Wpisz i kliknij enter

Mathias Schaffhäuser – Biotopical

Zmiksowana dekada.

„Das Ist Pop” – taki tytuł miała jedna z pierwszych dwunastocalówek firmowanych przez Mathiasa Schaffhäusera pod koniec lat 90. I faktycznie: niemiecki producent prezentował wówczas nowe podejście do klubowego minimalu, który owocowało bardziej melodyjną i chwytliwą muzyką. W pełni objawiły to dwa albumy artysty, które ukazały się na przełomie wieków: „Lido Hotel” i „Love & Business”. Ten drugi przyniósł mu zresztą wielki przebój – taneczną wersję „Hey Little Girl” synth-popowej grupy Icehouse.

Wydawałoby się, że po takim sukcesie Schaffhäuser pójdzie jeszcze bardziej w stronę popu. Tymczasem stało się zgoła inaczej: kolejne krążki niemieckiego producenta przynosiły coraz bardziej abstrakcyjną wizję minimalowego tech-house’u. Tę swobodę artystyczną twórca zawdzięczał sensownej decyzji: powołaniu do życia własnej wytwórni Ware i publikowaniu większości swej muzyki jej nakładem. Nie zrezygnował Schaffhäuser jednak ze współpracy z innymi tłoczniami – i jedną z nich był Biotop.

Firmę tę powołał do życia w 2012 roku jego kolega po fachu – Patrick Zigon. Schaffhäuser nagrał dla niej jeden ze swoich najlepszych albumów – „Diderot”, który przyniósł mu kolejny klubowy hit – „Abyss”. Krążek uzupełniły trzy winylowe dwunastocalówki, z założenia zawierające zbliżoną muzykę. Biotop był jednak butikową firmą i nie zapewnił im należytej promocji oraz dystrybucji. Dlatego Schaffhäuser postanowił zebrać pochodzący z nich materiał i wydać go na kompakcie w postaci didżejskiego miksu jako podsumowanie minionej dekady.

Krążek zaczyna się od nieoczywistego eksperymentu w psychodelicznym klimacie – i „The Unstoppable Bubble Machine” idealnie wprowadza nas w klimat całości. Wraz z „Mein Freund, Der Traum” rozbrzmiewa klimatyczny tech-house, w tym konkretnym przypadku ozdobiony samplami jazzowego piano. Podobne granie otrzymujemy dopiero w drugiej połowie płyty za sprawą „Democracy Rules OK” i wspomnianego „Abyss” w nowym miksie. Choć podkreśla on taneczny potencjał utworu, najważniejszy i tak pozostaje charakterystyczny wokal, nadający mu piosenkowy sznyt.

Ku uciesze fanów bardziej klubowego oblicza twórczości Schaffhäusera, wyjątkowo dużo na „Biotopical” jamajskich naleciałości. „Ach & Krach” w remiksie Rudolfo Irvinga i „Expectable Unexpected” to finezyjne dub-techno, w którym twarde bity uzupełnia eksperymentalna elektronika. Z kolei „I Feel Everything” (też w nowym miksie) i „Nicht Verhandelbar” oscylują wokół pulsującego dub-house’u ze szkoły Maurizio. „Morose” zaskakuje zwrotem w stronę ciepłego garage’u, a „Phantom Pain” wprowadza na płytę tribowalowe perkusjonalia. Wszystko to wieńczy kolejny ukłon w stronę psychodelii w oryginalnej wersji „Ach & Krach”.

Choć „Biotopical” przynosi tylko dwa premierowe nagrania („Phantom Pain” i „I Feel Everything”), płyty słucha się jak kolejnego nowego albumu Mathiasa Schaffhäusera. Odpowiednie dogrywki i zmiksowanie poszczególnych utworów w płynną całość, nadaje tej muzyce większą dynamikę i świeże brzmienie. Trochę to wydawnictwo przypomina świetny krążek „From 4 To 6 a.m.”, który niemiecki producent nagrał w 2002 roku dla wytwórni Blaou. Jeżeli komuś podobała się tamta płyta, koniecznie powinien sięgnąć i po tą.

Ware 2022

www.ware-net.de

www.facebook.com/mathiasschaffhauser







Jest nas 14 000 na Facebooku:


Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Polecamy