„Need No Permition” to płyta z solidnym wykopem – coś dla tych, którzy pozostają wierni klasycznej definicji techno z początków minionego dziesięciolecia – pisze o nowym krążku Gideona Paweł Gzyl.
„Need No Permition” to płyta z solidnym wykopem – coś dla tych, którzy pozostają wierni klasycznej definicji techno z początków minionego dziesięciolecia – pisze o nowym krążku Gideona Paweł Gzyl.
Skomentuj