SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



A Made Up Sound – A Made Up Sound (2009 – 2016)

Machając dubstepowi na pożegnanie. 

Pochodzący z Hagi Dave Huismans od początku swej producenckiej działalności był zainteresowany połamaną rytmiką. Już jego pierwszy projekt o nazwie Dogdaze celował w raczej niemodny na początku minionej dekady breakbeat. Nic więc dziwnego, że kiedy Holender odkrył nieco później dubstep, natychmiast zwrócił się w jego stronę. I ze znakomitym skutkiem – bo działając pod szyldem 2562 stworzył jedne z najbardziej znaczących dzieł w historii tego gatunku, nagrywając znakomite albumy dla cenionej wytwórni Tectonic.

Mniej więcej w tym samym czasie zafascynował Huismansa również house, a chwilę potem – techno. Wyrazem tej pasji okazały się nagrania artysty firmowane szyldem A Made Up Sound. I ku zdziwieniu większości obserwatorów elektronicznej sceny, właśnie on zapewnił Holendrowi największą popularność. Dziś jednak postanowił on zakończyć jego działalność wraz z działalnością wytwórni, która firmowała prezentowane przezeń nagrania w latach 2009 – 2016. Podsumowaniem tego okresu jest wydana właśnie podwójna kompilacja, która idealnie oddaje charakter muzyki projektu.

Dwadzieścia znajdujących się na niej utworów układa się w wielobarwny kolaż. Najbardziej efektownie wypada w tym zestawie house tworzony przez Huismansa – energetyczny, nowoczesny, podrasowany na garage’ową modłę, nie stroniący jednak od klasycznych pomysłów („Crisis” czy „Alarm”). Jeśli holenderski producent bierze się za techno, to albo modeluje je na tribalową („Bygones”), albo detroitową modłę („Untitled”). W wyjątkowo bezceremonialny sposób traktuje dubstep, nadając mu raz bardziej taneczny („Take The Plunge” czy „Rework”), a kiedy indziej – eksperymentalny charakter („Havoc”). Nie brak tu również totalnie abstrakcyjnych realizacji – zachowujących jednak w ciekawy sposób melodyjny ton („Half Hour Jam”).

„Osiągnąłem w tym projekcie wszystko, co chciałem osiągnąć, czas więc go podsumować i zakończyć” – deklaruje Huismans. I ma rację: brzmienia z kompilacji dominowały na przełomie tej i minionej dekady. Połączenie tradycyjnego house’u i techno z modnym wtedy dubstepem i UK garage’m robiło świetne wrażenie. Penetracja tej formuły pozwoliła holenderskiemu producentowi bezpiecznie opuścić dubstepową scenę – i zwrócić się ku bardziej ponadczasowym stylistykom. Ciekawe jak dalej potoczą się losy Huismansa – warto czekać na jego nowe produkcje, bo zarówno dokonania 2562, jak i A Made Up Sound udowadniają, że ma on oryginalny talent.

A Made Up Sound 2016

www.amadeupsound.bandcamp.com

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.