Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



MAAAA

Po sześciu latach przerwy Sergei Hanolainen (aka MAAAA) powrócił z nowym wydawnictwem.

Sergei Hanolainen (ur. 1986, Petrozavodsk, Karelia) to muzyk, wydawca i organizator koncertów. Od 2003 roku jest aktywnym członkiem międzynarodowej sceny muzyki eksperymentalnej, a od 2009 roku na stałe mieszka w Polsce – gdzie kontynuuje działalność artystyczną, wydawniczą oraz animacyjną. W 2005 roku powołał do życia oficynę Triangle.Records. Wydawał też czasopismo związane z eksperymentalną muzyką elektroniczną w języku rosyjskim „ЯПИ33М”. Aktualnie wraz z CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie organizuje cykliczne wydarzenia pod nazwą Przesterowane Szczury.

Początki projektu MAAAA sięgają roku 2003. Do tej pory Hanolainen opublikował pod tym szyldem dziewięć solowych albumów. Ten najnowszy nosi tytuł „Abhorrence And Dismay” (CD, kaseta). Tym razem artysta przygotował dwie dłuższe kompozycje w formie post-industrialnych suit. Pierwsza to „Abhorrence” w dużej mierze nakierowana na harsh noise’owe eksperymenty z taśmami i cyfrowy zgiełk – choć są też momenty wytchnienia w postaci field recordingu. Z kolei ponad dwudziestominutowy utwór „Dismay” dosyć łagodnie zaczyna się od ambientu, a następnie wyłaniają się z niego odgłosy cykającego zegara oraz interesujące tło z pogranicza musique concrète i muzyki akuzmatycznej. Później nadciąga mikrofala sprzężeń przechodząca w ciszę. Następnie słyszymy stukot kół pociągu – ta część skojarzyła mi się z genialnym filmem „Europa” Larsa von Triera. Być może przez podobny rodzaj chłodu i mroku. Dalej już tylko harsh noise w najczystszej postaci…

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarzy 7

  1. Cieszę się, że dyskusję co do jakości recenzji powstają. Proszę jednak o szacunek i rzeczowość 🙂 Krytyka krytykom jak najbardziej się należy, zachowujmy się z klasą Panowie.
    Będę też wdzięczny jeśli ktoś skomentuję również płytę a nie recenzję płyty 🙂
    Pozdrawiam,
    S. H.

  2. a.

    to i ja coś dorzucę… ta strona powoli staje sie blogiem Gzyla i Komły… albo techno-śmiechno albo jakieś pohukiwania tajwańskich harfistek multimedialnych… gdzie te czasy jak pisali Stęplowski, Kaczmarski, Barnaś…

    • Stinky

      A gdzie te czasy, kiedy komentarze byly merotoryczne i dotyczyly omawianej muzyki a nie prostackimi wytykaniem niektorym autorom, ze duza pisza. 🙂

    • Paweł Gzyl

      Nikt nikomu w naszym serwisie nie zabrania ani każe pisać. Wszystko zależy od danej osoby. Jeśli panowie Stęplowski, Kaczmarski i Barnaś nie piszą już do Nowej Muzyki, to znaczy, że nie mają czasu albo ochoty pisać dla takich Czytelników jak Ty. Pozdrawiam.

  3. Karol

    Och jak wspaniale, że nie jestem odosobniony w swym odczuciu. W zasadzie to dzięki temu „recenzentowi” coraz rzadziej odwiedzam NM. Artur M, dobrze prawisz, dzięki!

  4. Romand

    Artur jest za to typowym Andrzejem komentarzu.

  5. Artur M

    odpuść kołma. jesteś januszem recenzji.