Wpisz i kliknij enter

MAAAA

Po sześciu latach przerwy Sergei Hanolainen (aka MAAAA) powrócił z nowym wydawnictwem.

Sergei Hanolainen (ur. 1986, Petrozavodsk, Karelia) to muzyk, wydawca i organizator koncertów. Od 2003 roku jest aktywnym członkiem międzynarodowej sceny muzyki eksperymentalnej, a od 2009 roku na stałe mieszka w Polsce – gdzie kontynuuje działalność artystyczną, wydawniczą oraz animacyjną. W 2005 roku powołał do życia oficynę Triangle.Records. Wydawał też czasopismo związane z eksperymentalną muzyką elektroniczną w języku rosyjskim „ЯПИ33М”. Aktualnie wraz z CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie organizuje cykliczne wydarzenia pod nazwą Przesterowane Szczury.

Początki projektu MAAAA sięgają roku 2003. Do tej pory Hanolainen opublikował pod tym szyldem dziewięć solowych albumów. Ten najnowszy nosi tytuł „Abhorrence And Dismay” (CD, kaseta). Tym razem artysta przygotował dwie dłuższe kompozycje w formie post-industrialnych suit. Pierwsza to „Abhorrence” w dużej mierze nakierowana na harsh noise’owe eksperymenty z taśmami i cyfrowy zgiełk – choć są też momenty wytchnienia w postaci field recordingu. Z kolei ponad dwudziestominutowy utwór „Dismay” dosyć łagodnie zaczyna się od ambientu, a następnie wyłaniają się z niego odgłosy cykającego zegara oraz interesujące tło z pogranicza musique concrète i muzyki akuzmatycznej. Później nadciąga mikrofala sprzężeń przechodząca w ciszę. Następnie słyszymy stukot kół pociągu – ta część skojarzyła mi się z genialnym filmem „Europa” Larsa von Triera. Być może przez podobny rodzaj chłodu i mroku. Dalej już tylko harsh noise w najczystszej postaci…

 

Oficjalna strona artysty »
Profil na Facebooku »
Profil na BandCamp »







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
MAAAA
4 lat temu

Cieszę się, że dyskusję co do jakości recenzji powstają. Proszę jednak o szacunek i rzeczowość 🙂 Krytyka krytykom jak najbardziej się należy, zachowujmy się z klasą Panowie.
Będę też wdzięczny jeśli ktoś skomentuję również płytę a nie recenzję płyty 🙂
Pozdrawiam,
S. H.

a.
a.
4 lat temu

to i ja coś dorzucę… ta strona powoli staje sie blogiem Gzyla i Komły… albo techno-śmiechno albo jakieś pohukiwania tajwańskich harfistek multimedialnych… gdzie te czasy jak pisali Stęplowski, Kaczmarski, Barnaś…

Stinky
Stinky
4 lat temu
Reply to  a.

A gdzie te czasy, kiedy komentarze byly merotoryczne i dotyczyly omawianej muzyki a nie prostackimi wytykaniem niektorym autorom, ze duza pisza. 🙂

Paweł Gzyl
4 lat temu
Reply to  a.

Nikt nikomu w naszym serwisie nie zabrania ani każe pisać. Wszystko zależy od danej osoby. Jeśli panowie Stęplowski, Kaczmarski i Barnaś nie piszą już do Nowej Muzyki, to znaczy, że nie mają czasu albo ochoty pisać dla takich Czytelników jak Ty. Pozdrawiam.

Karol
Karol
4 lat temu

Och jak wspaniale, że nie jestem odosobniony w swym odczuciu. W zasadzie to dzięki temu „recenzentowi” coraz rzadziej odwiedzam NM. Artur M, dobrze prawisz, dzięki!

Romand
Romand
4 lat temu

Artur jest za to typowym Andrzejem komentarzu.

Artur M
Artur M
4 lat temu

odpuść kołma. jesteś januszem recenzji.

Polecamy