Ehh hahah – House ze skrzypcami w tle
Jarek Szczęsny:

Pod znakiem internetu.

Alva Noto – Xerrox Vol. 4
Mateusz Piżyński:

Czwarta odsłona cyklu Xerrox, na którą przyszło nam czekać pięć lat.

Various Artists – Kern Vol. 5 Mixed By Helena Hauff
Paweł Gzyl:

„For those who knows”

Amnesia Scanner – Tearless
Paweł Gzyl:

Finowie serwują miłosne ballady.

Michael Lightborne – Ring Road Ring
Łukasz Komła:

Dźwiękowy świat obwodnicy w Coventry.

Christine Ott – Chimères (pour ondes Martenot)
Jarek Szczęsny:

Geometria dźwięków.

Deadbeat And Paul St. Hilaire – 4 Quarters Of Love And Modern Lash
Paweł Gzyl:

Scott i Paul medytują.

Vysoké Čelo – Űrkutatás
Jarek Szczęsny:

Grzechem byłoby nie skorzystać.

Ellen Allien – AurAA
Paweł Gzyl:

Hołd dla czasów, kiedy techno i trance były jednym.

Nihiloxica – Kaloli
Łukasz Komła:

Na wzgórzu perkusyjnych abstrakcji.

Upsammy – Zoom
Paweł Gzyl:

Zbliżenie na kruche piękno.

Alois – Azul
Łukasz Komła:

Stąpać po niebieskim.

Sote – Moscels
Jarek Szczęsny:

Ku wizjonerskiemu futuryzmowi.

Moodymann – Taken Away
Jarek Szczęsny:

Pląsy w dusznym pomieszczeniu.



WhoMadeWho

Watergate 26 – Mixed By WhoMadeWho

Powoli i bez pośpiechu.

Czytaj dalej »

3 pytania – WhoMadeWho

W przedostatni weekend sierpnia „na żywo” podczas festiwalu Tauron Nowa Muzyka, a już dziś na naszych łamach! Czytaj dalej »

WhoMadeWho – Brighter

Już ubiegłoroczny mini-album duńskiego tria wskazywał, że zmodyfikowało ono nieco swoje brzmienie. Połączenie tanecznej energii rodem z disco i indie-popowej nostalgii wpisane w dźwięki z „Knee Deep” sprawiło, że wydawcą krążka była już nie monachijska Gomma, ale koloński Kompakt. Ponieważ współpraca ułożyła się nadzwyczaj udanie a WhoMadeWho zdyskontowali sukces nowego wydawnictwa znakomitym koncertem na festiwalu w Roskilde, najnowsza, już pełnowymiarowa płyta popularnego zespołu również ukazuje się w barwach firmy Michaela Mayera i Wolfganga Voigta.

Pierwszy utwór odsyła nas do wczesnych dokonań Duńczyków stylizowanych na moroderowe disco. „Inside World” pulsuje tanecznymi bitami podszytymi rytmicznym klaskaniem, niosąc charakterystyczny falset śpiewającego basisty – Tomasa Høffdinga. Wątek ten kontynuują nagrania z dalszej części krążka – „Greyhound” i „Head On My Pillow”. Pierwsze z nich rozkręca się powoli, zatapiając w syntezatorowych pasażach… nastrojową partię gitary o brzmieniu rodem z soundtracków Quentina Tarantino. Jeszcze ciekawiej wypada druga kompozycja. Tym razem kopenhascy muzycy sięgają po nowofalową wersję disco z połowy lat 80. – stąd mechaniczny rytm łączy tutaj post-punkową partię lodowatej gitary z przestrzennymi wibracjami kosmicznych syntezatorów.

Koncertowe doświadczenia WhoMadeWho sprawiły, że zespół sięgnął również po cięższe brzmienia w stylu świetnie sprawdzającego się na festiwalowych igrzyskach nu-rave`u. Modelowym przykładem tej tendencji są tutaj dwa utwory – „The Divorce” i „Never Had The Time”. Masywne uderzenia twardych bitów wsparte warczącymi liniami basu tworzą energetyczny zestaw dźwięków wspartych melodyjnym śpiewem Høffdinga. Najlepszym nagraniem w tym stylu jest jednak „The Sun” – siarczysty disco-rock odwołujący się do przebojowych dokonań duetu Alter Ego. Chwytliwy refren o niemal electroclashowym charakterze sprawi zapewne, że kompozycja ta z powodzeniem powojuje na europejskich listach klubowych hitów.

[embeded: src=”http://www.junostatic.com/ultraplayer/07/MicroPlayer.swf” width=”400″ height=”130″ FlashVars=”branding=records&playlist_url=http://www.juno.co.uk/playlists/builder/446671-01.xspf&start_playing=0&change_player_url=&volume=80&insert_type=insert&play_now=false&isRe lease=false&product_key=446671-01″ allowscriptaccess=”always”]

Trzeci segment kompozycji z „Brighter” to bardziej wysmakowane aranżacyjnie indie-dance, czytelnie odwołujący się do schedy po nieodżałowanym projekcie LCD Soundsystem. Oto w „Running Man” duńscy muzycy zestawiają rwaną rytmikę o post-punkowym rodowodzie z soundtrackowym pasażami syntetycznych smyczków i pianina, a w umieszczonym nieco dalej „Firemanie” – funkową pulsację głębokiego basu z gąszczem psychodelicznych wokali. Podobnie dzieje się pod koniec płyty. „Skinny Dipping” przypomina o dokonaniach nowojorskiej sceny no wave z przełomu lat 70. i 80. wpisując zimne partie klawiszy w taneczny podkład rytmiczny, a ekscentryczny „The End” pokazuje, że dubstepowe basy całkiem nieźle pasują do plemiennych perkusjonaliów w stylu punk-funk.

Całość kończy najbardziej popowy fragment płyty – neworderowa w duchu ballada o romantycznym tytule „Below The Cherry Moon”. Kopenhascy muzycy nadają jej wyjątkowo wyszukaną aranżację – bo charakterystycznym dźwiękom nisko zawieszonego basu towarzyszy tu delikatna partia gitary akustycznej i słodki chórek – jakby zasłyszane w dawnym przeboju 10cc „I`m Not In Love” z 1975 roku.

„Brighter” to solidna porcja erudycyjnej muzyki klubowej na najwyższym poziomie. Co najważniejsze – duński zespół nie zatraca się w żonglerce stylowymi cytatami i nawiązaniami, tylko wykorzystuje je do stworzenia własnej wypowiedzi, której naczelnymi wyznacznikami jest niebanalna melodyka i nieposkromiona energia. Prosimy o WhoMadeWho na któryś z letnich festiwali!

Kompakt 2012

www.kompakt.fm

www.myspace.com/kompakt

www.whomadewho.dk

www.myspace.com/whomadewhomusic