Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.

The Future Eve feat. Robert Wyatt – KiTsuNe / Brian The Fox
Łukasz Komła:

Na łączach z Robertem Wyattem.

Rites of Fall – Towards the Blackest Skies
Jarek Szczęsny:

Im dalej w las, tym ciemniej.

Hula – Voice
Paweł Gzyl:

Łabędzi śpiew mistrzów industrialnego funku.

Christian Scott aTunde Adjuah – Ancestral Recall
Jarek Szczęsny:

Raróg zwyczajny.



Geir Sundstøl – Langen Ro

„Langen Ro” to drugi solowy krążek norweskiego gitarzysty.

Geir Sundstøl pojawił się w roli muzyka sesyjnego na ponad 260-ciu albumach u przeróżnych artystów, znamy go też ze współpracy z Nilsem Petterem Molværem. To jednak dopiero w ubiegłym roku wydał swoją pierwszą płytę, pt. „Furulund”, na której namaszczał elektroniką akustycznego bluesa, jazz i avant-country. Na „Langen Ro” kontynuuje w pewnym stopniu wątki z poprzedniego wydawnictwa. Tym razem u jego boku znaleźli się tacy muzycy jak David Wallumrød (Spirit in the Dark, Needlepoint), Erland Dahlen (Nils Petter Molvær), Martin Langlie, Martin Windstad (Bernhoft), Nikolai Hængsle Eilertsen (Møster!, Elephant 9, Band of Gold) i Erik Sollid (Valkyrien).

Norweg przyznał, że pisząc materiał na „Langen Ro” myślał o czymś takim jak muzyka „podwodna”. Najlepiej byłoby zapytać Sundstøla, co miał na myśli używając sformułowania „podwodna”. Jak dla mnie to właśnie ciepłe, analogowe brzmienie „Langen Ro” pozwala zatopić się w wyjątkowym klimacie tego longplaya. Świetne partie gitary hawajskiej, niekiedy lekko modyfikowane, przelatają się z instrumentami perkusyjnymi, wibrafonem, skrzypcami, syntezatorami i elektroniką. „Langen Ro” może również kojarzyć się z muzyką filmową, za czym przemawia choćby interpretacja tematu Giorgio Morodera z „Scarface” („Tony’s theem”). W tym przypadku dźwięki syntezatorów zostały zastąpione m.in. przez gitarę hawajską oraz banjo.

„Furulund” doczekała się nominacji do Spellemannspris, czyli norweskiej Grammy. Nie wiem, jak będzie z „Langen Ro”, ale cieszyłbym się gdyby w Polsce płyty takiego formatu uwzględniano przy rozdawaniu Fryderyków. A mamy z czego wybierać.

28.10.2016 | Hubro

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Strona Hubro »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.