Wpisz i kliknij enter

Donnacha Costello – Together Is The New Alone

Ponadczasowy ambient.

Ten irlandzki producent dosyć długo dobijał się do wrót sławy. Zaczynał już w 1996 roku – ale realizowane przezeń techno nie mogło się szerzej przebić. Zwrot w jego karierze nastąpił, kiedy zdecydował się zredefiniować swoje brzmienie. Impulsem była dlań fala klinicznego minimalu, która pod koniec lat 90. wzbierała na klubowej scenie po wielkim sukcesie serii „Concept” autorstwa Richiego Hawtina. Efekty tych eksperymentów zaintrygowały Achima Szepanskiego z Force Inc. na tyle, że postanowił wydać debiutancki album Donnachy Costello.

Opublikowany w 2000 roku „Growing In Public” wpisał się idealnie swój czas, czerpiąc żywotne soki z tego, co wówczas było najświeższe w elektronice. Jednak szybko okazało się, że minimalowe wariacje na temat dubowego techno nie wyczerpywały kreatywności irlandzkiego producenta. Choć do tej pory realizował wyłącznie klubową muzykę, interesował się również ambientem. Dowodem tego okazała się druga płyta artysta dla Szepanskiego, która ze względu na bardziej eksperymentalny charakter trafiła do katalogu Mille Plateaux.

Rozpoczynające „Together Is The New Alone” utwory „Slowly Sinking” i „Awake On The Fifth Floor” mają jeszcze coś z techno: minimalowy bit zostaje tu jednak radykalnie wyciszony, a na resztę aranżacji składają się przeciągłe przestery, tworzące odrealniony klimat. „In Spite Of Everything” przenosi nas już na teren ambientu, który w pełnej glorii rozbrzmiewa w „Your New God”. Tym razem glitchowe efekty uzupełniają syntezatorowe modulacje rodem z klasyki gatunku.

Echa klubowego grania powracają w „And I Got Left Behind”, wraz z którym rozbrzmiewa na płycie minimalowe electro w stylu Raster Noton. To jednak tylko efektowny przerywnik – bo umieszczone tuż obok „Nothing, Still Nothing” i „Dry Retch” to ponownie majestatyczny ambient, skoncentrowany na podwodnych pasażach syntezatorów w stylu dawnych płyt Briana Eno. Całość wieńczy „Always A Part” – niespodziewane połączenie ilustracyjnej elektroniki z drum and bassowym pulsem.

Dwadzieścia lat po swej premierze, „Together Is The New  Alone” powraca obecnie w winylowej wersji za sprawą niemieckiej wytwórni Keplar. Starannie zremasteryzowane nagrania uwodzą jednak swym delikatnym i zwiewnym pięknem podobnie jak niegdyś. Choć muzyka z albumu była mocno zanurzona w modnej wówczas estetyce „clicks and cuts”, nie zestarzała się ani o moment. To zasługa wyważonej produkcji tego materiału, ale także tkwiących w nim głębokich emocji.

Keplar 2021

www.facebook.com/KeplarRev







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
View all comments
abstrakt
abstrakt
8 miesięcy temu

Keplar mistrz !!!!

Polecamy