The Primitive Painter – The Primitive Painter
Paweł Gzyl:

Dźwiękowy klejnot z dawnej epoki.

DIVVAS – Challenger Deep
Łukasz Komła:

W głębinach myśli.

The Exaltics & Heinrich Mueller – Dimensional Shifting
Paweł Gzyl:

Mistrzowska wersja detroitowego electro.

Julius Aglinskas – Daydreamer
Łukasz Komła:

W ambientowym zastygnięciu.

Soft Boi – So Nice
Paweł Gzyl:

O miłości w rytmie downtempo.

Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who know”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.



Eklektik Session #2 – Paris Monster

W drugiej odsłonie przybliżamy twórczość amerykańskiego duetu Paris Monster.

Tegoroczna edycja Eklektik Session zostanie zrealizowana pod hasłem „Manual” i odbędzie się między 5 a 7 października. W przestrzeniach Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, w klubo-galerii Surowiec i w Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA wystąpią norweski trębacz Nils Petter Molvaer oraz Building Instrument, nowojorski duet Paris Monster i reprezentacja berlińskiego festiwalu XJAZZ. Tradycyjnie, na wielki finał zagra międzynarodowa Eklektik Orchestra.

Tak było w 2017:

Paris Monster to nowojorski i nowopowstały duet stworzony przez Josha Diona i Geoffa Kraly’ego. Jesienią 2017 roku zaczęli pracować nad swoim debiutanckim albumem, który ma się ukazać jeszcze w tym roku. Wydaje się, że pojęcie eklektyzmu zostało przez Amerykanów na nowo zinterpretowane, ponieważ w swoich kompozycjach łączą na różnych poziomach mnóstwo stylistyk w nieprzewidywalnych konfiguracjach. Nie szczędzą dokładania warstwy dźwiękowego brudu do funku czy soulu, po czym napędzają całość groove’em, nieszablonową elektroniką przy użyciu syntezatora modularnego, z którego wynurza się choćby abstrakcyjny glitch. W uroczy sposób potrafią także zagonić synth-pop do garażu i jeszcze nadać mu dużo liryzmu, o czym świadczą wyjątkowe wokale Nowojorczyków. Dion i Kraly doskonale też znają rodzimą tradycję, wiedzą, co to Americana oraz korzenny blues, ale nie pokazują tego wprost. Wystarczy zapoznać się ze znakomitymi singlami „Ape”, „Hot Canyon Air” czy „Ain’t No Movin’ Me”, aby poczuć ożywczą moc duetu.

Strona Paris Monster »Profil na Facebooku »

Koncert Paris Monster:

 

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła, thanks! And thanks for sharing your great posts every week!