SCSI-9 – Squares & Circles
Paweł Gzyl:

Pierwszy nowy album projektu od siedmiu lat.

Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…



Jackie-O Motherfucker – Bloom

Eksperymentalni Amerykanie.

Jackie-O Motherfucker istnieją już od ponad dwudziestu lat (!). Grupa powstała w 1994 roku w Portland. Początkowo był to duet założony przez multiinstrumentalistę Toma Greenwooda i saksofonistkę Nester Bucket. W późniejszych latach zespół przybrał formę artystycznej komuny – przez skład Jackie-O Motherfucker przewinęło się mnóstwo różnych artystów. Koniec końców liderem do dziś pozostaje Greenwood.

Jak określić muzykę JOMF? Zadaję to pytanie z myślą o osobach dopiero teraz odkrywających twórczość Amerykanów, a co ciekawe, którzy nigdy nie ugrzęźli w obrębie jednej stylistyki. Zawsze był to swoisty splot bluesa, folku, awangardy, free jazzu, drone music, psychodelicznego rocka czy improwizacji w otoczeniu przyrody.

Poprzednie wydawnictwo kasetowe JOMF – „Smiles” (Pome Pome Tones) ukazało się w 2015 roku. Najnowszy krążek, pt. „Bloom”, to już jedenasta płyta studyjna, która tym razem powstawał w ciągu ostatnich trzech lat w Santo Studios w Oakland, głównie z udziałem nowych muzyków. „Bloom” to prawie czterdzieści minut muzyki pozbawionej jakichkolwiek symptomów komercyjnych. Świetnie to ilustrują choćby takie utwory jak „The Strike” (z free jazzową tkanką oblepioną partiami instrumentów dętych – klarnet, puzon, saksofon i brudnymi rockowymi riffami gitar), bardzo wyciszony „The Pipe” czy eksperymentalny „Wild Geese”. W tym ostatnim fragmencie dźwiękom fortepianu Michaela Whittakera towarzyszą nagrania terenowe (zaskoczy was pewien oddech) oraz theremin (odgłosy piły?). Zamykający całość „Golden Bees” jest przedłużeniem wcześniejszej kompozycji zatytułowanej „The Wreck” – oba nagrania spodobają się nie tylko miłośnikom Wilco.

Jackie-O Motherfucker znów w niecodziennej formie i odsłonie!

16.03.2018 | Textile Records

 

Strona Facebook JOMF »Strona Textile Records »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze