COMOC – Wind Is In The East EP
Ania Pietrzak:

Zielona fala.

Laraaji – Bring On the Sun/Sun Gong
Jarek Szczęsny:

Piekło skrojone na miarę.

Dubit – Vitriol
Paweł Gzyl:

Studia nie poszły na marne.

Ghostpoet – Dark Days + Canapés
Jarek Szczęsny:

Dojrzałość artysty.

Siriusmo – Comic
Paweł Gzyl:

Koniec szczeniackich wygłupów.

Meridian Brothers – ¿Dónde Estás María?
Łukasz Komła:

Meridian Brothers po raz kolejny wysyłają nas na planetę szaleństw!  

STILL – I
Paweł Gzyl:

Gotowi na twerking?

Gebrueder Teichmann – Lost On Earth
Jarek Szczęsny:

Braterskie przedsięwzięcie.

Meeting By Chance – Lines EP
Ania Pietrzak:

Wydawałoby się, że muzyka nie słyszy tego kto słucha. To nieprawda, słyszy.

Khalil – The Water We Drink
Paweł Gzyl:

R&B tylko dla odważnych.

Zola Jesus – Okovi
Jarek Szczęsny:

Pop w industrialno-elektronicznej masce.

Beastie Respond – Information City
Krystian Zakrzewski:

Symulacje rzeczywistości.

Mount Kimbie – Love What Survives
Bartek Woynicz:

Bez wątpienia jedna z najważniejszych płyt tego roku!

Nadine Shah – Holiday Destination
Jarek Szczęsny:

Nie ma ucieczki od polityki.

va – samplitude – one step further


mamy do czynienia z wydawcnictwem będącym podsumowaniem ubiegłorocznej edycji warsaw electronic festival. impreza odbyła się w dniach 4-25 października 2003 i płyta „samplicity” ma za zadanie prezentować najciekawsze projekty związane z wef. zostawiając – na kilka chwil – muzyczną zawartość krążka na boku przyznać trzeba, że ten podwójny album to jeden z nielicznych świetne pomyślanych i profesjonalnie zrealizowanych pomysłów PR na naszej eksperymentalnej muzycznej scenie. właśnie o to chodzi – dzięki tej płycie sporo osób dowie się o festiwalu i zainteresuje się jego kolejną edycją, dzięki „samplicyty” również organizatorom uda się przyciągnąć wykonawców i sponsorów. świetny pomysł.
jak „samplicity” prezentuje się muzycznie? dość ciekawie – większość kawałków to muzyka na bardzo wysokim poziomie. szczególnie ciekawy jest drugi krążek – grają c.h. district, mr.incognito, qriozum. również paul farrington, mający na swym koncie współpracę ze scannerem i kilka prac dla labelu bip hop. eksperymentalna, klikowa elektronika, zazwyczaj dość mroczna, momentami bardzo ekstremalna, przypominająca dziwne dźwięki serii „invalid objects” czy klimat wytwórni mille plateaux. czasem tylko pojawi się szczypta żywych brzmień – w ramach wef 2003 grali między innymi panowie trzaska i oleś. a na deser – przyjemne dla ucha nagrania bydgoskiej formacji sing sing penelope. genralnie – jak na polski grunt – wydawnictwo wyjątkowe, będące świetną wizytówką tak festiwalu, jak i samych artystów.
„samplicity” to jednoznaczna odpowiedź dla tych, którzy zastanawiają się nad swoją obecnością podczas tegorocznej edycji warsaw electronic festival. odpowiedź jednoznaczna tym bardziej, iż w tym roku podczas imprezy mają wystąpić mistrzowie nowej elektroniki – autechre. czy dojdzie do tego koncertu – zobaczymy, dzięki „samplicity” mamy pewność, że festiwal i bez wielkich gwiazd może być sporą gratką.
2003

 


 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. emo

    Absolutny mistrz mój o panie!,począwszy od housowych wycinanenek w seksownym projekcie LUOMO dalej w live produkcjach jako Usitalo i własnie jako Delay..nie ma lepszego współczesnego podwodnego ambientu.(a na dodatek jego partnerka to Antye z Laub a-czyli niemiecka Bjork)