Henning Baer – Shatterproof
Paweł Gzyl:

Producencka wersja Grounded Theory.

ŻAL – Teodor
Paulina Miedzińska:

Muzyka ŻAL’u jest mroczna u podstaw, a drąży ją taneczne ziarno.

zvλd – Baklava
Maciej Kaczmarski:

Tajemnicze słodycze.

M.E.S.H. – Hesaitix
Paweł Gzyl:

Czy angielskiemu producentowi udało się przeskoczyć nowatorski debiut?

Nadah El Shazly – Ahwar
Łukasz Komła:

Egipska awangarda na krawędzi jawy i snu.

Anja Schneider – SoMe
Paweł Gzyl:

Pierwszy album niemieckiej producentki od dziewięciu lat.

Gajek – 17
Paweł Gzyl:

„17” to tak naprawdę odwrócone „71”.

Fallbeil – Macht Macht Zement
Paweł Gzyl:

Genialni dyletanci powrócili!

Various Artists – Watergate XV
Paweł Gzyl:

Tak się bawi Watergate.

Paul St. Hilaire & Rhauder ‎– Derdeoc
Maciej Kaczmarski:

Spadkobiercy kolektywu Basic Channel.

John Lake – #void
Jarek Szczęsny:

Jan od odczłowieczania.

Blush Response – Infinite Density
Paweł Gzyl:

EBM w służbie techno – i na odwrót.

Burial – Untrue po 10 latach
Redakcja:

Jak oceniamy „Untrue” z perspektywy 10 lat? Jak mocno ta płyta wpłynęła na nas, a jak mocno na elektronikę? Przeczytajcie opinie autorów NM i komentujcie.

Moritz Von Oswald & Ordo Sakhna – Moritz Von Oswald & Ordo Sakhna
Paweł Gzyl:

Mistrz dub-techno i kirgiska kapela ludowa. Co z tego wynika?

Robert Schwarz – The Scale Of Things

Elektroakustyczne manipulacje doprawione field recordingiem znów zdały egzamin.

Robert Schwarz to architekt, artysta dźwiękowy i kompozytor mieszkający w Austrii. Studiował między innymi muzykę komputerową na Uniwersytecie Muzyki i Sztuki w Wiedniu. Jest laureatem międzynarodowych stypendiów i nagród. Do tej pory wydał kilka płyt pod różnymi pseudonimami, a jego nagrania ukazały się nakładem takich wytwórni jak Gruenrekorder, Laton, Kinderkreuzzug, Vienna Wildstyle, Sonic Terrain czy Mudblob.

Teraz otrzymaliśmy album „The Scale Of Things” sygnowany nazwiskiem artysty, gdzie soundartowe eksperymenty zostały w niezwykle interesujący sposób połączone z nagraniami terenowymi. Winylowe wydawnictwo wypełniło siedem kompozycji. Całość otwiera głęboki i wciągający utwór „Drift Following The Seam”, w którym mistyczny wymiar spotęgowały proste, lecz sugestywne uderzania w kocioł lub jakiś ogromny bęben. Na płycie słyszmy field recording z różnych stron świata: m.in. z RPA z rezerwatu Mmabolela, z La Gomera (wyspa archipelagu Wysp Kanaryjskich), z Naksos (wyspa na Morzu Egejskim) i Yangshuo (powiat w południowych Chinach). Twórczość Schwarza jest również głęboko zakorzeniona w musique concrète, co też potwierdzają kolejne fragmenty: „In The Flat Field”, „Frost” i „Self-Propelled-Sound-Particles”. W tym ostatnim świetnie wypadają odgłosy owadów sprzęgnięte z brzmieniem syntezatorów modułowych, dzięki czemu uległy rozmyciu granice między tym, co naturalne a wykreowane. Dźwiękowy świat Austriaka jest zarazem fascynujący, hipnotyzujący, jak też niepokojący („With The Witch”, „Mabalel”, „From Surface Downwards”).

Robert Schwarz potrafi sukcesywnie wyprowadzić słuchacza nie z równowagi, lecz w przysłowiowe pole. Twórca umiejętnie i sprawnie gubi tropy, a jego elektroakustyczne manipulacje doprawione field recordingiem przenoszą nas w nieokreślone miejsce, co sprawia, że odkrywamy niby świat natury, ale mocno zniekształcony i niedookreślony. Obcowanie z „The Scale Of Things” to nie jest podróż do nikąd, to wyprawa wymagająca od nas tego, abyśmy sami określi nazwę tej nieznanej krainy.

15.05.2015 | Gruenrekorder

 

Strona Gruenrekorder »Profil na Facebooku »

 

Dołącz do ponad 10 000 fanów na Facebooku:

Komentarze