Wpisz i kliknij enter

Various Artists – Open Space Vol. 2

Coś na długie zimowe wieczory.

Kiedy niemiecki producent Len Faki zakładał w 2003 roku własną wytwórnię Figure, nie spodziewał się, że przetrwa ona prawie dwie dekady i odniesie spory sukces. Tymczasem z dzisiejszej perspektywy wyraźnie widać, że była ona jedną z najważniejszych tłoczni na scenie kontynentalnego techno, odpowiedzialnych za revival tego gatunku w minionej dekadzie. Taki był bowiem zamiar Fakiego – wydawać funkcjonalne klubowe killery. I faktycznie: do niedawna niemal wszystkie krążki firmowane naklejką Figure były dedykowane tanecznemu techno.

W 2020 roku Faki opublikował jednak kompilację „Open Space Vol. 1”, która przyniosła zgoła odmienne dźwięki – różne odmiany ilustracyjnej elektroniki, pozbawionej klubowego potencjału. Płyta została dobrze przyjęta, ponieważ zawierała zaskakująco zróżnicowaną muzykę, na którą składały się naprawdę wysokiej jakości nagrania. Nic więc dziwnego, że media uznały iż „Open Space Vol. 1” to w pewnym sensie odpowiedź na „Pop Ambient” – ale bardziej nowoczesna i niejednowymiarowa. Opinię tę potwierdza druga część składanki Figure.

Sięgając po ten zestaw spodziewamy się ambientu – ale tak naprawdę dostajemy go tutaj tylko w dwóch nagraniach. To najpierw „MD10” amerykańskiego projektu The Album Leaf, a potem „Beloved” weterana nurtu, działającego pod pseudonimem Laraaji. Zdecydowanie więcej tu niemieckiej kosmische musik. To z kolei cztery efektowne utwory. Najpierw KMRU serwuje rozwibrowany „In Distance”, a potem Wata Igarashi przypominający kompozycje Vangelisa sprzed lat „Our Place”. Komplet uzupełnia „Neverending Celestial Dance” Biri i „Contour” Maxa Coopera.

„Gleaming Beach” Earthen Sea i „Shifting In The East” Exosa to udane próby łączenia minimalowej rytmiki z ambientową elektroniką i dubowymi efektami. Podobnie rzecz się ma z electro. „Memory Sketch” Future Beat Alliance stanowi piękny przykład rozmarzonej wersji gatunku. Z kolei „Remember Me” Arthura Roberta i „Flew Away” Lena Fakiego brzmią jak electro w zwolnionym tempie. Jest tu też stylowa wycieczka do lat 80. – „Marzipan” hamburskiego duetu Can Love Be Synth. Echa klasycznego techno z Detroit rozbrzmiewają w „Elevate It” Johna Beltrama, a bardziej zredukowaną i pogłębioną wizję stylu prezentuje Jeremy Wentworth w „Relaxed”.

Trudno nie uciec od porównań „Pop Ambient” z „Open Space”. Kompilacja z wytwórni Lena Fakiego różni się bowiem znacznie od tego, co w minionym roku przygotował Wolfgang Voigt. Choć jeden i drugi kurator skoncentrował się na nagraniach artystów współpracujących z ich wytwórniami, składanka z Figure ma bardziej zróżnicowany i dynamiczny charakter. Kompakt jak zwykle stawia na minimalizm i stylistyczną spójność. Nie ma więc sensu zastanawiać się kto stworzył lepszy zestaw. Bo oba  przydadzą się na długie zimowe wieczory.

Figure 2021

www.figure-music.com

www.facebook.com/figuremusicberlin







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy