Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.



Andi Otto

Właśnie się ukazał czwarty solowy krążek Andiego Otto.

Otto (znany też jako Springintgut) jest kompozytorem, wiolonczelistą, producentem, didżejem, wykładowcą i aktorem pochodzącym z Hamburga. Współzałożyciel wytwórni Pingipung oraz członek berlińskiego kolektywu Flynn Theater. Artysta grając na wiolonczeli wykorzystuje pewien rodzaj e-bowa, który stworzył we współpracy z holenderską STEIM. To urządzenie nazwał – fello.

Rok temu niemiecki artysta wypuścił 7-calową EP’kę „Bangalore Whispers” (tutaj o niej pisałem). Teraz wraca z długogrającym albumem, pt. „Via” (27.01.2017 | Pingipung). W dwóch nagraniach („Bangalore Whispers”, „Via”) słyszymy głos indyjskiej wokalistki MD Pallavi, zaś pozostałe kompozycje to raczej instrumentalna elektronika (sampling wokalny też jest) z dodatkiem żywych brzmień wiolonczeli, harfy, różnych cytr oraz własnej konstrukcji syntezatorów modularnych i starych maszyn analogowych (np. Roland System 100).

Otto bardzo ciekawe rzeczy prezentuje zarówno w warstwie melodycznej, jak i rytmicznej – wyciąga rękę w stronę dubu, tech-house’u, downtempo – ale nie ma tu mowy o monotonii czy prostackich bitach zbryzganych etno (jeszcze gorzej byłoby to nazwać world music). „Via” zaliczam do tych najciekawszych wydawnictw tego roku, jakie pojawiły się w ostatnim czasie.

 

Oficjalna strona artysty »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp »Strona Pingipung »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.