Ansome – Hands Of The Harbour
Paweł Gzyl:

Punkowy gest.

Lapalux – Amnioverse
Ania Pietrzak:

Jak zachwyca?

Various Artists – X – Ten Years Of Artefacts
Paweł Gzyl:

Techno w swej najbardziej pomysłowej wersji.

Julek Płoski – śpie
Jarek Szczęsny:

Coś nowego.

Karenn – Grapefruit Regret
Paweł Gzyl:

Pariah i Blawan improwizują.

Moor Mother – Analog Fluids Of Sonic Black Holes
Jarek Szczęsny:

Hałas i chaos.

Jazz Band Młynarski-Masecki – Płyta z zadrą w sercu
Jarek Szczęsny:

Jedna dla wszystkich.

Shapednoise – Aesthesis
Paweł Gzyl:

Nieznane mutacje basowych brzmień.

A Winged Victory for the Sullen – „The Undivided Five”
Mateusz Piżyński:

Ambientowe nowości z Ninja Tune

Enchanted Hunters – Dwunasty Dom
Krzysiek Stęplowski:

Czasem naprawdę warto czekać. Warto wypatrywać, nawet latami, jeśli tylko cierpliwość nagrodzona ma być w taki sposób.

Ecnahnted Hunters Dwunasty Dom
Rrose – Hymn To Moisture
Paweł Gzyl:

Techno w stylu Marcela Duchampa.

Trzaska/Mazurkiewicz/Szpura – North Meridian
Jarek Szczęsny:

Można się spocić od samego słuchania.

Giant Swan – Giant Swan
Paweł Gzyl:

Czy znany ze świetnych koncertów duet sprawdził się również w studiu?

Floating Spectrum – A Point Between
Jarek Szczęsny:

Cyfrowy pomnik przyrody.



Eklektik Session #2 – Paris Monster

W drugiej odsłonie przybliżamy twórczość amerykańskiego duetu Paris Monster.

Tegoroczna edycja Eklektik Session zostanie zrealizowana pod hasłem „Manual” i odbędzie się między 5 a 7 października. W przestrzeniach Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu, w klubo-galerii Surowiec i w Centrum Technologii Audiowizualnych CeTA wystąpią norweski trębacz Nils Petter Molvaer oraz Building Instrument, nowojorski duet Paris Monster i reprezentacja berlińskiego festiwalu XJAZZ. Tradycyjnie, na wielki finał zagra międzynarodowa Eklektik Orchestra.

Tak było w 2017:

Paris Monster to nowojorski i nowopowstały duet stworzony przez Josha Diona i Geoffa Kraly’ego. Jesienią 2017 roku zaczęli pracować nad swoim debiutanckim albumem, który ma się ukazać jeszcze w tym roku. Wydaje się, że pojęcie eklektyzmu zostało przez Amerykanów na nowo zinterpretowane, ponieważ w swoich kompozycjach łączą na różnych poziomach mnóstwo stylistyk w nieprzewidywalnych konfiguracjach. Nie szczędzą dokładania warstwy dźwiękowego brudu do funku czy soulu, po czym napędzają całość groove’em, nieszablonową elektroniką przy użyciu syntezatora modularnego, z którego wynurza się choćby abstrakcyjny glitch. W uroczy sposób potrafią także zagonić synth-pop do garażu i jeszcze nadać mu dużo liryzmu, o czym świadczą wyjątkowe wokale Nowojorczyków. Dion i Kraly doskonale też znają rodzimą tradycję, wiedzą, co to Americana oraz korzenny blues, ale nie pokazują tego wprost. Wystarczy zapoznać się ze znakomitymi singlami „Ape”, „Hot Canyon Air” czy „Ain’t No Movin’ Me”, aby poczuć ożywczą moc duetu.

Strona Paris Monster »Profil na Facebooku »

Koncert Paris Monster:

 

 

 

 

Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

komentarze 2

  1. Łukasz Komła, thanks! And thanks for sharing your great posts every week!