Steve Hauschildt i Ben Chatwin
Jarek Szczęsny:

Muzyka filmowa bez filmu.

Xavier Charles / Jacques Di Donato – Ilex
Łukasz Komła:

Poprzedni album francuskich klarnecistów ukazał się 22 lata temu. Mimo upływu lat niezmiennie improwizują na najwyższym poziomie.

Actress x London Contemporary Orchestra ‎– LAGEOS
Jarek Szczęsny:

Przesunięta granica.

Patryk Cannon – Family Movies Waves And Friends
Jarek Szczęsny:

Światowo jest.

Shygirl – Cruel Practice EP
Jarek Szczęsny:

Supernowa.

kIRk – Ich dzikie serca
Łukasz Komła:

„Ich dzikie serca” nadają naszym sercom rytm.

Underworld & Iggy Pop ‎– Teatime Dub Encounters
Jarek Szczęsny:

To były czasy, kiedy podrywało się stewardesy.

Jaye Jayle – No Trail and Other Unholy Paths
Jarek Szczęsny:

Americana poddana eksperymentom.

Trzy z Trzech Szóstek
Jarek Szczęsny:

Duy Gebord, Surowa Kara Za Grzechy i Krew.

Palmer Eldritch – Sidereal
Jarek Szczęsny:

Dobre kombinacje.

Kamasi Washington – Heaven And Earth
Jarek Szczęsny:

Kumulacja kulminacji.

Jimi Tenor – Order of Nothingness
Łukasz Komła:

Soundtrack tego lata!

Tropic of Coldness – Framed Waves
Jarek Szczęsny:

Nawet latem jest tu zimno.

Skadedyr – Musikk!
Łukasz Komła:

Norweskie „Szkodniki” potrafią zmysłowo kąsać awangardę! 



va – samplitude – one step further


mamy do czynienia z wydawcnictwem będącym podsumowaniem ubiegłorocznej edycji warsaw electronic festival. impreza odbyła się w dniach 4-25 października 2003 i płyta „samplicity” ma za zadanie prezentować najciekawsze projekty związane z wef. zostawiając – na kilka chwil – muzyczną zawartość krążka na boku przyznać trzeba, że ten podwójny album to jeden z nielicznych świetne pomyślanych i profesjonalnie zrealizowanych pomysłów PR na naszej eksperymentalnej muzycznej scenie. właśnie o to chodzi – dzięki tej płycie sporo osób dowie się o festiwalu i zainteresuje się jego kolejną edycją, dzięki „samplicyty” również organizatorom uda się przyciągnąć wykonawców i sponsorów. świetny pomysł.
jak „samplicity” prezentuje się muzycznie? dość ciekawie – większość kawałków to muzyka na bardzo wysokim poziomie. szczególnie ciekawy jest drugi krążek – grają c.h. district, mr.incognito, qriozum. również paul farrington, mający na swym koncie współpracę ze scannerem i kilka prac dla labelu bip hop. eksperymentalna, klikowa elektronika, zazwyczaj dość mroczna, momentami bardzo ekstremalna, przypominająca dziwne dźwięki serii „invalid objects” czy klimat wytwórni mille plateaux. czasem tylko pojawi się szczypta żywych brzmień – w ramach wef 2003 grali między innymi panowie trzaska i oleś. a na deser – przyjemne dla ucha nagrania bydgoskiej formacji sing sing penelope. genralnie – jak na polski grunt – wydawnictwo wyjątkowe, będące świetną wizytówką tak festiwalu, jak i samych artystów.
„samplicity” to jednoznaczna odpowiedź dla tych, którzy zastanawiają się nad swoją obecnością podczas tegorocznej edycji warsaw electronic festival. odpowiedź jednoznaczna tym bardziej, iż w tym roku podczas imprezy mają wystąpić mistrzowie nowej elektroniki – autechre. czy dojdzie do tego koncertu – zobaczymy, dzięki „samplicity” mamy pewność, że festiwal i bez wielkich gwiazd może być sporą gratką.
2003

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. emo

    Absolutny mistrz mój o panie!,począwszy od housowych wycinanenek w seksownym projekcie LUOMO dalej w live produkcjach jako Usitalo i własnie jako Delay..nie ma lepszego współczesnego podwodnego ambientu.(a na dodatek jego partnerka to Antye z Laub a-czyli niemiecka Bjork)