Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


Tomáš Dvořák – Samorost 2


Któż nie zna Samorosta? Przygody samotnego gnoma, który wraz z psem zamieszkuje dryfujący w kosmosie kawałek lądu, podbiły serca milionów internautów. Prosta gra w technice flash zdobyła też kilka znaczących nagród, a swojemu twórcy – czeskiemu studentowi sztuk wizualnych Jakubowi Dvořákowi – zapewniła rozgłos i uznanie. W zeszłym roku doczekała się równie udanej kontynuacji, tym razem płatnej. Można ją nabyć wraz z oryginalnym soundtrackiem autorstwa Tomáša Dvořáka aka Floex. I właśnie dla muzyki w największym stopniu warto postarać się o ten krążek.
Gdybym układał ranking najlepszych płyt A.D. 2006 dziś, score do „Samorost2” prawdopodobnie zająłby najwyższy szczyt. W kategoriach artystycznych Dvořák osiąga go w niemal każdym z dwunastu utworów, bezbłędnie łącząc organiczne dźwięki z progresywną muzyką elektroniczną. Niebanalne, dziwaczne sample oraz cyfrowa głębia doskonale uzupełniają brzmienie żywych instrumentów (m.in. wibrafon, trąbka, kontrabas, dzwoneczki, harmonijka ustna). Rezultat jest powalający, a przy tym na tyle oryginalny i eklektyczny, że wymyka się jednoznacznej definicji – przestrzenny ambient przenika się z delikatnym nujazzem (urzekająca „Planina”), downtempo swobodnie mutuje w łagodny IDM (dostojny, obdarzony wspaniałą rytmiką „Podzemi”), pojawia się nawet eksperymentalny minimal z wykorzystaniem field recordingu (rewelacyjny „Kapky” to klaustrofobiczna minisymfonia kropel wody uwięzionych w górskiej grocie, zaś utworu „Sopouch” nie powstydziłby się sam Murcof). Dvořák roztacza fantastyczne, ulotne pejzaże o zróżnicowanych nasyceniach; ciepła atmosfera balansuje na granicy słodyczy i goryczy, schodząc niekiedy w bardziej zagęszczone, mroczniejsze rejony. Jest w tym wszystkim pewien element bardzo charakterystyczny w czeskiej kulturze, znany choćby z filmów i książek naszych południowych sąsiadów: idealnie wyważona mieszanka przaśności i dystansu z melancholią i niepokojem.
Wojaży głównego bohatera po bezdrożach wszechświata towarzyszy więc zarówno podniecenie i związana z nim lekkość podróżnika-odkrywcy, jak również dławiące poczucie odosobnienia, sprzyjające zadumie. „Samorost2” to niezmierzona galaktyka emocji zamknięta w poszukujących dźwiękach. Zapnijcie pasy i przygotujcie się do 40-minutowego lotu – jednego z najpiękniejszych, jaki kiedykolwiek przeżyjecie. Wielki album!
2006

5 KomentarzyDodaj komentarz
  1. Całość buduje niesamowity klimat.

  2. bylm ignorantem…teraz podłączam sie do pochwał :)

  3. rewelacja gierka jak i muza

  4. w rzeczy samej

  5. oj, tak… muzyka jak i sama gra w rzeczy sa wysmienicie genialne!


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress