Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.

Bleu Roi – Dark/Light
Łukasz Komła:

Wiosną ubiegłego roku wsłuchiwaliśmy się w singiel szwajcarskiego projektu Bleu Roi, a przed kilkoma dniami ukazała się ich nowa EP-ka „Dark/Light”, którą przybliżamy i jednocześnie o niej rozmawiamy z Jennifer Jans.

Traversable Wormhole – Regions Of Time
Paweł Gzyl:

Adam X wraca do projektu sprzed dekady.

Sudan Archives – Athena
Jarek Szczęsny:

Do diabła z dobrymi radami.



Akmee

Kosmos, Coltrane i rekiny. W taki sposób można opisać debiutancki album norweskiego kwartetu Akmee.

22 czerwca miała premierę płyta „Neptun” (Nakama Records) zespołu Akmee, w składzie: Erik Kimestad Pedersen (trąbka), Kjetil Jerve (fortepian), Erlend Albertsen (kontrabas) i Andreas Wildhagen (perkusja). Grupa powstała w 2013 roku z inicjatywy Wildhagena i Jerve’a.

Skąd pomysł na kosmos, Coltrane’a i rekiny? A więc tak, sami artyści podkreślają, iż materiał częściowo powstał pod wpływem tajemniczości wszechświata, szczególnie rozchodzi się o planetę Neptun, wymieniają też wśród inspiracji twórczość Johna Coltane’a i powieść „Haiene” („Rekiny”) Jensa Bjørneboe’a z 1974 roku. W tej książce statek, na którym rozgrywa się znaczna część akcji, również nosi nazwę „Neptun”. Autor dwa lata po wydaniu tej książki, skądinąd wyśmienitej, popełnił samobójstwo.

Co proponują Akmee? Prowadzą nas w stronę jazzu zaaranżowanego na klasyczny skład, choć nie jest to sztampowe granie kojarzące się z podrzędną knajpą serwującą pseudo muzyczne kotlety. Według mnie ich swobodne konstruowanie fraz, harmonii czy partii solowych powoduje, że udaje im się przykuć uwagę słuchacza na trzydzieści cztery minuty, bo tyle trwa „Neptun”. Na przykład w utworze „Wavelengths” muzycy prezentują inspirujący splot free jazzu z oszczędnie przemycaną afrykańską (też latynoską) rytmiką. Tak czy inaczej całość zasługuje na uważane słuchanie.

Strona Nakama Records »

fot. Karoline Albrigsten

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Pietruszka

    Rzucam wyzwanie, że znajdę płytę, którą podzielę się z Panem jako repliką – kosmos, Alice Coltrane i płetwale 🙂