Rhythm Baboon – W-Life
Bartek Woynicz:

Z Chicago do Gdańska.

Algiers – There Is No Year
Bartek Woynicz:

Misophonia, czyli 700 wersów wołania do ściany.

Leandro Fresco & Rafael Anton Irisarri – Una Presencia En La Brisa
Jarek Szczęsny:

Niepewność własnego słuchu.

Flaner Klespoza – Przygody i tajemnice
Jarek Szczęsny:

Debiut podwójny.

Max Andrzejewski’s Hütte – Hütte & Guests Play the Music of Robert Wyatt
Łukasz Komła:

Robert Wyatt na ujazzowionym spacerze.

Fumiya Tanaka – Right Moment
Paweł Gzyl:

Spójna całość zbudowana z kontrastowych elementów.

Król – Nieumiarkowania
Jarek Szczęsny:

Nie chce nam mówić niczego wprost.

Burial – Tunes 2011-2019
Jarek Szczęsny:

Brama do innej rzeczywistości.

Zaumne – Contact
Jarek Szczęsny:

Niezwykła bliskość.

Various Artists – Consortium Vol. 1
Paweł Gzyl:

Z Albanii do Detroit.

ARRM – II
Jarek Szczęsny:

Dzieło spokoju.

Floating Points – Crush
Jarek Szczęsny:

Stare w służbie nowoczesności.

Stefan Goldmann – Veiki
Paweł Gzyl:

Najbardziej taneczny materiał niemieckiego producenta.

True – Made Of Glass
Łukasz Komła:

Pod rękę ze smutkiem i tańczmy!



New Tendencies – L5

Kanadyjski eksperymentator kontynuuje poszukiwania w obrębie abstrakcyjnych form dźwiękowych.

W ubiegłym roku Matt Nish-Lapidus (New Tendencies) wydał ciekawy album „Missed Month”. Bardzo szybko doczekaliśmy się kolejnego materiału artysty z Toronto pt. „L5” (Forking Paths Records | 13.07.2018). Największą inspiracją do stworzenia nowych nagrać były obrazy science fiction z filmu „Neuromancer” Williama Gibsona. Już sam tytuł „L5” mocno na to wskazuje.

Przekonujące są struktury, w które New Tendencies wciąga słuchacza. Nie są to bynajmniej jakieś nadzwyczajne odkrycia, ale szumy, kliki (clicks & cuts), drony czy surowe tafle dźwięku Lapidusa przypominają o tym (np. „Different Object”), co się działo w latach 90. choćby w Mille Plateaux. Są też silne skojarzenia z wytwórnią Raster. Kompozycja „Wise” powinna szczególnie zainteresować „droniarzy” (czyt. osoba tworząca w nurcie drone music), gdyż mam wrażenie, że takowa materia ostatnimi czasy trochę zubożała i spowszedniała. Przyszedł mi na myśl Ben Frost.

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze