Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.

Field Works – Ultrasonic
Jarek Szczęsny:

Nietoperze jako podstawa twórcza.



Lost Education

Na naukę nigdy nie jest za późno. Warszawskie trio pobiera lekcje u Williama S. Burroughsa.

Łapanie Burroughsa za chrapy, czyli przyglądanie się jego twórczości, nie jest jakimś nadzwyczajnym posunięciem. Zastanawiam się ile rocznie wychodzi albumów nawiązujących do amerykańskiego pisarza? Może ktoś dysponuje takowym zestawieniem?

Lost Education (Paweł Szamburski, Patryk Zakrocki, Hania Piosik) na swoim debiutanckim wydawnictwie „Book of Dreams” (28.03.2017 | Lado ABC) odwołują się do ostatniej powieści Burroughsa – „My Education: A Book of Dreams” z 1995 roku. Jeżeli się nie mylę, to nie ma polskiego tłumaczenia tej książki. Przy okazji dodam parę słów na temat najświeższych działań Piosik (Di.Aria) – właśnie ukazuje się nowa EP’ka duetu Joy Pop (posłuchaj).

Wracając do „Book of Dreams” należy wspomnieć, iż kompozycje Lost Education wyrastają z trzech korzeni – elektroakustycznych (klarnety, altówka, mbira), czysto elektronicznych (loopy) i wokalnych. Piosik ma wyjątkową barwę głosu, manierę. Całe szczęście ten drugi atut nie przybiera pretensjonalnej formy czy powykręcanej karykatury. A granica jest bardzo cienka. Artystka odważnie stąpa po ostrzach, co też robił przez całe życie Burroughs (choć jemu zdarzało się pójść znacznie dalej), i łączy w swoim gardle wiele postaci. Jak na moje ucho w „Sign” słyszę Mr. Doctora z grupy Devil Doll, gdzie indziej wpływy The Knife, Prince’a czy Jessy Lanzy (np. w „Satisfaction”).

Skoro padła nazwa The Knife to wymienię zamaskowaną Bokkę. Oczywiście Lost Education rozgniata Bokkę (wystarczy przypomnieć ich koszmarny album „Don’t Kiss and Tell”). „Book of Dreams” to nie tylko wokalne manewry Piosik, ale również bardzo dobrą robotę wykonują klarnety Szamburskiego czy altówka Zakrockiego. Obaj zasysają elektronikę jednym haustem. Nauka nie poszła w las, raczej czai się gdzieś w mrocznych kniejach podświadomości. Bardzo dobra płyta!

 

Strona Bandcamp Lost Education »Profil na Facebooku »Strona Lado ABC »Profil na Facebooku »

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.