VA – Orbital Planes & Passenger Trains Vol 1
Łukasz Komła:

Szukacie odpowiedniej ścieżki dźwiękowej, która umili wam podróż? Walijska wytwórnia Serein wyszła naprzeciw oczekiwaniom i przygotowała taką składankę.

Orbital Planes & Passenger Trains Vol 1
Danielle Liebeskind – Little Acts Of Rebellion
Adam Mańkowski:

Trio rozszerzone

Danielle Liebeskind ‎– Little Acts Of Rebellion
J.C. – Mugako
Paweł Gzyl:

W stronę eksperymentów.

artworks-000174276680-zscmbt-t500x500
Andre Kronert – WAD Remixes Part 2
Krystian Zakrzewski:

Dobre kawałki rodzą dobre remiksy.

ODDEVEN007_-_ARTWORK_A
Portable – Alan Abrahams
Paweł Gzyl:

Koniec z tańcami. Czas na piosenki.

CS3185759-02A-BIG
Wolfram – X
Paweł Gzyl:

Eksperymenty spoza czasu.

artworks-000157536799-ahzos2-t500x500
Benjamin Finger – 9,5 EP
Łukasz Komła:

Norweski producent o polskich korzeniach po kilku miesiącach ciszy przypomniał o sobie nową EP-ką!

Benjamin Finger - EP 9,5 - Sellout! Music 2016
Spacetravel – Dancing Therapy
Paweł Gzyl:

Włosi robią to inaczej.

PERL109CD_CU
Building Instrument – Kem Som Kan Å Leve
Łukasz Komła:

Norweskie trio po dwuletniej przerwie wydało nową płytę. Czy warto było na nią czekać?

HUBROCD2561_front
These Hidden Hands – Vicarious Memories
Paweł Gzyl:

Czy to jeszcze IDM? Czy już post-rock?

a0251434596_10
Bitamina – C
Łukasz Komła:

Jesteście gotowi wziąć kolejną porcję Bitaminy?

Bitamina - C
Pękala/Kordylasińska/Pękala – Utwory na perkusję i urządzenia elektroakustyczne
Łukasz Komła:

Czy artyści wykonujący muzykę współczesną muszą być zawsze śmiertelnie poważni? Ten duet oderwał się od tego schematu!

image
The 7th Plain – Chronicles I
Paweł Gzyl:

Dawno, dawno temu…

a0041949739_10
Kanthor – Messe Noire EP
Krystian Zakrzewski:

Totemy, obrządki, marzenia senne.

messe noire
Komplex

Roger Döring & Konrad Korabiewski – Komplex

Dobrze sprawdzone patenty, czyli połączenie instrumentów akustycznych i elektroniki, ale efekt niecodzienny.

Roger Döring (ur. w 1961 r.) to muzyk i aktor, który intensywnie tworzy od początku lat 80. Członek niemieckiego duetu Dictaphone. Wraz z Rudu Moserem (Einstürzende Neubauten) utworzyli projekt Orchestra Obscure. Współpracował też z japońskim gitarzystą i kompozytorem Takeshi Nishimoto. Obecnie swoją uwagę Döring skierował w stronę wspólnych działań z polsko-duńsko-islandzkim artystą multimedialnym Konradem Korabiewskim (ur. w 1978 r.) szukającym w swoich pracach nowych możliwości wykrywania, wyrażania i przenoszenia poglądów filozoficznych do świata sztuki. Korabiewski jest założycielem, a obecnie dyrektorem Skálar – Centrum Sztuki Dźwięku i Muzyki Eksperymentalnej w Islandii.

Album „Komplex” powstawał na przestrzeni ostatnich dwóch lat w Seyðisfjörður (Islandia) i Berlinie. Döring (saksofon barytonowy, tenorowy i klarnet) i Korabiewski (elektronika) wyszukiwali odpowiednich miejsc pod względem akustyki, w których mogliby zarejestrować swój materiał. Jak się okazało, mieszkanie Döringa w Berlinie i opuszczona fabryka przetwórstwa rybnego we wschodniej Islandii rezonują w wyjątkowy sposób, gdzie też dokonano nagrań.

Czarną płytę wypełniło osiem kompozycji, których niespieszne tempo pozwala odkryć istotę przekazu obu artystów (tytuły utworów również to podkreślają), czyli aspekt przemijalności twórczego życia. Muzycy zderzają ze sobą warstwę akustyczną i elektroniczną. Niby nic nowego, a jednak magnetyzm i hipnotyczny trans, jaki mamy na „Komplex”, nie pozwala przejść obojętnie obok tego wydawnictwa. „Kremmenerstraße” i „Seelischer konflikt” to znakomity wstęp zbudowany na partiach barytonowego saksofonu, a fantastyczny „Flucht” (niemal ambientowy) zachwyci fanów Colina Stetsona, choć chciałoby się, aby Kanadyjczyk nagrał coś tak minimalistycznego, jak to nagranie duetu. W „Hof” nakładane na siebie dźwięki saksofonu tenorowego oraz sonorystyczna, delikatna elektronika Korabiewskiego prowadzą nas do pięknego klarnetowego fragmentu „Wenn es gehen will laß es gehenn”. Z kolei „Aber langsam gehe ich meinen weg – langsam” zaskakuje swoją zadziornością uzyskaną przez brzmienie dyktafonu. Medytacyjna końcówka w postaci „Wohin des weges, wandersmann?” i „Zeit heilt alle wunden” utwierdza mnie w przekonaniu, że obcuję z niezwykle ciekawym albumem i liczę na więcej w przyszłości.

Płyta „Komplex” mogłaby być ścieżką dźwiękową do jakiegoś dokumentu Wernera Herzoga, lecz póki co istnieje jako autonomiczne dzieło pełne osobistego uroku. Ciężko jest się oderwać od tego winyla, mam nadzieję, że i was on zachwyci.

15.05.2015 | Gruenrekorder

 

Strona Konrada Korabiewskiego »Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

Polecamy:

Codzienne rekomendacje na Facebooku:

Komentarze