Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Len Sander – The Future Of Lovers

Zemsta zmysłów, w cyfrowym świecie! Właśnie ukazał się długo wyczekiwany drugi album szwajcarskiego zespołu Len Sander.

Kwintet z Zurychu debiutował trzy lata temu płytą „Phantom Garden”, która wywoła spore poruszenie na rynku muzycznym. Wówczas Huw Stephens prezentował regularnie ich nagrania na antenie BBC Radio 1., a także muzyka Len Sander zagościła na falach szwajcarskiego radia SRF 3 – stacji o największym zasięgu w kraju.

Nowe kompozycje Blanki Inauen (wokal, produkcja), Dennisa Schärera (gitara), Félixa Bergerona (Alois, perkusja), Valentina Liechtiego (Vsitor, perksuja) i Ivana de Luca (bas), jakie znalazły się na krążku „The Future Of Lovers” (Mouthwatering Records | 26.01.2018), pokrywa popowa (świetna!) produkcja, której nie powstydziliby się Sade, Adel, Little Dragon i wiele innych artystów. Barwa głosu Inauen niekiedy może się kojarzyć (np. w „Now That I Burn”, „My Heart Is A Cold Place To Live In”) właśnie z ciemnym i aksamitnym śpiewem Adel. W innych fragmentach głos Szwajcarki porównałbym też do Chloë March (pisałem o jej albumie „Nights Bright Days” w 2014 r.) i Kanadyjki Jessy Lanzy. „I Give It Away” z kolei brzmi jak zagubiony „hit” Sade. „The Modern Cult of Love” zaś wyróżnia wyrafinowany pochód basu de Luki. Są też momenty ewidentnie naznaczone klimatem lat 80. („Woman On The Run”), ale nie ma w tym obciachu.

Blanka Inauen śpiewa o miłości, nadziei i lękach związanych z tym delikatnym stanem umysłu. – „Zawsze zastanawiam się, czy możemy zbudować coś zupełnie nowego, coś, co opiera się tylko na snach i wizjach – czy też jesteśmy, tak spleceni z naszym pochodzeniem i naszym dziedzictwem, że przyszłość jest już zapisana we wzorcach naszej przeszłości” – mówi wokalistka. Teksty z „The Future of Lovers” opowiadają również o społecznym wymiarze miłości i fizyczności. – „Co się dzieje z naszymi ciałami, z naszymi zmysłami i materialnym doświadczeniem w czasach sztucznej inteligencji i hipermobilności?” – pyta Inauen. Stąd na początku tego wpisu, padły słowa „zemsta zmysłów, w cyfrowym świecie”. Bo taka jest muzyka Len Sander – mądrze zmysłowa i bez pudru!

 

Oficjalna strona Len Sander »Profil na Facebooku »Strona Mouthwatering Records »Profil na Facebooku »

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze