Long Arm – Silent Opera
Jarek Szczęsny:

Trip-hop nigdzie nie odszedł.

Jeff Parker & The New Breed – Suite For Max Brown
Łukasz Komła:

Projekcja magicznych obrazów.

Various Artists – Air Texture Vol. VII
Paweł Gzyl:

Rrose i Silent Servant serwują ambient? Niemożliwe!

Siavash Amini & Saåad – All Lanes Of Lilac Evening
Jarek Szczęsny:

Bez szwów.

Villaelvin – Headroof
Jarek Szczęsny:

Tylko bardziej.

Juno – Young Star
Jarek Szczęsny:

Infiltracja jazzu.

Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?



Figure-Ground – Out Of The Shadows

Odmienne stany świadomości.

Kiedy w ubiegłym roku ukazał się debiutancki album Figure-Ground, podsumowujący jego dotychczasową działalność, nie było dokładnie wiadomo, kto wchodzi w skład duetu. Tropy wiodły do wytwórni Shadow Story, którą prowadzili brytyjscy i serbscy producenci stojący za projektami Dronelock i Ontal. No i faktycznie: dziś już wiadomo, że „Reality Revision” był dziełem dwóch z nich: Alexandra Churcha i Borisa Breneckiego. Nie upłynęło bowiem wiele czasu, a przygotowali oni kolejny zestaw swych utworów – „Out Of The Shadows”.

I tym razem muzyka duetu wywodzi się z brzmień typowych dla początku lat 90., choć już zdecydowanie mocniej podrasowanych na współczesną modłę. Tylko dwa nagrania eksplodują surową energią charakterystyczną dla UK hard core’a. Ale i tak „Naches” i „Bitterness” uzupełnione są bardziej abstrakcyjną elektroniką, łączącą oldskulowe efekty komputerowe z kosmicznymi pasażami. Jeśli rozbrzmiewa tu techno – to bliżej mu do jego aktualnej wersji, rozpostartej między nerwową rytmiką a industrialnymi brzmieniami, jak w „Distaste” czy „Sensory Pleasure”.

Najwięcej na krążku rozedrganego IDM-u, niemal za każdym razem jednak skrzyżowanego z inną estetyką. „Loathing” i „Aversion” wypełniają trzepoczące dźwięki i chmurne syntezatory, ale ciężkie i masywne bity mają zdecydowanie dubstepową proweniencję. W „Relief” i „Fury” aż gęsto robi się od glitchowych szumów i trzasków, ale za podstawę służą im breakbeatowe podkłady. Jedynie momentami ten IDM przybiera bardziej klasyczną wersję, bliską wczesnym dokonaniom Auetchre, jak choćby w bajkowym „Fiero” czy wyciszonym „Compassion”.

Co ciekawe muzyka z „Out Of Shadows” została zrealizowana według konkretnego konceptu. Trzynaście składających się nań kompozycji było częścią eventu zorganizowanego na jesieni zeszłego roku w Bradford z okazji Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego przez internetowy serwis MYMUP, zajmujący się pomocą ludziom z problemami tego rodzaju. I trzeba przyznać, że Figure-Ground wywiązali się bez zarzutu z podjętego zadania, tworząc pełną emocji rozwichrzoną muzykę, ciekawie oddającą skrajnie odmienne stany psychiczne człowieka. Oczywiście ta wiedza nie jest niezbędna – bo album broni się bez problemu również wyłącznie swą dźwiękową zawartością.

Shadow Story 2017

www.shadowstory.co.uk

www.facebook.com/pages/Shadow-Story/1413181452290866

www.facebook.com/figuregroundmusic

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.