Lonker See – Hamza
Jarek Szczęsny:

Zawsze krok przed nami.

Men With Secrets – Psycho Romance And Other Spooky Ballads
Paweł Gzyl:

Erudycyjne ćwiczenie z ejtisowego electro.

Riverrun – The Same Silent Hill
Przemysław Solski:

Muzyka z krajobrazu.

Yogtze – Yogtze
Jarek Szczęsny:

Będzie filmowo.

Wacław Zimpel – Massive Oscillations
Jarek Szczęsny:

Letarg duchowy.

Hula – Shadowland
Paweł Gzyl:

Jak ambient przenikał industrial.

Nicolas Godin – Concrete and Glass
Mateusz Piżyński:

Elektroniczny aksamit, który już dobrze znamy.

Ghost In The Machine – Breaking The Seal
Paweł Gzyl:

Czego można się spodziewać po płycie, na której jeden z utworów nosi tytuł „Napalm Breath”?

Jachna/Ziołek/Buhl – Animated Music
Jarek Szczęsny:

Poszerzanie improwizacyjnej wrażliwości.

Recondite – Dwell
Ania Pietrzak:

Chłodna obserwacja rzeczywistości.

Silent Witness – Silent Witness
Łukasz Komła:

Cisi obserwatorzy o wielkiej wyobraźni.

Phase Fatale – Scanning Backwards
Paweł Gzyl:

Dźwięk jako broń.

Stefan Węgłowski – To co ukryte
Jarek Szczęsny:

Puszczony zza mgły.

Mech – Pearlgraphs
Jarek Szczęsny:

Lepiszcze do związania ze sobą grubych okruchów.



The Dumplings // Oxford Drama

Młodzi, zdolni, elektroniczni.

Krótką chwilę temu Krzysiek Stęplowski napisał recenzję „Dare” zespołu Kamp. W swoich rozważaniach zastanawiał się nad zasięgiem oddziaływania tego zespołu i czy przypadkiem już nie doszli do granic wytyczonych przez audytorium. Rozszerzyłbym tą myśl o nurt electropopu w Polsce. Wszakże Kamp jedynym dostarczycielem rozrywki na tym polu nie jest. Mamy okazję rzucić okiem i uchem na nowe wydawnictwa The Dumplings oraz Oxford Drama. Uznajmy więc, że wszyscy startują w tej samej kategorii.

The Dumplings (Justyna Święs, Jakub Karaś) na krajowym podwórku zbudowali sobie mocną pozycję. Młodzi, zdolni i ambitni. Z uwagą śledziłem ich dokonania czekając na jakiś przełom lub mocniejsze akcenty z ich strony. W talent nie powątpiewałem, a magnesem była Justyna Święs, której występy u Fisza czy z Rysami należą do niezapomnianych. Duet na swojej płycie „Raj” zmierza w nieco ciemniejszą stronę muzyki, ale robi to w sposób bezpieczny. Nawet w posiadającym obiecujący początek „Kinie” zachowawczość dominuje. Testem dla publiczności na pojawiające się nowości będzie „Nieszczęśliwa”. Poruszamy się niestety w rejonach telewizji śniadaniowej (żeby było o czym mówić). Szczególnie doskwiera mi brak zrywu, gdyż na rodzimej scenie elektronicznej aż kipi od oryginalnych rozwiązań.

No dobra, nie jest aż tak źle, jakby się mogło wydawać. Jest przeciętnie, co nie jest żadną zaletą. Odwoływanie się do lat 80 („Frank”, „Deszcz”) chyba ma skusić starszą generację do łaskawszego spojrzenia na muzykę zespołu. Kawałek tytułowy również wypada dość blado w porównaniu z tym co grali wcześniej. Przykra sprawa, ale „Raj” to płyta poniżej możliwości zespołu, który zatrzymał się w miejscu. Może czas pójść do kolegów po fachu po inspirację lub skłonić ich do współpracy. Inaczej rzecz się ma w przypadku Oxford Drama (Małgorzata Dryjańska, Marcin Mrówka). Tu wrócić myślą trzeba do ich debiutu „In Awe”, żeby znaleźć na nim punkt wyjścia, czyli zgrabne piosenki. Nowa płyta „Songs” jest efektem reaktywacji duetu. To była mądra decyzja.

Przede wszystkim zespół dojrzał. Powiększył się ich areał dźwiękowy. Umiejętność pisania bezpretensjonalnych piosenek został na swoim miejscu. Dryjańskiej łapczywie słuchać chcę. Jestem pod wpływem tej wokalistki, a konkretnie jej rozwoju. Przede wszystkim w zachwyt wprawie mnie jej frazowanie jak w moim ulubionym „Party Song”. Równie ciekawie wypada w „Green to Gold”. W dziedzinie aranżacji też nastąpił postęp. Bogate ozdobniki („Velvet”), bogate tła („Seasons”) czy zwiększenie dynamiki („110”). Na końcu to wszystko może nie mieć znaczenia, gdyż wygrywa spójność wizji zespołu. Otóż te piosenki są zgrabne, dopracowane i zwyczajnie dobre. Nie bolą po nich zęby, nie czuć w nich fałszu, a jak się ich posłucha wielokrotnie to odwdzięczą się poprawą naszego nastroju. Jest się z czego cieszyć i w czym wybierać, ale dla mnie wybór jest prosty – Oxford Drama.

The Dumplings – Raj | Warner 2018
Oxford Drama – Songs | Agora 2018

FB The Dumplings
Bandcamp Oxford Drama
FB Oxford Drama

 


Dołącz do ponad 13 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. Ella

    The Dumplings już dawno się przejedli. Ile można, ludzie!A NM to chyba jedyne miejsce, w którym można o tym przeczytać.