NOON – Nobody, Nothing, Nowhere
Bartek Woynicz:

„Above me, below, me all around me”

Desire Marea – Desire
Jarek Szczęsny:

To nie pierwszy taki przypadek.

His Master’s Voice – Log: Canis Majoris
Paweł Gzyl:

Podróż w stronę Syriusza.

Cel (Felix Kubin & Hubert Zemler) – Cel
Jarek Szczęsny:

Radosne odbicie.

Fabrizio Rat – Shades Of Blue
Paweł Gzyl:

Modularna polifonia.

Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.



A Made Up Sound – A Made Up Sound (2009 – 2016)

Machając dubstepowi na pożegnanie. 

Pochodzący z Hagi Dave Huismans od początku swej producenckiej działalności był zainteresowany połamaną rytmiką. Już jego pierwszy projekt o nazwie Dogdaze celował w raczej niemodny na początku minionej dekady breakbeat. Nic więc dziwnego, że kiedy Holender odkrył nieco później dubstep, natychmiast zwrócił się w jego stronę. I ze znakomitym skutkiem – bo działając pod szyldem 2562 stworzył jedne z najbardziej znaczących dzieł w historii tego gatunku, nagrywając znakomite albumy dla cenionej wytwórni Tectonic.

Mniej więcej w tym samym czasie zafascynował Huismansa również house, a chwilę potem – techno. Wyrazem tej pasji okazały się nagrania artysty firmowane szyldem A Made Up Sound. I ku zdziwieniu większości obserwatorów elektronicznej sceny, właśnie on zapewnił Holendrowi największą popularność. Dziś jednak postanowił on zakończyć jego działalność wraz z działalnością wytwórni, która firmowała prezentowane przezeń nagrania w latach 2009 – 2016. Podsumowaniem tego okresu jest wydana właśnie podwójna kompilacja, która idealnie oddaje charakter muzyki projektu.

Dwadzieścia znajdujących się na niej utworów układa się w wielobarwny kolaż. Najbardziej efektownie wypada w tym zestawie house tworzony przez Huismansa – energetyczny, nowoczesny, podrasowany na garage’ową modłę, nie stroniący jednak od klasycznych pomysłów („Crisis” czy „Alarm”). Jeśli holenderski producent bierze się za techno, to albo modeluje je na tribalową („Bygones”), albo detroitową modłę („Untitled”). W wyjątkowo bezceremonialny sposób traktuje dubstep, nadając mu raz bardziej taneczny („Take The Plunge” czy „Rework”), a kiedy indziej – eksperymentalny charakter („Havoc”). Nie brak tu również totalnie abstrakcyjnych realizacji – zachowujących jednak w ciekawy sposób melodyjny ton („Half Hour Jam”).

„Osiągnąłem w tym projekcie wszystko, co chciałem osiągnąć, czas więc go podsumować i zakończyć” – deklaruje Huismans. I ma rację: brzmienia z kompilacji dominowały na przełomie tej i minionej dekady. Połączenie tradycyjnego house’u i techno z modnym wtedy dubstepem i UK garage’m robiło świetne wrażenie. Penetracja tej formuły pozwoliła holenderskiemu producentowi bezpiecznie opuścić dubstepową scenę – i zwrócić się ku bardziej ponadczasowym stylistykom. Ciekawe jak dalej potoczą się losy Huismansa – warto czekać na jego nowe produkcje, bo zarówno dokonania 2562, jak i A Made Up Sound udowadniają, że ma on oryginalny talent.

A Made Up Sound 2016

www.amadeupsound.bandcamp.com

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.