Wpisz i kliknij enter

Answer Code Request – Gens

Z większym rozmachem.

Kiedy upadł berliński mur, Patrick Gräser miał zaledwie dziewięć lat. Mieszkał po jego wschodniej stronie w niewielkiej miejscowości Fürstenwalde. Tam edukował się muzycznie, słuchając popularnej rozgłośni młodzieżowej DT64. Za kumpli miał Marcela Dettmana i Marcela Fenglera, którzy skierowali jego zainteresowania w stronę dochodzących z zachodniej części Berlina nowych brzmień. W połowie lat 90. za dnia chłopak pracował w lokalnym tartaku, a wieczorami próbował w domu miksować płyty z techno, jungle’m i IDM-em, kupione w Hard Waxie czy Delirium.

Nic więc dziwnego, że kiedy w drugiej połowie następnej dekady zaczął najpierw didżejować, a potem tworzyć własną muzykę, spod jego ręki wypływała niestereotypowa muzyka, łącząca wszystkie te jego młodzieńcze fascynacje. Początkowo działał pod własnym imieniem i nazwiskiem, a w 2011 roku po wołał do życia projekt Answer Code Request. Jego pierwsze nagrania firmowała własna wytwórnia, ale szybko upomniały się o nie bardziej renomowane tłocznie, w tym Ostgut Ton. Jej nakładem ukazały się najpierw dwie EP-ki, a potem debiutancki album artysty.

Następcą ciepło przyjętego „Code” jest wydany obecnie „Gens”. W przeciwieństwie do swego poprzednika, zawiera on bardziej mroczną i ilustracyjną muzykę. Specjalnością Gräsera było techno osadzone na połamanym rytmie – i nie brak tu takich nagrań („Sphera” czy „knbn2”). Towarzyszą im utwory wpisane w bardziej klasyczną wersję gatunku, podrasowaną oczywiście na tektoniczne brzmienie z Berghain („Ab Intus” czy „Sensa”). Za każdym razem wyrazistej rytmice towarzyszy jednak głęboka i chmurna elektronika, bliska ambientowi czy nawet kosmische musik („Cicadae”).

Druga połowa albumu ma jeszcze bardziej soundtrackowy ton. Wprowadzenie doń stanowią dwie kompozycje skoncentrowane na syntezatorowych arpeggiach – „Orarum” i „Mora”. Potem rozbrzmiewa muzyka wywiedziona wprost z wczesnych płyt wydawanych przez wytwórnię R&S na początku lat 90., łącząca rozedrgane breaki i pulsujące basy bliskie UK hardcore’owi z pastelowymi pasażami klawiszy o ambientowym sznycie („Res”). Gräser moduluje jednak te oldskulowe dźwięki na współczesną modłę, nadając im bardziej zredukowany i minmalowy ton („Audax” czy „Tu”).

Podczas kiedy wydany cztery lata temu „Code” był energetyczną petardą, przypominającą nieco ówczesne dokonania Sheda, tak „Gens” wykracza daleko poza wyznaczone przez wtedy granice. Niemiecki producent nadal czerpie kreatywną energię ze swych młodzieńczych fascynacji, ale tym razem daje się ponieść swej bujnej wyobraźni. Dzięki temu jego nowa muzyka zyskuje nieznany wcześniej rozmach. Jasne – są tu też zwarte i dynamiczne killery o parkietowym potencjale, ale druga część płyty to już zupełnie inne granie. Ale to dobrze: dzięki temu dostaliśmy świetny materiał daleki od przewidywalności.

Ostgut Ton 2018

www.ostgut.de/label

www.facebook.com/Ostgut.Ton.OFFICIAL

www.facebook.com/answercoderequest







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy

Job Karma – Ebola

Trzecia płyta wrocławskiego zespołu powraca po szesnastu latach od wydania w wersji winylowej i kompaktowej.