Babadag – Šulinys
Jarek Szczęsny:

Nie budźcie śniącego.

Lee Gamble – In A Paraventral Scale
Paweł Gzyl:

Początek trylogii.

Maurice Louca – Elephantine
Łukasz Komła:

Gargantuiczna bliskość jazzowego kosmosu.

Hoera. – ≈
Łukasz Komła:

Uderzająca subtelność. 

Julia Kent – Temporal
Jarek Szczęsny:

Hipnotyzowanie słuchacza.

Bendik Giske – Surrender
Jarek Szczęsny:

Zagwozdka.

Wiktor Stribog – Poradnik Uśmiechu OST
Stanisław Bryś:

Grzybowe melodie w duchologicznym sosie. 

Orphan Ann – The Practice Of Surrender
Paweł Gzyl:

Piękno w mroku.

Ami Shavit – Yom Kippur 1973
Jarek Szczęsny:

Inspirowane wojną.

Jakub Lemiszewski – Podróż Na Wschód – Część I
Jarek Szczęsny:

Kuba i kamień filozoficzny.

Mchy i Porosty – The Dead Pterodactyl
Mateusz Piżyński:

Techno na strychu.

Nkisi – 7 Directions
Jarek Szczęsny:

Kosmos można stracić z oczu.

Robert Farrugia ‎– Adrift
Mateusz Piżyński:

Harmonijny ambient z mrokiem tylko na okładce?

Passarani – W.O.W.
Paweł Gzyl:

Rzym-Detroit-Chicago-Sheffield.



va – samplitude – one step further


mamy do czynienia z wydawcnictwem będącym podsumowaniem ubiegłorocznej edycji warsaw electronic festival. impreza odbyła się w dniach 4-25 października 2003 i płyta „samplicity” ma za zadanie prezentować najciekawsze projekty związane z wef. zostawiając – na kilka chwil – muzyczną zawartość krążka na boku przyznać trzeba, że ten podwójny album to jeden z nielicznych świetne pomyślanych i profesjonalnie zrealizowanych pomysłów PR na naszej eksperymentalnej muzycznej scenie. właśnie o to chodzi – dzięki tej płycie sporo osób dowie się o festiwalu i zainteresuje się jego kolejną edycją, dzięki „samplicyty” również organizatorom uda się przyciągnąć wykonawców i sponsorów. świetny pomysł.
jak „samplicity” prezentuje się muzycznie? dość ciekawie – większość kawałków to muzyka na bardzo wysokim poziomie. szczególnie ciekawy jest drugi krążek – grają c.h. district, mr.incognito, qriozum. również paul farrington, mający na swym koncie współpracę ze scannerem i kilka prac dla labelu bip hop. eksperymentalna, klikowa elektronika, zazwyczaj dość mroczna, momentami bardzo ekstremalna, przypominająca dziwne dźwięki serii „invalid objects” czy klimat wytwórni mille plateaux. czasem tylko pojawi się szczypta żywych brzmień – w ramach wef 2003 grali między innymi panowie trzaska i oleś. a na deser – przyjemne dla ucha nagrania bydgoskiej formacji sing sing penelope. genralnie – jak na polski grunt – wydawnictwo wyjątkowe, będące świetną wizytówką tak festiwalu, jak i samych artystów.
„samplicity” to jednoznaczna odpowiedź dla tych, którzy zastanawiają się nad swoją obecnością podczas tegorocznej edycji warsaw electronic festival. odpowiedź jednoznaczna tym bardziej, iż w tym roku podczas imprezy mają wystąpić mistrzowie nowej elektroniki – autechre. czy dojdzie do tego koncertu – zobaczymy, dzięki „samplicity” mamy pewność, że festiwal i bez wielkich gwiazd może być sporą gratką.
2003

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze

1 Komentarz

  1. emo

    Absolutny mistrz mój o panie!,począwszy od housowych wycinanenek w seksownym projekcie LUOMO dalej w live produkcjach jako Usitalo i własnie jako Delay..nie ma lepszego współczesnego podwodnego ambientu.(a na dodatek jego partnerka to Antye z Laub a-czyli niemiecka Bjork)