Nowamuzyka.pl
Dobrej muzyki jest więcej. Nowe brzmienia od 2003 roku.


loscil – first narrows


kandayjczyk scott morgan co jakiś czas raczy nas porcją swej nowej elektroniki, jednocześnie za każdym razem udowadnia, iż ta nowa elektronika wciąż może być świeża i porywająca. nie ma co ukrywać – loscil to obecnie jedna z perełek w katalogu wytwórni kranky, prawdziwa gwarancja muzycznej jakości – krążki morgana mógłbym więc zamawiać zupełnie w ciemno będąc pewnym, że nie doświadczę zawodu. tak było z pierwszą, pełną chłodu płytką „triplepoint”, tak było z podwodną „submers”, tak jest również w przypadku „first narrows”.
scott morgan po prostu robi swoje: umiejętnie dobiera brzmienia, z wielkim wyczuciem tworzy klimat – wszystko to bez odwoływania się do coraz bardziej nudnych już klików i pstryków. „first narrows” jest jednocześnie kolejnym dowodem na to, iż nowa elektronika nieśmiało szuka nowych form wyrazu – najczęściej flirtując z „żywym” brzmieniem w postaci bardziej tradycyjnego instrumentarium. prócz wycinania „żywych” fragmentów ze starych magnetofonowych kaset, morgan postanowił zaprosić do studia znajomych muzyków – grającego na rhodsie jasona zumpano, gitarzystę tima loewena i „obsługującą” wiolonczelę nylę raney. artyści nagrali kilka improwizowanych setów, które stały się później podstawą poszczególnych fragmentów płyty. jednocześnie wszystkie tradycyjne brzmienia zostały zmieszane z elektroniką na tyle mocno, iż bardzo ciężko jest jednoznacznie powiedzieć gdzie i w jakiej formie występują. bez wątpienia wiolonczela króluje w kawałku ostatnim, bez wątpienia też rhodes tworzy przepiękny klimat w „brittle”. w każdym innym kawałku żywe brzmienie tworzy z elektroniką nierozerwalną całość – co sprawia, iż nowa muzyka loscil, w odróżnieniu od poprzedniej płyty, brzmi bardziej naturalnie, miejscami wręcz organicznie. bez wątpienia, po podwodnych, miejscami mrocznych przygodach z „submers”, swą nową płytą scott morgan wypływa na powierzchnię – jest więc bardzo przestrzennie, słonecznie i świeżo. jest kojąco i pięknie. prym wiodą ambientowe plamy, najczęściej pozbawione typowego dla morgana pulsu, wciąż jednak tworzące ten specyficzny, loscilowy trans.
otrzymaliśmy więc kolejny muzyczny prezent – krążek bardzo dobry, ambitny i przystępny zarazem, zapewne więc jeden z bardziej udanych dla nowych brzmień roku 2004. sam label kranky na czerwiec tego roku zapowiada nową, już teraz znakomicie ocenianą płytę innej gwiazdy w swym katalogu – pan american. mamy więc prawo sądzić, iż wiosna 2004 może być dla elektroniki bardzo udana.
2004


Dodaj komentarz

Wpisz swoje imię

Twoje imię jest wymagane!

Wpisz poprawny adres email

Adres email jest wymagany!

Wpisz komentarz



Nowamuzyka.pl © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystywanie zamieszczonych na stronie materiałów bez wiedzy i zgody redakcji - zabronione.

Design: WPSHOWER

Silnik dostarcza WordPress