Chouk Bwa & The Ångströmers – Vodou Alé
Łukasz Komła:

Voodoo z przyszłości.

Ben Lukas Boysen – Mirage
Jarek Szczęsny:

Pokaz iluzji.

Siema Ziemia – Siema Ziemia
Jarek Szczęsny:

Dodatkowe skurcze mięśni.

Fluxion – Perspectives
Paweł Gzyl:

Nostalgia po grecku.

Lawrence English – Lassitude
Jarek Szczęsny:

Doskonała pustka.

Elysia Crampton – ORCORARA 2010
Jarek Szczęsny:

Niepowstrzymana losowość.

Kaitlyn Aurelia Smith – The Mosaic of Transformation
Jarek Szczęsny:

Cały zestaw radosnych nastrojów.

Phillip Sollman – Monophonie
Paweł Gzyl:

Muzyczna maszyneria.

Vladislav Delay & Sly Dunbar & Robbie Shakespeare – 500-Push-Up
Paweł Gzyl:

„Rakka” uzupełniona o dubowy puls.

Zguba – Pomór
Jarek Szczęsny:

Nieustający marsz kostuchy.

Richu M – House Of The Vaporising Sun
Bartek Woynicz:

Ten tytuł mówi wszystko.

Maenad Veyl – Reassessment
Paweł Gzyl:

Muzyka z sali operacyjnej.

Flaner Klespoza – Wędrówka po lesie, w którym mieszkają bogowie i rosną wszechświaty
Jarek Szczęsny:

Spójna opowieść.

The Advent – Life Cycles
Paweł Gzyl:

Futurystyczne electro w oldskulowym stylu.



Splashgirl – Sixth Sense

Właśnie ukazał się szósty album studyjny norweskiego tria Splashgirl.

Po trzyletniej przerwie, Andreas Stensland Løwe (fortepian/elektronika), Jo Berger Myhre (kontrabas/elektronika) i Andreas Lønmo Knudsrød (perkusja) wracają z nowym materiałem zatytułowanym „Sixth Sense” (Hubro | 11.05.2018). Poprzedni ich krążek „Hibernation”, zresztą bardzo udany, powstał przy współpracy z producentem i zarazem muzykiem Randallem Dunnem (znanym z pracy z Earth, Sunn O)). Splashgirl kontynuują tą muzyczną znajomość z Amerykaninem, bo częściowo nagrania z „Sixth Sense” zostały nagrane na Islandii właśnie z Dunnem (jeszcze podczas sesji do „Hibernation”), a także bez jego udziału w Oslo w marcu 2017 roku.


Monstrualnie brzmiący „Sixth Sense” (dobrze to słychać w „Carrier”, „Broken”) z jednej strony domyka jakiś okres w historii Norwegów, a z drugiej – otwiera przestrzeń dla nieco innych obszarów, choć niezmiennie należy mieć na uwadze mocno eksperymentalne pomysły z pogranicza akustyki i elektroniki. Ciekawie łączą brzmienia syntezatorów z okolic retro-futuryzmu („Sixth Sense”), miejscami zbliżając się do krautrocka, a gdzie indziej nawiązując do musique concrète, jazzu/free, post-rocka czy muzyki filmowej. Zaskakujące i niesamowite przełamanie formy mamy np. w „Broken” (sprawdźcie sami, ale podpowiem, że pulsujący rytm ma coś z gatunku na literę „t”). Gęste i przesterowane drony w „Monsoon” to niczym żywe połączenie włoskiego Zu z rockową awangardą lat 70. (m.in. King Crimson). Nieprzeciętne brzmienie kontrabasu w „Half Self” ubarwione ambientem, przechodzi w równie wciągający swoją niebanalnością utwór „Taal Caldera” (skojarzenia z The Necks?). Na koniec wyciszony ambientem i pomrukującą awangardą utwór „Sedna”. „Sixth Sense” to kolejna mocna pozycja w obszernym katalogu Hubro.

 

Strona Splashgirl »Profil na Facebooku »Strona Hubro »Profil na Facebooku »

fot. Jenny Berger Myhre

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

Comments are closed.