Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.

Craven Faults – Erratics & Unconformities
Jarek Szczęsny:

Syntezator modularny poszedł na wędrówkę.



Len Sander – The Future Of Lovers

Zemsta zmysłów, w cyfrowym świecie! Właśnie ukazał się długo wyczekiwany drugi album szwajcarskiego zespołu Len Sander.

Kwintet z Zurychu debiutował trzy lata temu płytą „Phantom Garden”, która wywoła spore poruszenie na rynku muzycznym. Wówczas Huw Stephens prezentował regularnie ich nagrania na antenie BBC Radio 1., a także muzyka Len Sander zagościła na falach szwajcarskiego radia SRF 3 – stacji o największym zasięgu w kraju.

Nowe kompozycje Blanki Inauen (wokal, produkcja), Dennisa Schärera (gitara), Félixa Bergerona (Alois, perkusja), Valentina Liechtiego (Vsitor, perksuja) i Ivana de Luca (bas), jakie znalazły się na krążku „The Future Of Lovers” (Mouthwatering Records | 26.01.2018), pokrywa popowa (świetna!) produkcja, której nie powstydziliby się Sade, Adel, Little Dragon i wiele innych artystów. Barwa głosu Inauen niekiedy może się kojarzyć (np. w „Now That I Burn”, „My Heart Is A Cold Place To Live In”) właśnie z ciemnym i aksamitnym śpiewem Adel. W innych fragmentach głos Szwajcarki porównałbym też do Chloë March (pisałem o jej albumie „Nights Bright Days” w 2014 r.) i Kanadyjki Jessy Lanzy. „I Give It Away” z kolei brzmi jak zagubiony „hit” Sade. „The Modern Cult of Love” zaś wyróżnia wyrafinowany pochód basu de Luki. Są też momenty ewidentnie naznaczone klimatem lat 80. („Woman On The Run”), ale nie ma w tym obciachu.

Blanka Inauen śpiewa o miłości, nadziei i lękach związanych z tym delikatnym stanem umysłu. – „Zawsze zastanawiam się, czy możemy zbudować coś zupełnie nowego, coś, co opiera się tylko na snach i wizjach – czy też jesteśmy, tak spleceni z naszym pochodzeniem i naszym dziedzictwem, że przyszłość jest już zapisana we wzorcach naszej przeszłości” – mówi wokalistka. Teksty z „The Future of Lovers” opowiadają również o społecznym wymiarze miłości i fizyczności. – „Co się dzieje z naszymi ciałami, z naszymi zmysłami i materialnym doświadczeniem w czasach sztucznej inteligencji i hipermobilności?” – pyta Inauen. Stąd na początku tego wpisu, padły słowa „zemsta zmysłów, w cyfrowym świecie”. Bo taka jest muzyka Len Sander – mądrze zmysłowa i bez pudru!

 

Oficjalna strona Len Sander »Profil na Facebooku »Strona Mouthwatering Records »Profil na Facebooku »

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.