Shanti Celeste – Tangerine
Paweł Gzyl:

Na poprawę nastroju.

BNNT – Middle West
Jarek Szczęsny:

Gorzka pigułka.

Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.



Andi Otto

Właśnie się ukazał czwarty solowy krążek Andiego Otto.

Otto (znany też jako Springintgut) jest kompozytorem, wiolonczelistą, producentem, didżejem, wykładowcą i aktorem pochodzącym z Hamburga. Współzałożyciel wytwórni Pingipung oraz członek berlińskiego kolektywu Flynn Theater. Artysta grając na wiolonczeli wykorzystuje pewien rodzaj e-bowa, który stworzył we współpracy z holenderską STEIM. To urządzenie nazwał – fello.

Rok temu niemiecki artysta wypuścił 7-calową EP’kę „Bangalore Whispers” (tutaj o niej pisałem). Teraz wraca z długogrającym albumem, pt. „Via” (27.01.2017 | Pingipung). W dwóch nagraniach („Bangalore Whispers”, „Via”) słyszymy głos indyjskiej wokalistki MD Pallavi, zaś pozostałe kompozycje to raczej instrumentalna elektronika (sampling wokalny też jest) z dodatkiem żywych brzmień wiolonczeli, harfy, różnych cytr oraz własnej konstrukcji syntezatorów modularnych i starych maszyn analogowych (np. Roland System 100).

Otto bardzo ciekawe rzeczy prezentuje zarówno w warstwie melodycznej, jak i rytmicznej – wyciąga rękę w stronę dubu, tech-house’u, downtempo – ale nie ma tu mowy o monotonii czy prostackich bitach zbryzganych etno (jeszcze gorzej byłoby to nazwać world music). „Via” zaliczam do tych najciekawszych wydawnictw tego roku, jakie pojawiły się w ostatnim czasie.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Pingipung »Profil na Facebooku »

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.