Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Deep’a & Biri – Dominance

Hebrajska mistyka i techno.

Zanim poznaliśmy pięć lat temu debiutancki album izraelskiego duetu wydany przez Gigolo, wchodzący w jego skład producenci zjedli zęby na didżejowaniu w rodzimym Tel Avivie. Yaron Amor i Itai Biri pomagali budować tamtejszą scenę klubową w minionej dekadzie nie tylko grając, ale także zapraszając na imprezy znanych twórców techno i house’u z całego świata. To dzięki nim Barzilay Club, w którym wtedy rezydowali, stał się mekką izraelskich raver’ów. Kiedy jednak autorskie nagrania duetu zyskały popularność w Europie, obaj tworzący go artyści przenieśli się do Berlina. Tam powstał ich debiutancki krążek „Emotions, Visions, Changes” z 2013 roku.

Wydany pięć lat później jego następca zawiera zdecydowanie mocniejszą muzykę niż poprzednik. Choć zaczyna się ambientowego wstępu („Theories Of Loneliness”), od razu potem uderza konkretne techno. Najpierw mamy tu do czynienia z przestrzenną wersją gatunku, skoncentrowaną na rozwibrowanych arpeggiach („Alpha Cephei”), a potem z minimalową, wywiedzioną wprost z dawnych dokonań Jeffa Millsa i Roberta Hooda („Avicenna”). Izraelscy producenci nie rezygnują też z najnowszych zdobyczy gatunku, z powodzeniem wprzęgając do swej muzyki połamane rytmy („False Memories”). A całość wieńczy świetlisty IDM podszyty acidową melodią („Astral Trails”).

Okładkę nowego albumu Deep’a & Biri zaprojektował ceniony izraelski malarz Avraham Gui Barchil, który inspiruje się w swej twórczości naukami kabały. Choć postacie z obrazu firmującego „Dominance” kojarzą nam się od razu z zielonymi ludkami z filmów science-fiction, w rzeczywistości mają one oddawać różne aspekty mistyczne Tory. Tego rodzaju ikonografia i przesłanie bardzo pasuje do muzyki duetu. Tym samym krążek wpisuje się w modny obecnie na elektronicznej scenie trend objawiający się czytelnymi odwołaniami do różnych tradycji duchowych czy religijnych. „Dominance” wnosi doń nowy wymiar, który do tej pory był bardziej typowy dla rytualnego industrialu niż techno.

Black Crow 2018

www.facebook.com/Black-Crow-Records-369725226472918

www.facebook.com/Deepaandbiri

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.