Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Nowości z Editions Mego

W cieniu jazzowych improwizacji The Necks, austriacka wytwórnia ujawnia w tym roku, także kilka interesujących debiutów.

Na Loke’a Rahbeka mogliście natknąć się przy okazji bardzo udanej współpracy z Frederikke Hoffmeier lub w związku z jego aktywnością w labelu Posh Isolation. Biorąc pod uwagę rozliczne przedsięwzięcia i aktywność wydawniczą młodego Duńczyka, słowo debiut w kontekście premiery „City Of Women”, wydaje się lekko przesadzone. Jednak to pierwsza wypowiedź artystyczna w pełni samodzielna i sygnowana własnym nazwiskiem. Album stanowi próbę zespolenia klasycznego instrumentarium z szorstką i chwilami dominującą elektroniką.

Spoglądając nieco dalej wstecz, warto także przypomnieć wydawnictwo z lutego bieżącego rok. Oto Hiax to gęsto tkane kompozycje, które bardzo często przy swojej rozległość, ewoluują diametralnie na przestrzeni kilku minut. Nostalgiczny charakter, mocno zaznaczony w pierwszej części kompozycji, potrafi ulecieć bezpowrotnie i odsłonić przestrzeń dla rozplanowanych perkusyjnych loopów, sączących się wodospadów złożonych z przeszkadzajek, czy też czysto cyfrowych elementów zakłócających klarowność przekazu. Duet stworzony przez Scotta Gordona i Marka Clifforda to jedna z najciekawszych, tegorocznych propozycji ze stajni Editions Mego.

Oto Hiax Bandcamp

Editions Mego Bandcamp

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.