip Roland: polecać występ cover-bandu Depeche Mode na festiwalu, którego line-up pęka w szwach od artystów penetrujących najróżniejsze obszary muzyki eksperymentalnej? Szaleństwo! Nie tak wielkie jednak jak pomysł twórcy DMK, Dickena Schradera, aby wspólnie z dwójką nieletnich dzieci (dwunastoletnią córką Milah i dziesięcioletnim synem Korbenem) wziąć się za przerabianie klasycznych numerów formacji z Basildon.

Zwariowana rodzinka z Kolumbii za sprawą Youtube’a odniosła spektakularny sukces i szybko zamieniła domową salkę prób (czyżby kuchnię?) na sceny międzynarodowych muzycznych imprez. Niczym w amerykańskim filmie.

I oby tylko finał katowickiego koncertu ułożył się dla sympatycznego tria równie filmowo – zbiorową sceną z oklaskami.

  • Kiedy gra: sobota, 20 sierpnia, godzina 22:15
  • Na jakiej scenie: CARBON CONTINENT

The Orb

Paweł Gzyl: gdyby nie Dr Alex Paterson dzisiejsza elektronika nie brzmiałaby tak, jak brzmi. To właśnie on pod szyldem The Orb (z niewielką pomocą przyjaciół) wpadł na pomysł, aby połączyć ambient i house z jamajskim dubem.

Efekty tego słychać do dzisiaj. W ciągu ponad ćwierć wieku działalności Paterson nagrywał kanoniczne płyty (pierwsze trzy albumy), ale też mniej udane krążki.

Ostatnio jest jednak znów w znakomitej formie, czego efektem zrealizowany wspólnie z Thomasem Fehlmannem (od dłuższego czasu drugi stały członek zespołu) zestaw dla Kompaktu – „Moonbuilding 2703 AD„.

  • Kiedy grają: sobota, 20 sierpnia, godzina 23:00
  • Na jakiej scenie: Red Bull Music Academy Stage

Floating Points

Łukasz Komła: Sam Shepherd dzięki płycie „Elaenia” niemal w błyskawicznym tempie zaistniał w szerokiej świadomości odbiorców na całym świecie jako artysta nadający nowy ton elektronice skierowanej w stronę jazzu, rocka czy kosmische musik.

Niedawno wydaną EP-ką „Kuiper” pokazał, że ma jeszcze dużo dopowiedzenia w tym temacie i nie jest artystą jednej produkcji.

Shepherd koncertuje ze świetnymi instrumentalistami, więc nie przegapcie tego występu. Bez wątpienia Floating Points to jeden z najważniejszych punktów tegorocznej edycji festiwalu. (Łukasz Komła)

  • Kiedy gra: sobota, 20 sierpnia, godzina 23:00
  • Na jakiej scenie: Main Stage

Battles

Łukasz Komła: ci, którzy odwiedzili w 2008 roku cieszyńską edycję Nowej Muzyki zapewne doskonale pamiętają koncert tej amerykańskiej grupy (nigdy nie zapomnę obrazu rozpadającej się perkusji Johna Staniera), wtedy jeszcze w czteroosobowym składzie na czele z Tyondai’em Braxtonem.

Później trio zatrudniało różnych wokalistów. Całe szczęście, że porzucili ten kierunek i powrócili do instrumentalnego szaleństwa, czego mogliśmy doświadczyć na ubiegłorocznym albumie „La Di Da Di”.

Nie wiem czy muzycy w Katowicach ponownie rozwalą swoje instrumenty, ale jestem pewien, że będzie to dziki, szaleńczy i fascynujący trans!

  • Kiedy gra: noc z piątku na sobotę, godzina 1:00
  • Na jakiej scenie: Main Stage

CEEPHAX ACID CREW

Franek Ploch: niewątpliwie w rodzinie Jenkinsonów zmysł muzyczny otrzymali obaj synowie. Tom jako Squarepusher poszedł w mocniejsze, eksperymentalne rytmy, a wylądowawszy w renomowanym Warpie prędko zyskał popularność w idm-owym świecie.

Jego młodszy brat Andrew natomiast od początku celował w bardziej taneczne brzmienia, za wizytówkę obierając sobie słodkie melodie wygrywane na Rolandzie TB-303.

Tworzony przez niego Ceephax, czy też Ceephax Acid Crew (jednoosobowy crew) to masa groteskowych parkietowych przebojów, ekscentryczne teledyski nawiązujące do stylistyki lat 90. i występy z masą analogowego sprzętu, a nieraz i z wykorzystaniem komputera amiga, podczas których Andrew łączy ze sobą wszelkiej maści rytmy acid, drum’n’bass, house i gabber. Będzie to zapewne jeden z najciekawszych koncertów tej edycji

  • Kiedy grają: noc z soboty na niedzielę, godzina 1:00
  • Na jakiej scenie: Red Bull Music Academy Stage

A jakie są Wasze typy? Piszcie w komentarzach.

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 4

  1. night

    korekta: na miejsce AUX88 jakieś dwa tygodnie temu weszli Âme (swoją drogą świetna podmianka) 🙂

  2. XYZ

    A dlaczego wszędzie są lipcowe daty? 😀

  3. teh

    Ktoś tu chyba zapomniał o występie choćby Kassem Mosse:(