Sarathy Korwar – More Arriving
Jarek Szczęsny:

Muzyka migracji.

Sandro Perri – Soft Landing
Jarek Szczęsny:

Chłód melodii.

Rhys Fulber – Ostalgia
Paweł Gzyl:

„I’m living in the 80s”

IRAH – Diamond Grid
Przemysław Solski:

Siatka utkana z ciekawości.

Strycharski Kacperczyk Szpura – I love you SDSS
Jarek Szczęsny:

Oglądanie nerwów.

!!! (Chk Chk Chk) – Wallop
Mateusz Piżyński:

Ciężkość punka z lekkością funka.

cover
Barker – Utility
Paweł Gzyl:

Transhumanistyczne przyjemności.

Monya – Straight Ahead
Paweł Gzyl:

Industrialne techno o pozytywnej energii.

Wojciech Golczewski – The Priests Of Hiroshima
Jarek Szczęsny:

Ścieżka dźwiękowa dla ery atomowej.

Múm – Yesterday Was Dramatic – Today Is OK
Paweł Gzyl:

Klasyk emotroniki.

Hildur Guðnadóttir – Chernobyl (OST)
Jarek Szczęsny:

Wyobrazić sobie niewyobrażalne.

Pruski – Black Birds
Jarek Szczęsny:

Wyszlifowany onyks.

Jaromir Kamiński, Rafał Warszawski, Palms Palms, Break Janek
Ania Pietrzak:

Beats & breaks idealne na koniec wakacji…

Lech Nienartowicz – Wrażenia i Mechanizmy
Jarek Szczęsny:

Pierwsze wrażenie.



Splashgirl – Sixth Sense

Właśnie ukazał się szósty album studyjny norweskiego tria Splashgirl.

Po trzyletniej przerwie, Andreas Stensland Løwe (fortepian/elektronika), Jo Berger Myhre (kontrabas/elektronika) i Andreas Lønmo Knudsrød (perkusja) wracają z nowym materiałem zatytułowanym „Sixth Sense” (Hubro | 11.05.2018). Poprzedni ich krążek „Hibernation”, zresztą bardzo udany, powstał przy współpracy z producentem i zarazem muzykiem Randallem Dunnem (znanym z pracy z Earth, Sunn O)). Splashgirl kontynuują tą muzyczną znajomość z Amerykaninem, bo częściowo nagrania z „Sixth Sense” zostały nagrane na Islandii właśnie z Dunnem (jeszcze podczas sesji do „Hibernation”), a także bez jego udziału w Oslo w marcu 2017 roku.


Monstrualnie brzmiący „Sixth Sense” (dobrze to słychać w „Carrier”, „Broken”) z jednej strony domyka jakiś okres w historii Norwegów, a z drugiej – otwiera przestrzeń dla nieco innych obszarów, choć niezmiennie należy mieć na uwadze mocno eksperymentalne pomysły z pogranicza akustyki i elektroniki. Ciekawie łączą brzmienia syntezatorów z okolic retro-futuryzmu („Sixth Sense”), miejscami zbliżając się do krautrocka, a gdzie indziej nawiązując do musique concrète, jazzu/free, post-rocka czy muzyki filmowej. Zaskakujące i niesamowite przełamanie formy mamy np. w „Broken” (sprawdźcie sami, ale podpowiem, że pulsujący rytm ma coś z gatunku na literę „t”). Gęste i przesterowane drony w „Monsoon” to niczym żywe połączenie włoskiego Zu z rockową awangardą lat 70. (m.in. King Crimson). Nieprzeciętne brzmienie kontrabasu w „Half Self” ubarwione ambientem, przechodzi w równie wciągający swoją niebanalnością utwór „Taal Caldera” (skojarzenia z The Necks?). Na koniec wyciszony ambientem i pomrukującą awangardą utwór „Sedna”. „Sixth Sense” to kolejna mocna pozycja w obszernym katalogu Hubro.

 

Strona Splashgirl »Profil na Facebooku »Strona Hubro »Profil na Facebooku »

fot. Jenny Berger Myhre

 

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze