Kim Gordon – No Home Record
Jarek Szczęsny:

Zaskoczenie? Niekoniecznie.

Boreal Massif – We All Have Impact (Even Hippies Do)
Paweł Gzyl:

Trip-hop is not dead (yet).

Electric Sewer Age – Contemplating Nothingness
Maciej Kaczmarski:

Kopia mistrza.

Emptyset – Blossoms
Paweł Gzyl:

Producenci z Bristolu wkraczają na nowe terytoria.

Nagrobki – Pod Ziemią
Jarek Szczęsny:

Poważni jak śmierć.

LDY OSC – sōt
Paweł Gzyl:

Click & cuts na nowo.

Nick Cave and the Bad Seeds – Ghosteen
Jarek Szczęsny:

Pomnik żałoby.

Pablo Mateo – Weird Reflections Beyond The Sky
Paweł Gzyl:

Techno do tańca.

Danny Brown – uknowhatimsayin¿
Jarek Szczęsny:

Gorączkowe wizje rapera.

9t Antiope – Grimace
Jarek Szczęsny:

Mikrus.

Malin Genie – Anthropomorphic Sympathy
Paweł Gzyl:

Stylowe electro i IDM w duchu lat 90.

Telefon Tel Aviv – Dreams Are Not Enough
Mateusz Piżyński:

Gdy w Tel Avivie zgaśnie światło…

Philipp Gorbachev – Kolokol
Paweł Gzyl:

Prawosławie i elektronika.

BNNT is Jerusalem in My Heart – Multiversion #4
Jarek Szczęsny:

Część czwarta.



OAKE – Monad XXIV

Dead Can Techno.

Berliński duet OAKE zdobył popularność na fali muzyki łączącej techno z post-punkowymi wpływami: industrialnymi brzmieniami i gotycką atmosferą. Tak się złożyło, że większość wykonawców nasycających twardą rytmikę zapożyczeniami od Dead Can Dance po Test Department nagrała swe pierwsze płyty dla wytwórni Downwards prowadzonej przez Regisa – i dopiero teraz obdarza kolejnymi produkcjami inne wytwórnie, w tym również Stroboscopic Artefacts.

Cztery utwory OAKE składające się na „Monad XXIV” to perfekcyjna egzemplifikacja nie tylko muzyki Erika Goldsteina i Bathsheby Zippory, ale i brzmienia całego nurtu. Otwierający zestaw „L’Escandre” uderza plemiennymi bitami, nadającymi całości rytualny charakter. Jest tu jednak miejsce na zdubowane klawisze i industrialne perkusjonalia, co razem tworzy efektowną całość. W „Jardin D’Evasion” rytm nabiera bardziej tektonicznego tonu, wnosząc ze sobą spogłosowaną wokalizę i podniosły pasaż syntezatorów.

„Helicorde” eksploduje najmocniejszą energią w zestawie – atakując agresywną tyralierą industrialnych bitów w stylu Einsturzende Neubeauten czy wspomnianego Test Department. Ten niepokojący puls uzupełniają jedynie nerwowe warknięcia klawiszy. I wreszcie „Paysage Depayse” – czyli wokalny popis Zippory wymodelowany na eteryczny śpiew Lisy Gerrard, podszyty miarowymi uderzeniami automatu perkusyjnego i falującym pochodem militarnych blach.

„Monad XXIV” w kontekście poprzednich dokonań OAKE nie zaskakuje – berliński duet wyspecjalizował się w takim potężnym brzmieniu i penetruje je z powodzeniem na kolejnej płycie. Trzeba jednak przyznać, że muzyka ta ma w sobie dużo mocy i uroku – szczególnie jeśli ktoś jest wrażliwy na gotyckie klimaty. Połączenie eterycznego piękna z brutalnym hałasem spisuje się więc znakomicie – choć momentami nadekspresyjny charakter tych utworów może zwiastować, że estetyka ta szybko się zdewaluuje. Co oczywiście nie znaczy, że wcześniej nie zaowocuje jeszcze kilkoma ciekawymi płytami.

Stroboscopic Artefacts 2016

www.stroboscopicartefacts.com

www.facebook.com/StroboscopicArtefacts

www.facebook.com/OakeMusic

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.